Na początek bardzo proszę o wyrozumiałość, bo jestem chyba jedyną znaną mi osobą, której film się nie spodobał...
Straszne rozczarowanie.
Pierwszy, wysokobudżetowy film Peckinpaha zwiastował świetne widowisko, zaprawione goryczą, zasnute posępnym mrokiem. Zamiast tego, otrzymujemy mdłe, mało ciekawe i niezajmujące kino trącące banałem, bez dosadnej (jak to można było wywnioskować na początku po komentarzu z offu) puenty.
Dziwna sprawa – film posiada niby wszystkie elementy, z którym można zbudować wielkie kino, ale małe doświadczenie Peckinpaha dało o sobie znać, lub wręcz przeciwnie, ten jeden raz, zawiódł go jego świetny zmysł - obraz rozbity na kolejne sceny nie ma w sobie za grosz dramaturgii, a cały konflikt zostaje zdegradowany do kilku przepychanek, krzywych spojrzeń i banalnych bom-motów wygłaszanych ze śmiertelną powagą przez postaci.
Rzecz to strasznie rozlazła, począwszy od przydługiej ekspozycji (jak można to było zrealizować świetnie i z przytupem pokazuje choćby przypadek „Parszywej dwunastki”), przez kolejne nic nie wnoszące mieszanki wątków (ten kobiecy można sobie było darować, tym bardziej, że niewiasta, jak to zwykle u Peckinpaha bywa, jedyne co ma do zrobienia, to rozłożenie nóg), na trywialnym finale kończąc.
Nawet znakomici aktorzy nie pomogli – tutaj nikt nie staje się lepszy, ani gorszy, nie przejdzie żadnej przemiany i nie wyniesie nic z całego konfliktu, co najwyżej niczym Gary Cooper odjedzie w kierunku zachodzącego słońca.
Nie tego się po Peckinpahu spodziewałem. Ale to moja wina. Tak to jest jak wcześniej obejrzałem kilka jego arcydzieł…
Moja ocena - 4/10
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 4 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
jutro (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie