Generalnie jestem wielkim fanem starego kina s-f - kiedy jeszcze nie było możliwości maskowania dziur efektami specjalnymi, fabuły czasami osiągały poziom dziś niespotykany (jak na przykład bardzo mało znane Quiet Earth, również z 1985 roku). Po tak wielu pozytywnych opiniach zdecydowałem się obejrzeć Enemy Mine i cóż - pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to: CO JEST Z WAMI LUDZIE?!
[SPOILER ALERT] 4,5 tysiąca głosów, średnia "bardzo dobry" filmowi o kosmicie, którego ust nie będę komentował; który skrzeczy po swojemu w taki sposób, że miałem ochotę odgryżć sobie uszy, a po angielsku mówi jak upośledzony murzyn; do tego czyta żydowski Talmud (o przepraszam, Talmon...), jest hermafrodytą i w połowie filmu postanawia urodzić dziecko i na szczęście umrzeć; jego biedna rasa jest wyzyskiwana przez białych ludzi; źli umierają jak muchy, a dobrzy *nie wiadomo w jaki sposób* zostają nagle, cudownie odnalezieni, w obozie bandytów, zaraz po przyjęciu kuli prosto w serce! Nic tu się kupy nie trzyma, a do tego potwór który atakuje nieszczęsliwych rozbitków jest dokładną kopią Sarlacca z Gwiezdnych Wojen... Obejrzałem go do końca, tylko po to by sprawdzić czy to możliwe, że z każdą chwilą będzie coraz gorzej... Było. Nie pamiętam filmu, w którym marzyłem o śmierci jednego z głównych bohaterów po pierwszej minucie oglądania. [KONIEC SPOILER ALERT]
Jak dla mnie - pomyłka.
Zostawiam oznaczenie o Spoilerze, ale po prawdzie to co napisałem to przeciwieństwo Spoilera, coś bardziej jak TimeSaver, albo Defender, ostrzegający przed zmarnowaniem czasu i brukaniem swojego dobrego zdania o starej, dobrej fantastyce ;)
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
pojutrze (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (Polska)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4 -
Zbyt ciężkostrawny miks horroru i komedii
Dom w głębi lasu, 2011
autor: kulak4
-


Ladowanie