MacGruber...... hm... tytuł może i kojarzy się z MacGyver'em - na podobieństwie na nieszczęście w tym przypadku nie koniec. Nawet dla zdrowo upalonych, tutejszy humor jest tak prostacki i na tak niskim poziomie, że może się spodobać tylko jakimś pierwotniakom odmóżdżonym przez niepopularny już klej i bardzo popularne niezdrowe dopalacze. Być może to film dla ludzi z tej właśnie kategorii "wagowej" gdzie wyznacznikiem jest tylko ciężar i objętość czyjegoś mini mózgu... dlatego nie mówię, że film nie będzie się nikomu podobał, nie zniechęcam. Fajna muzyka z lat 80-tych - tylko co z tego... skoro ni cholery nie pasuje ona do całości? Nawet Val Kilmer, nie poprawia jakości tej "produkcji", chociaż... pan Kilmer dawno nie poprawił nic w żadnym filmie - a szkoda, kiedyś grał świetnie (no - może po prostu w dużo lepszych produkcjach). I chociaż z Morrisonem w "The Doors" dotąd najbardziej go kojarzę - niestety przez ostatnie gówienka jak to i np "GUN" - coraz mniej o tym pamiętam, a dawna eksplozja jego talentu aktorskiego niestety dzisiaj już się tak bardzo liczy.
3/10 za MacGrubera - to i tak wg mnie bardzo dużo.. (-;
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 3 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie