Film całkiem niezły - niestety z elementami szmiry w przedstawionych relacjach między
mężem a żoną (amerykańska sztampa, czyli facet pod pantoflem, który wyznaje miłość i
błaga o "kolejną szansę" - zresztą ta laska za ładna na Sutherlanda, co czyni ten związek
dodatkowo nierealistycznym).
Jeżeli chodzi o sedno, czyli elementy horroru, to film jednak nadrabia. Obok "Koszmaru z
ulicy Wiązów" najbardziej oryginalny pomysł, a przy tym genialny w prostocie.
No i ten świetny kawałek: "obiekty w lustrze są bliżej niż się wydaje".
/forum/21053473/topic/1825617/edit


Ladowanie