Łot a szit.
3/4 fabuły to pościgi na ulicy, schematyczne i sztuczne do bólu. Gdzieś tam w głębokim tle reżyser próbuje przepchnąć jakąś tam historię zemsty za zabójstwo rodziny superpolicjanta na gangu motocyklowym. Robi to tak tragicznie, tak nieporadnie, że ręce po prostu opadają. Momentami chyba po prostu zapomina o tym, co kręcił w poprzednich scenach (sic!). Chociażby to dziecko Maxa i jego żony - raz jest, raz go nie ma, choć bohaterowie nadal są w tym samym miejscu (patrz: jadącym samochodzie). Ogromna jest także ilość innych śmiesznych wręcz błędów (Max zostaje postrzelony w kolano, ma je po prostu rozerwane, ale nie ma dziury wylotowej z drugiej strony).
Mel Gibson prezentuje świetnie drewno, które będzie strugał przez całą swoją dalszą karierę, z chwilowym wyskokiem dla "Breavehearta".
Tania, gówniana reklamówka kilkunastu modeli samochodów i motorów, która udaje, że jest filmem.
1/10
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 4 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
jutro (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie