meski meski
ocena: 3

MacGruber...... hm... tytuł może i kojarzy się z MacGyver'em - na podobieństwie na nieszczęście w tym przypadku nie koniec. Nawet dla zdrowo upalonych, tutejszy humor jest tak prostacki i na tak niskim poziomie, że może się spodobać tylko jakimś pierwotniakom odmóżdżonym przez niepopularny już klej i bardzo popularne niezdrowe dopalacze. Być może to film dla ludzi z tej właśnie kategorii "wagowej" gdzie wyznacznikiem jest tylko ciężar i objętość czyjegoś mini mózgu... dlatego nie mówię, że film nie będzie się nikomu podobał, nie zniechęcam. Fajna muzyka z lat 80-tych - tylko co z tego... skoro ni cholery nie pasuje ona do całości? Nawet Val Kilmer, nie poprawia jakości tej "produkcji", chociaż... pan Kilmer dawno nie poprawił nic w żadnym filmie - a szkoda, kiedyś grał świetnie (no - może po prostu w dużo lepszych produkcjach). I chociaż z Morrisonem w "The Doors" dotąd najbardziej go kojarzę - niestety przez ostatnie gówienka jak to i np "GUN" - coraz mniej o tym pamiętam, a dawna eksplozja jego talentu aktorskiego niestety dzisiaj już się tak bardzo liczy.
3/10 za MacGrubera - to i tak wg mnie bardzo dużo.. (-;

  • Kszyhal
    ocena: 1

    Popieram w całej rozciągłości, ale moja ocena to 1/10. Nawiasem mówiąc nie wiem co w takim gównie robi Val Kilmer. Szkoda aktora.

  • penzionpodduby penzionpodduby
    ocena: 7

    ktoś tu nie łapie ironii i tyle.

  • nata_k nata_k
    ocena: 7

    ktoś tu nie łapie ironii... i ktoś tu nie zna Saturday Night Live.

    • meski meski
      ocena: 3

      Oczywiście, że zna. Wystarczy poszukać sobie na profilu w obejrzanych filmach. SNL to zupełnie inny rodzaj humoru.

      • nata_k nata_k
        ocena: 7

        aha, to ciekawe dlaczego MacGruber jest wytworem ludzi z SNL właśnie, i tam zresztą na początku leciał w krótkich odcinkach :>

        • szogun szogun

          Ten film to spin-off z snl-a, nie ma się co kłócić. Jedyne co boli, to, że film był debiutem Forte w roli pierwszoplanowej zaraz po odejściu z castu w SNL. No, a że film okazał się totalną klapą w box office'ie nie zwracając na usa+świecie nawet 10-milionowego budżetu, to Will spadł w niebyt aktorski. Film jest niezły w swoim wąskim gatunku hardcore'owej komedii, ale dla mainstreamu zawsze kojarzyć będzie się jak najgorzej. Ale i tak dziwię się, że nie znalazło się dość nastolatków, żeby zwrócić budżet. Może dlatego, że film miał za oceanem R.

  • amilis

    Jeszcze jedno twoje słowo i zostałbym odmóżdżony. Twoja opinia działa bardziej ogłupiająco niż klej i dopalacze razem wzięte. Nie sztuka jest krytykować coś czego się nie rozumie. W MacGruber postawiono na zamierzoną prostotę, parodię i bardzo ale to wyjątkowo bardzo trafne acz piekielnie niecenzuralne cytaty. Kto nie rozumie tak prostej, aż do śmieszności atmosfery filmu, ten musi mieć już zaawansowany stopień starczej demencji. Poćwicz, pobiegaj, ukrwij swój niedotleniony mózg przed wystawieniem opinii - zobaczysz wtedy że świat jest bardziej kolorowy, a nie czarno biały ; P nie trzeba fajek, dopalaczy itp., tylko zdrowego podejścia. Wg. powiedzenia "w zdrowym ciele zdrowy duch". I to by było na tyle

    • meski meski
      ocena: 3

      Jak chcesz rozpocząć w ten sposób miła pogawędkę to musisz wiedzieć, że twoje myślenie nie jest dla mnie wyzwaniem tylko kumulacją głupoty jaka płynie z komentowanego przez ciebie filmu. Gdybyś nie miał uwiądu starczego zamiast bani zrozumiałbyś to zanim cokolwiek do mnie napisałeś, a tak napsułeś sobie tylko skażonej krwi. Skoro jesteśmy przy temacie, to proponowałbym nie martwić się o moje niedokrwienie, tylko pilnować swojego okresu.
      K...wa odezwał się klient, który Terminatora uważa za arcydzieło...
      Ps. Proponuję skorzystać z cytatu z "Kingsajz" - "...nie kop pana bo się spocisz..." i wziąć go sobie głęboko do serca (-;

      • amilis

        A żebyś k...wa wiedział że Terminator 2 - Dzień sądu jest dla mnie filmem kultowym, jest to jedna z tych perełek kina s-f które rządzą przez dekady. Co się zaś tyczy twojej kontr odpowiedzi to potrzebna ci zimna krew,chyba byłeś w gorącej wodzie kąpany i za bardzo wziąłeś sobie do serca moją krytykę, tylko dlatego że była dosadna wyciągasz zaraz armatę na komara ? Szczerze przyznam że byłem zmęczony na to by dać ci wyzwanie zresztą nie ma czego żałować bo nie popisałeś się dyplomacją oceniając film. W sumie niezwykle rzadko kończę rozmowy nieporozumieniem i rzadko stawiam sprawy na ostrzu noża. Podoba mi się filmweb i ludzie tu piszący staram się szanować każdego a docinki to po prostu nic osobistego tylko cecha charakteru, która bywa zmienna w zależności od nastroju i okoliczności. Padłeś ofiarą żartu i tyle. Niech będzie remis, bo widzę że trafiłem na gościa "b e z p o c z u c i a h u m o r u" tzn. "z j a k i miś p r o b l e m a m i" jak mniemam ;P

        • meski meski
          ocena: 3

          Tak, niech będzie zgoda wokół nas (-; Nie kieruję się dyplomacją oceniając filmy. Sam przyznaj, że głupie to co napisałeś. Chyba nikt nie kieruje się dyplomacją... Czasem odpowiadając kieruję się dyplomatyką na zadanym poziomie. Cóż... biorąc pod uwagę ogólne statystyki, niewiele pomyliłem się w swojej ocenie tego filmu. Bez gniewu, kończę. Nic więcej...

        • piotrek78_filmweb

          Przepraszam że się wtrące , ale prawdziwym arcydziełem to jest Terminator 1 , nie uważasz . Dwójka jest ok , ale to nie arcydzieło , Arnold w T1 jest odjechany na maxa

  • piotrbimbasik piotrbimbasik
    ocena: 2

    Zgadzam się w całej rozciągłości - tak durnego i prostackiego filmu nie widziałem od bardzo dawna a oglądam sporo filmów, w tym wiele nienajwyższych lotów.

  • filutbak

    Ten film jest spojny.To pastisz/parodia filmow akcji z lat 80/90.Najlepiej odbiora go pewnie Amerykanie,wychowani na takich filmach.Wychwyca najwiecej niuansow.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: