Kolejny film o bezsensie i głupocie wojen,

na których tracą wszyscy (za wyjątkiem producentów uzbrojenia), a szczególnie ci najbiedniejsi, którzy zawsze idą/giną w pierwszym szeregu za taką czy inną "Ojczyznę" (w Japonii głównie za cesarza). Japonia w II wojnie światowej to wręcz pomnik nonsensu wojen. Tylko czy jakakolwiek ma sens....?

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o