Mad Max 2 jest filmem dość nietypowym, bo choć tytuł jednoznacznie wskazuje na kontynuację, to ma on ze swoim pierwowzorem niewiele wspólnego. Dokładniej tylko początek, w którym wyjaśnia, o co w 'jedynce' chodziło. Dzięki temu oglądając go byłem bardzo mile zaskoczony. To już nie jest ten sam prosty, nudny, toporny, pełen błędów i banałów Mad Max. Film którego jedynym atutem były sceny pościgu i który z science fiction ma tyle wspólnego co Gibson z polityczną poprawnością ;)
Oglądając jedynkę, męczyłem się strasznie i wielokrotnie miałem po prostu ochotę ów film wyłączyć. Jedynie końcówka trzymała 'jakiśtam' poziom...
Dwójka natomiast to zupełnie co innego. Widać wyraźną poprawę w niemal każdym aspekcie. Choćby gra aktorska, w jedynce tragiczna, a w dwójce całkiem znośna. Gibson zaś zmienił się wprost nie do poznania.
Film od początku ogląda się bardzo przyjemnie, w końcu czuć ten niezwykły klimat! Dla mnie rewelacja! 9/10 (dla porównania 'jedynkę' oceniłem na 4/10)
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 4 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
jutro (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie