NIEŹLE ZROBIONY, ALE ARCYSZKODLIWY. OKUPACJA I HOLOKAUST

to rozdział zbyt bliski,by można się godzić na Spielbergowską manipulację. Wymowa filmu jest jednoznaczna,spójna z niemiecką i zachodnią linią wybielania Niemców jako narodu,a całą winą za zbrodnie obarczającą grupę chorych psychicznie fanatyków z SS pod hipnotycznym wpływem Adolfa Hitlera.No i widzimy tu dobrego Niemca,który uratował prawie wszystkich(w/g napisów końcowych)ocalałych z wojny Żydów. I kilku Polaków w tle, którzy nie robili nic,bądź wręcz sympatyzowali z oprawcami.Taki obraz kraju,który poniósł w tej wojnie największe straty-zobaczył w oscarowym filmie i zapamiętał cały świat.

Odpowiadam od razu tym,którzy nie widzą negatywnej wymowy tego filmu.

Niedawno ukazała się najnowsza biografia Oscara Schindlera, napisana przez Davida Crowe'a, historyka, profesora University of Columbia i członka Rady Naukowej Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie.
Profesor poświęcił pracy nad książką siedem lat, docierając do archiwów Abwehry, czeskiego kontrwywiadu oraz nieznanych dokumentów Schindlera, znalezionych w Berlinie wśród rzeczy jego kochanki.

Oto co mówi Profesor Crowe o samym filmie,a co napisałem gdzieś wcześniej-odnośnie przyjmowania przez niedouczonych odbiorców fikcji(czy manipulacji)filmowej-jako faktu:
,,- To dzieło akademickie, adresowane do amerykańskiego odbiorcy - mówi profesor Crowe. - Wy, Polacy, macie bardziej racjonalne podejście do historii; Amerykanie traktują filmy fabularne jako źródło rzetelnej wiedzy historycznej.
Napisałem tę książkę nie po to, by zdezawuować film Spielberga. Udramatyzowana wersja zdarzeń to jednak nie jest relacja historyczna. - Ludzie w istocie traktują zbyt dosłownie obraz Spielberga; scena dyktowania listy to licentia poetica, Izaak Stern to filmowa postać, w którą zlało się wiele biografii..."
No i ta biografia odejmuje,niestety blask postaci Spielbergowskiego Schindlera.
Książka Crowe'a przedstawia postać znacznie bardziej dwuznaczną niż pokazana przez Spielberga. Twierdzi, że po wojnie Schindler upiększał swoją historię. Ludzie, którzy zawdzięczają mu życie, "ubóstwiają go" - pisze Crowe - i
"zrobili wiele, by go chronić". W biografii znalazły się fakty,które były w dużej mierze przemilczane.
Schindler to lekkoduch, kobieciarz, alkoholik i bon vivant - są też inne sprawki. W 1938 r. Schindler wstąpił do Abwehry i był jej cenionym szpiegiem najpierw w Czechosłowacji, a potem w Polsce. Dostarczył Rzeszy wielu cennych
informacji na temat zdolności obronnych naszego kraju. Materiały znalezione w archiwach wywiadu czeskiego określają Schindlera jako "szpiega dużego kalibru i szczególnie niebezpiecznego typu".

Najwięcej kontrowersji budzi sprawa listy i tego, czy Schindler był jej autorem. Według najnowszej biografii, Schindler nie brał udziału w tworzeniu listy. Sam Schindler w jednym z listów napisał "nie miałem nic wspólnego [z
jej pisaniem]". Na to, kto znalazł się na ostatecznych zestawieniach, złożyło się kilkanaście wstępnych list. Żadnej z nich nie przygotował Schindler.To, co miało zostać nazwane jego listą, było dziełem wielu osób, wśród których znalazł się Marcel Goldberg, skorumpowany Żyd z tajnej policji, asystent oficera SS odpowiedzialnego za transport Żydów. Izaak Stern, który w filmie notował nazwiska pod dyktando Schindlera, nie mógł być w takim stopniu współtwórcą listy, bo pracował w tym czasie w obozie w Płaszowie.
No i sam fakt "walki"o Żydów na początku swojej działanlności podyktowany był uzyskaniem darmowych robotników,a później utrzymaniem ciągłości produkcji.Nie wiemy,na ile późniejsze jego starania były podyktowane wewnętrzną przemianą, a ile w tym było kalkulacji wobec faktu zbliżania się Armii Czerwonej i wybielenia swojej osoby dla"ratowania skóry".Wiemy natomiast z dokumentów,że postać Schindlera została po wojnie zmitologizowana przez samych ocalonych, jak i przez niego samego.Na wszelki jednak wypadek zbiegł po wojnie do Argentyny i tam czekał na rozwój wydarzeń.

No i jeszcze parę faktów o Spielbergowskiej manipulacji liczbami.

Na końcu filmu podaje on,że w Polsce żyje 4 tys Żydów,natomiast liczba POTOMKÓW uratowanych perzez Schindlera(żyjących współcześnie) - to 6 tys. Tak podał.Wymowne to bardzo i wnioski aż same chcą sie narzucać.

Prawda jest taka: 4 tys Żydów w Polsce-mowa tylko o Żydach ortodoksyjnych.Ich obecna prawdziwa liczba to 10-12 tys.(przy czym po II w.świat.wyemigrowało ocalonych Żydów ok.240 tys.!)
Tych z pochodzeniem jest rzecz jasna wielokrotnie więcej.

Jaki więc cel miał Spielberg w tym jawnym oszustwie,jak nie użycie tych fikcyjnych liczb do zdezawuowania roli Polaków w ratowaniu Żydów?

I na koniec - oficjalna,niepodważalna statystyka:
Spośród ponad 20 tys. uhonorowanych medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata aż prawie 1/3 stanowią Polacy:
Polska: 5941
Holandia: 4726
Francja: 2646
Ukraina: 2139
Belgia: 1414
Węgry: 671
Litwa: 630
Białoruś: 564
Słowacja: 460
Niemcy: 427
Włochy: 391
Grecja: 265
Jugosławia (Serbia): 121
Rosja: 120
Czechy: 115

Ale tego już Spielberg w filmie nie podał.
Pozdrawiam.

94
  • Panie Ciapek, ja wiem, że film upiększa postać Schindlera. Autorzy scenariusza oparli się w znacznej mierze na opwiadaniach "Żydów Schindlera" dotyczących jego osoby. A te opowiadania na pewno nieco upiększały jego postać - w końcu był tworzone przez ludzi zawdzięczających mu życie, więc na pewno kochających go. Polecam wspomniany przeze mnie film "Voices from the list".

    Ale ja przecież pisałem nie o tym. Co do tych liczb na końcu: 4 tys. Żydów - sam byłem zdziwiony. Piszesz, że może chodzić tylko o ortodoksów? Ale wziąłeś, mam nadzieje, pod uwagę fakt, że film podaje dane sprzed lat 13? A co do tego, czego Spielberg nie podał: również żałuję, ale przecież film nie był o tym. Film był o Schindlerze - o jednym bohaterze. I o ile dobrze pamiętam, jest mowa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w dodatkach.

    Reasumując: Wciąż tego antypolonizmu nie widzę. Liczby może się nie zgadzają, ale skąd wiesz, że to manipulacja? Swoją drogą, na początku napisane jest, że Polska padła po 2 tygodniach... Mnie sie wydaje, że to po prostu błąd, niewybaczalny, ale błąd, nie manipulacja.

    Pozdrawiam

    • Właśnie.Coś za dużo tych "błędów".Jakże to? Polska miałaby dłużej sie bronić niż Francja,czy Holandia?Lepiej zrobic błąd!
      A czy obecnie Żydzi chcą zwrotu majątku od Niemców?Nie-od Polski.Więc jak to tak?Od Narodu Sprawiedliwych? Nieee -trzeba zrobic błąd!
      No i poszło w świat.Z błędami.

      • Właśnie, Ciapek ma rację. Wydaje mi się również, że tych licznych rozbieżności z prawdziwymi danymi śmieszne i niewłaściwe jest nazywanie "błędem". Spielberg nie popełnił drobnej pomyłki w obliczeniach, jakiejś literówki czy ortografa - wtedy to byłby błąd. A tak ogromne mijanie się z prawdą jest po prostu wielką manipulacją świadomością widza, wciskaniem nieprawdy czy wręcz perfidnym oszustwem. Jeżeli kręci się film o tej akurat tematyce - bardzo poważnej; o wojnie, która pochłonęła miliony ofiar, która była wyznacznikiem przyszłego życia i psychiki tysięcy ludzi, która wprowadziła istotne zmiany w stosunkach politycznych, gospodarczych, nawet międzyludzkich etc etc - nie powinno się wprowadzać jakichkolwiek zmian statystycznych czy inaczej - "popełniać takich błędów" - nawet "dla dobra scenariusza czy fabuły".

      • Ano poszło. Żałuję.

        Jeszcze odnośnie danych liczbowych: mam przed oczami wyniki spisu powszedniego przeprowadzonego w 2002 przez GUS. Wynika z niego, że liczebność Żydowskiej mniejszości etnicznej w Polsce wynosiła wtedy (uwaga, uwaga ;-)) około 1,1 tys. osób. Obok podane są szacunki działaczy organizacji żydowskich (z 2000 r.) - wahają się między 8 a 10 tys. Dalej: liczebność wyznawców judaizmu - około 1,3 tys. osób, aczkolwiek część GUS-owskich speców uważa je za błędne (za niskie). I komu wierzyć? Rozbieżności te wynikają z róznego podejścia do tego zagadnienia: jedni badacze biorą pod uwagę tylko i wyłącznie pochodzenie (geny i te sprawy), a inni stopień asymilacji, to na ile dana osoba czuje się Polakiem, a na ile Żydem (a jeszcze inni jeszcze innne metody stosują). Tak więc nie da się "raz a dobrze" stwierdzić ilu jest w tej chwili Żydów w Polsce (i przedstawicieli innych narodowości też). Zatem to co napisane w końcówce "Listy" jest, wcale nie musi z gruntu nieprawdziwe.

        Pozdrawiam

        • >Tak więc nie da się "raz a dobrze" stwierdzić ilu jest w tej chwili Żydów w Polsce (i przedstawicieli innych narodowości też). Zatem to co napisane w końcówce "Listy" jest, wcale nie musi z gruntu nieprawdziwe.<

          Jak się nie da, to się W OGÓLE NIE PODAJE, a nie - wybiera skrajną wersję.

          • Dane GUSu są, jak by to powiedzieć, bardziej skrajne...

          • I całe szczęście ,że takie były wyniki! Teraz już naprawia się ten "błąd" i robiono już akcje bilbordowe np. "Jestem Polakiem" ,gdzie byli np żydzi i jestem żydówką ,jestem Polką itd itp. Ale celem akcji nie było ,żeby ujednolicić wyniki kolejnego spisu ,a właśnie ,żeby żydzi ,cyganie ,tatarzy ,niemcy itd ,się określili na kolejnym spisie jako żydzi ,cyganie i niemcy. A po co? Jak nietrudno zauważyć Polska to kraj którego istnienie jest bardzo nie w smak wieeelu narodom i to kolejna bardzo skuteczna metoda próby jego niszczenia. Jak wiadomo jeśli mniejszość ma koło 9% i więcej to zaczynają się z nią problemy ,chcą mieć wpływ na rządzenie państwem itd. Kampania promowania antypolonizmu wśród Polskich dzieci również temu służy ,zobaczcie ilu młodych i głupich ,wstydzi się swego chwalebnego pochodzenia ,bycia częścią narodu bohaterów. Podczas ,gdy anglicy (których można nazwać kolaborantami z komunistami ,bo sprzedali w niewolę Polskich pilotów którzy walczyli w bitwie o anglię) układali się z niemiaszkami i twierdzili ,że idąc na kolejne ugody "przynoszą nam pokój" ,to nasz prezydent miasta Warszawa ,mówił w radiu tak: "Pokój jest cenna i pożądaną. Nasza generacja ,wprawiona w wojnach na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój,jak prawie wszystkie sprawy tego świata ,ma swoją cenę. Wysoką ,ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia "pokoju za wszelką cenę". Jest jedna tylko rzecz w życiu ,ludzi ,narodów i państw ,która jest bezcenna. Tą rzeczą jest Honor.".
            A tutaj film Zadrugi ,który powinien być upowszechniany ,jak tylko się da i proszę byście go (jeśli wam zakłamywanie historii nie pozwala na potakiwanie) porozsyłali np. wśród znajomych pocztą elektroniczną ,lub udostępnili na FB ,My space ,czy NK:
            http://www.youtube.com/watch?v=lJOhTqpeNGk

      • Polska broniła się miesiąc a Francja o tydzień dłużej czyli więc to bez znaczenia.

    • A mi się wydaje, że po prostu chcielibyśmy, by nasz naród chwalono w każdym aspekcie i w każdym momencie. Jakoś tak odruchowo zwracamy się po atencję i doszukujemy się wszędzie spisku przeciwko nam, Polakom. A moim zdaniem Spielberg miał w poważaniu Polskę - to było jedynie tło wydarzeń, a nie główny bohater filmu.
      A liczby na końcu mają szokować. Wszystko to jedynie film fabularny. A filmy fabularne mają to do siebie, że naginają rzeczywistość. To tak jak z tymi "film oparty na faktach" - po czym okazuje się, że faktem jest, że była sobie dziewczyna i że umarła, a reszta została dopowiedziana przez filmowców.
      Za duży hałas w zasadzie o nic. Nie doszukujmy się spisków tam, gdzie mało prawdopodobne, by były.
      Chociaż mogę się mylić. Możliwe, że wieczorami Spielberg zastanawia się, jak podbić świat i doszedł do wniosku, że pierwszym krokiem jest całkowite upodlenie Polski.

    • a wiesz może jak owo "voices from the list" zdobyć? Ja szukałam i nic :/

    • A ja uważam, że ten błąd jest zamierzony i dziwi mnie brak protestu polskich władz. Gdyby ktoś nakręcił film o Hiroszimie i Nagasaki używając wielu prawdziwych nazwisk, a jednocześnie zamieścił tablice informującą z drobnym błędem, że Japonia skapitulowała 5 sierpnia 1945 roku, władze USA zasypałyby go pozwami sądowymi i zgnoiły.
      Ten błąd ma wiele konsekwencji historycznych, o których już wcześniej pisałem, więc nie będę się powtarzał, jeśli Cię to interesuje można przeczytać tu:
      http://www.filmweb.pl/film/Lista+Schindlera-1993-1211/discus...

    • Według mnie obraz Polaków w "Liście Schindlera" faktycznie jest tendencyjny. Widać to w scenie, w której było zakładane getto i dzieci rzucają kamieniami w stronę odchodzących Żydów, poza tą sceną Polacy (a raczej Polki) przedstawione tylko w roli zabawiających Niemców.
      Zdaje się, że świadomie pominięte zostały takie aspekty jak walki AK z Niemcami w momencie likwidacji getta czy Polacy w obozach koncentracyjnych.

    • Pisałem podobnie poniżej. z "dwoma tygodniami" to wpadka kosmiczna podważająca autorytet twórców już na samym początku, to jak z opowieściami Sztura o Polakach przywiązujących sobie dzieci do tarcz pod Cedynią. Ale ja oglądałem wersję filmu bez tego kompromitującego komentarza. A co to Sprawiedliwych statystyka jest prosta:
      Liczba Polaków pracujących na terenie getta krakowskiego: 1
      Liczba Polaków - bohaterów pomagających czynnie, z narażeniem życia Żydom w getcie - 100%.
      Wzmianka w filmie o Tadeuszu Pankiewiczu, bo o nim mowa - jest.
      Kazimierz, nie Sprawiedliwy, ale Wielki - wzmianka w filmie o tym, jak przygarnął Żydów z wrednej pozostałej części Europy, dzięki czemu osiągnęli tak wiele - jest. Dajmy więc spokój...

  • "Zachód" nas zawsze ma i będzie miał w głębokim poważaniu - i pamiętajcie o tym. A dziwicie się, że Polska tak walnie zwraca się do USA, robi za konia trojańskiego. USA może i tez ma ma nas w gruncie rzeczy gdzieś i potrzebuje tylko w określonych sytuacjach, ale to przynajmniej mniej boli od Niemiec i Francji za miedzą. Po za tym te niezwykłe umiłowanie wręcz buńczuczne wolności i braku bata nad sobą łączy nasze narody... ;) no dobra, nieważne - Czy Spielberg ma pochodzenie żydowskie??
    No to ładnie się odpłaca narodowi Polskiemu za te 5941 medali "Sprawiedliwych wśród...". No bo nie jest tak??? Taki pfhss oskarowy perfekcjonista nagle tyle błędów robi w filmie dotyczącym RÓWNIEŻ Polaków? To był już ten założony w 47r. Izrael, czy jednak Polska :| Przejrzyjcie na oczy - i jak tu pomijać te "brednie" o żydomasonerii??? Żydzi nie lubią Polaków, oskarżają o antysemityzm - a sami dają ku temu powody. No nie jest tak? Takimi filmami i szczególikami z "błędami" tylko to potwierdzają. Wierzycie, że to tylko "błąd"??? Już się boję jakby wyglądał Pianista Spielberga.... Polacy by tam pewnie wszyscy byli kolaborantami i bandytami na usługach Rzeszy. i jeszcze jedno - Polacy nie sprzedali połowy państwa jak Francja! Trochę godności miejmy - nawet gdyby okrzyknięto nas nacjonalistami i antysemitami. Prawdziwa historia jest po naszej stronie - nie dajmy jej zdłamsić. Popełniliśmy wiele błędów w historii, ale możemy być dumni, że nie daliśmy ciała kiedy inni dookoła dawali...

    • He, jakiś czas temu czytałem wypociny jednego oszołoma, który przekonywał, że "Pianista" jest filmem totalnie antypolskim? Czemuż ach czemuż? Ano, ze względu na jedną scenę: atak powstańców warszawskich na niemiecki szpital wojskowy. W scenie tej zostaje zabitych 2 niemieckich żołnierzy eskortujących rannego i niemiecka pielęgniarka. Zdaniem autora tekstu coś takiego miejsca zdecydowanie nie miało i zostało wymyślone przez Polańskiego celem oplucia powstańców i całego narodu Polskiego.

      Jak widać, gdy ktoś bardzo chce to się wszędzie może antypolonizmu dopatrzeć...

      Pzdr.

      PS Nie "tyle" błędów, na miłość boską...

      • Jeżeli patrzysz jako Polak, człowiek z konkretną wiedzą i zdaniem na temat okupacji - tak.Takie przypadki mogły się zdarzyć w całej tej hekatombie, jakim było powstanie. I Ty to rozumiesz.
        Ale ten sam epizod zasiany w surowej główce 15-letniego Johna z Oklahomy daje efekt skrajnie inny.
        Że w jakiejś tam wojnie w Europie źli Polacy tłukli Niemców. I już.

        Myślisz,że ten młody człowiek sięgnie po encyklopedię, by się czegoś więcej dowiedzieć? Gdy przeciętny Amerykanin słabo zna historię nawet własnego kraju? Dla niego Kennedy to był piosenkarz, a Roosevelt - futbolista. Odpowiedz sobie sam.
        A Polański nie robił Pianisty dla widza polskiego, Spielberg "Listy Schindlera" też.
        Jak dla mnie - kogo nie razi antypolskość w tych filmach, po prostu nie zna historii. Albo nie czuje się Polakiem.

        • No to trzeba by spytać Johna z Oklahomy... Uczciwie powiem, że nie potrafię sobie wyobrazić jego reakcji. Ale nawet jeśli, to chcesz przejmować się zdaniem kogoś, kto sądzi, że Kennedy był piosenkarzem? (Swoja drogą, pełno jest filmów z Kennedym - prezydentem w tle lub nie w tle, i z nich się jeszcze nie nauczyli kim był Kennedy?) Pzdr.

          PS Poczytaj pare recenzji i komentarzy na IMDB (lista ma tam doskonałe notowania); ciekaw jestem ilu ludzi stamtąd po obejrzeniu filmu wierzy, że to Polacy urządzili Holokaust. Ja nie znalazłem nikogo, ale może nie szukałem wystarczająco dokładnie.

          • To, że film ma wysokie notowania świadczy jedynie o tym, o czym mówił Ciapek-niskim poziomie inteligencji Amerykanow dla których film/kino/tv jest podstawowym zrodlem wiedzy."ilu ludzi stamtąd po obejrzeniu filmu wierzy, że to Polacy urządzili Holokaust". Niestety dzięki takim filmom coraz więcej. Nie wszyscy poprostu muszą wypowiadać się na forum.A skąd biorą się informacje w zachodnich stacjach telewizyjnych o "polskich obozach koncentracyjnych"?Uważasz, że jest to tylko BŁĄD językowy?Co do tych częstych w ostatnim czasie BŁĘDÓW: otoz podczas wojny w Afganistanie i Iraku liczne bombardowania i masakry osiedli cywilnych (glownie sunnickich (Irak), ale nie tylko) okreslane byly w mediach PRZYKRYMI INCYDENTAMI podobnie ostatnie rajdy armii izraelskiej w głąb terytorium Libanu a obroncow nie nazywano partyzantami ale terrorystami jakby PRZYPADKOWO zapominajac co oznacza termin "terroryzm"(obecnie ten, kto osmiela sie poddac krytyce dzialania Izraela i USA).Ciekaw jestem z jaka reakcja na zachodzie spotkalaby sie na zachodzie wzmianka w polskich mediach o "amerykanskich rzeziach" np w Wietmanie czy ignorancji wobec Ruandy.To tylko jeden z licznych sposobow falszowania terazniejszosci. A co do przeszlosci...moze slyszales o nowym pomysle dotyczacym stworzenia wspolnego dla UE podrecznika historii? Jesli nie to polecam:

            http://wiadomosci.onet.pl/1492628,11,1,0,120,686,item.html

            w ktorym czytamy:"Chodzi o to ? (...) ? aby tożsamość narodową przyszłych pokoleń obywateli Unii zastąpić poczuciem przynależności do zjednoczonej Europy"

            oraz (pomysl Fr-Nie)

            http://dwelle.de/polish/panorama/1.184083.1.html
            w ktorym czytamy m.in.:

            "W odróżnieniu do innych książek do historii, w tej znalazł się dodatkowy rozdział o Niemcach i Francji, jako państwach, które r o z p i n a j ą d a c h n a d E u r o p ą."

            Pomysl dotyczy historii powojennej ale zapewne kwestią czasu beda propozycje objecia ta jakze ciekawa lektura coraz wiekszego wycinka przeszlosci.Nie twierdze ze fakty w takich pozycjach beda zmieniane.Znajac ich dotychczasowe podejscie do sprawy polskiej przeklamanie historii bedzie polegac na wylaczeniu z zakresu nauczania pewnych niewygodnych faktow historycznych.To + kilka BŁĘDÓW w zupelnosci wystarczy

            • Stary, ja się zgadzam. Ale ten film nie jest temu winien. Ja naprawdę nie widzę w nim nic antypolskiego. Już bardziej możnaby się "Wyboru Zofii" czepiać, gdzie jeden z bohaterów - Polak - chwali nazistów. A tu? Tu niczego takiego nie ma. Jedyny błąd zaś to te "2 tygodnie" z początku. Pzdr.

            • Stary, ja się zgadzam. Ale ten film nie jest temu winien. Ja naprawdę nie widzę w nim nic antypolskiego. Już bardziej możnaby się "Wyboru Zofii" czepiać, gdzie jeden z bohaterów - Polak - chwali nazistów. A tu? Tu niczego takiego nie ma. Jedyny błąd zaś to te "2 tygodnie" z początku. Pzdr.

              • no bardzo przepraszam...tych "błędów" było znacznie więcej, chocby wspomniane juz liczby, ktore sa swiadectwem niekompetencji realizatorow.Ale wazniejsza jest kwestia osoby samego Schindlera...rozumiem, ze moze byc bohaterem dla osob, które "uratowal" ale film jawnie gloryfikuje jego dokonania i czyni zen niemal swietego, tym samym narzucajac widzowi sposób odbioru tej postaci.A to juz jest zle.Nikt nie siegnie (w USA) po jakąkolwiek ksiazke, niezalezny material prasowy, dokument w celu sprawdzenia historii. Skoro ktos taki jak Spielberg (czlowiek cieszacy sie bądź co bądź autorytetem) nakręcił takie "dzieło" tzn, że należy mu ufać i tak jest, o czym świadczą wypowiedzi na podawanym przez Ciebie imdb.com.A wspomniane "dwa tygodnie" nie są drobnym błędem lecz wypaczeniem historii. Podam absurdalny przykład: skoro dwa tygodnie to niewiele tzn, że wojna siedmiodniowa nie miała miejsca :)

                • O liczbach już była mowa.

                  Co do uszlachetniania Schindlera - racja, zgadzam się, i to też już pisałem (i to nie raz)... Ale czy to jest w jakikolwiek sposób antypolskie?

                  Raz na zawsze: ja WIEM, że ten film nie jest w 100% prawdziwy. WIEM to. Ale to nie znaczy, że jest antypolski, nie widzę tego antypolonizmu. Pzdr.

                  PS Polecam film "Voices from the list".

                • A to, że w Auschwitz mówią po polsku? To też Cię nie razi? A może się dowiedziałeś, że w tzw. holocauście zostali zabici również Polacy, Cyganie, Rosjanie? Dlaczego w tym filmie tego nie pokazano, nawet nie wspomniano? Bardzo dziwno "błędy". Film trwa ponad 3 godziny, a o tym zapomniano wspomnieć choćby przez 30 sekund. Ach, Spielberg i jego "prawdy historyczne". To się w grobie można przekręcić. Nic dziwnego, w końcu Spielberg sam jest żydem, więc po co miałby pokazywać, że ktoś inny tam ginął, prócz ŚWIĘTYCH wyznawców mojżeszowych?

                • To, że w Auschwitz mówią kilka słów po polsku nie dziwi mnie w ogóle, racja. Sam podobną ilość słów po niemiecku potrafię wymówić, co Niemca ze mnie chyba nie czyni? Nie mówiąc już o tym, że w II RP żyła całkiem niemała mniejszość niemiecka (władająca polskim nie gorzej niż niemieckim), która w ogromnej większości poparła nazistów.

                  Co do reszty - rozumiem, że można mieć to Spielbergowi za złe. Z pewnością mógł o tym wspomnieć, może i powinien. Z drugiej strony jednak - to film zwyczajnie nie o tym. To film o Schindlerze i uratowanych przez niego ludziach, i tyle. Podobne narzekania przypominają marudzenie pewnego włoskiego (chyba) dziennikarza, który zjechał z góry na dół "Katyń" Wajdy za... brak wspomnienia o zagładzie Żydów.

                  Polecam tez obejrzeć "Monachium". Przekonasz się, że Spielberg swych rodaków bynajmniej za świętych nie uważa. Albo i nie przekonasz się...

                • I te słowa po niemiecku umiesz wymówić z czysto bawarskim akcentem, prawda? A może ci ludzie z SS to byli tacy poligloci, że znali wszystkie języki świata? Któż odgadnie... Śmiechu warte...
                  Zastanawia to promowanie tego antypolskiego paszkwilu i pokazywanie go, gdzie tylko się da. A o Twoim "Monachium", to nikt nawet nie słyszał.
                  Do tego w filmie jest pokazane, że Schindler (lepiej go nazwać Żindler) sam płacił za żydów - i to grube miliony! Tymczasem było zupełnie inaczej. Ci żydzi, którzy mieli przemycone kryształy i kosztowności, wykupili się, a Schindler "zainkasował" od nich "datki", przekazując je SS.
                  Inne pytanie - ile razy w filmie pojawia się symbol swastyki?

                • "I te słowa po niemiecku umiesz wymówić z czysto bawarskim akcentem, prawda? A może ci ludzie z SS to byli tacy poligloci, że znali wszystkie języki świata?"

                  Nie umiem... Choć pewnie umiałbym gdybym ileś lat mieszkał w Bawarii, jak niemiecka mniejszośc w Polsce. Ale to ma być argument? Ci durni Amerykanie, którzy ślepo wierzą we wszystko co widzą na ekranie, nagle potrafią akcenty w polskim języku wychwytywać? Owych capo grali polscy aktorzy i to żadną tajemnicą nie jest, to i akcent mają taki jaki mają. Ale muszę przyznać - zaskoczyłeś mnie, nikt wcześniej z akcentami nie wyjeżdżał.

                  "A o Twoim "Monachium", to nikt nawet nie słyszał"

                  Aha, dobrze... Wyszła na wierzch twoja wiedza filmowa. W środę 09.03. leci na TVN7, polecam.

                • O "Monachium" nie słyszałeś? :o Czyli stawiasz tezy na temat poglądów reżysera na cokolwiek, nie znając nawet jego filmografii (a już nie wspomnę o jakichkolwiek innych źródłach, na których mógłbyś bazować w tym względzie)? No to pozdro... :/

          • i jeszcze jedno.Polska tradycyjnie nazywana jest "krajem antysemickim, w ktorym faszyzm ma wielu zwolennikow". Otoz tak dla scislosci, Polska to jeden z nielicznych krajow europejskich zakazuje w Konstytucji tworzenia jakichkolwiek partii, stowarzyszen itp odwolujacych sie w swych programach do ideologii komunizmu, nazizmu itd (art.13).Natomiast (tytulem przykladu) w Niemczech NPD w 2004 r. w wyborach do Landtagu Saksonii zdobyla 9,2 % glosow.Ot taka drobna roznica

    • Owszem Spielberg jest żydem. Oglądałem kiedyś program o nim ,gdzie mówił ,ze większość jego filmów jest dosłownie lub metaforycznie o żydach np. ET! xD Nie mogłem ze śmiechu ,ale tak jest. A żydki i niemiaszki gadają ,że to my mamy na swoim punkcie hopla. No cóż. Pozostaje nam się tylko uśmiechnąć z politowaniem.

    • Paradoksalnie, jakbyśmy z Hitlerem współpracowali tak jak Norwegowie, Francuzi czy Duńczycy, to nikt by się nas nie czepiał, bo byśmy znaczyli coś w świecie, a tak 1945 roku zostały same zgliszcza, a potem dobiła nas komuna. Dodajmy jeszcze, że do dupy mamy politykę historyczną i nie robi się u nas dobrych filmów o tematyce drugowojennej - te PRL-owskie są za mało spektakularne, a z kolei te współczesne odnoszą się jedynie do martyrologii i podniecaniem się śmiercią "honorową".

  • O co tyle krzyku? ja jakoś w trakcie oglądania tego filmu nie odniosłam wrażenia, że ktoś chce mi wmówić, że obozy koncentracyjne były polskie, albo, że wszysycy Niemcy byli cacy, a tylko jeden z nich - Hitler - był zły. spokojnie ;] wynajdujecie gdzieś spod ziemi jakieś pułapki czyhające na bezbronnego widza, a każdy swój rozum ma. z kolei kto jest ignorantem, dalej nim pozostanie. film jest jaki jest, nie sądze, żeby ktoś po obejrzeniu go wpadł w jakieś złe tory myślowe ;] pozdrawiam

  • nie wiem gdzie w tym jest cos antypolskiego?
    ze kapo mówią po polsku? a po jakiemu mieli mówić? - po polsku albo niemiecku innej możliwości nie ma.
    ze 4 tys. żydów? - nie ma obecnie więcej w Polsce niż 2 tys.
    ze Polska broniła się 2 tygodnie? - po 17 IX zostały tylko 4 punkty oporu więc chyba było po wszystkim.
    nie rozpatrujcie historii tylko z własnego punktu widzenia

    • Ci kapo, o ile dobrze pamiętam (bo film widziałem przeszło pół roku temu) powiedzieli ledwie kilka słow po polsku. Jeśli to, zdaniem niektórych, czyni z nich Polaków, to ja wysiadam.

      Co do tych dwóch tygodni - tu się zgadzam z narzekaczami. W scenariuszu z "5" przy słowie "weeks" zrobiło się "2" najwyraźniej. Ktoś powinien za to dostac po krzyżu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: