Wcale nie był taki obrzydliwy ...

Wszyscy z mojej klasy ostrzegali mnie abym broń Boże nie jadła w czasie, przed i po tym filmie. Spodziewałam się że w czasie filmu będę musiała biegać do łazienki a tu kicha. Jedyna rzecz która wydawała mi się choć trochę obrzydliwa to była scenka w której doktorek u Jenny (o ile dobrze pamiętam) swierdził chorobę a z jej blizny ciekła ropa ale bez przesady żeby to wywoływało wymioty. Jeśli ktoś lubi poryte filmy polecam "Frontiere(s)" To tyle ...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: