Nie wiem co bardziej

Smutna historia o pięknej kobiecie...czy piękna historia o smutnej kobiecie

77
  • Pięknie napisane :)

  • Bardzo trafny komentarz :)
    Film niezwykle klimatyczny, hiperbola prostego, ale rosnącego w siłę (niestety!) zjawiska, jakim jest lęk przed innością, przedzierzgnięty w nienawiść. ||||SPOILER |||| Bardzo podobało mi się, że w tym filmie "barwnym ptakiem" nie był członek subkultury, osoba o odmiennym kolorze skóry, wyznaniu czy orientacji... Największym "grzechem" Maleny była jej uroda, tego nie można wpisać w ramy żadnej ideologii. Świetny dowód na to, że mechanizm lęku i nienawiści jest zawsze ten sam, niezależnie od tego, wobec kogo/czego zostały owe uczucia ukierunkowane. Zakończenie filmu też znamienne i bardzo prawdziwe - miejscowe kobiety, które przyjmują Malenę do swojego grona, po tym jak sprowadziły ją do poziomu bezpiecznej przeciętności...|||| SPOILER|||| Piękna i mądra historia.

  • Smutne, to prawda. I kobieta też smutna. Ale film także o tym, by nie oceniać ludzi po pozorach, by być wobec nich sprawiedliwym. Do tego dobry obraz włoskiego społeczeństwa tamtych lat. Więcej o filmie piszę u mnie na blogu: http://www.recenzentka.eu/recenzje-filmow/malena-2000-recenz...

  • Malena była więźniem własnego piękna. Zatrważająca jest niemożność ucieczki. Uwielbiam moment gdy przefarbowuje ona włosy i dramatycznie poddaje się temu.. Cudowny film.

  • Rozumiem komentarz, ale jestem w stanie jednoznacznie odpisac : smutna historia o pięknej kobiecie..., nie, nie piękna historia o smutnej kobiecie.
    Smutna kobieta, smutna historia; nic pieknego w niej nie ma, bo brzemie na kobiecie zostanie do konca. Wstyd i hańba - wstyd ludziom, ktorzy jedynie ją osądzali, albo byli o nią zazdrosni. Wstyd rowniez dla chlopca, ktory wielokrotnie mogl interweniowac, aczkolwiek glownie byl obserwatorem. Czy rozmowa, czy interwencja w jej obronie bylyby jakims krokiem, a tymczasem chlopiec uwielbial i slinil sie jak inni mezczyzni na te piekna kobiete, ktora wlasciwie tylko tym zawinila - urodą. To jej uroda byla motywem przewodnim filmu, jakze mocnego i jednak bardzo dobrego. Racja jednak jest, ze komentarze ktore slyszala od mezczyzn, czy chlopców uwagi na temat tego co chcieliby z nia robic - w zadnym przypadku nie mialy do czynienia z romantycznym wzdychaniem; zapewne wszyscy masowo by sie na nia rzucili (jak prawnik, jak inni) - smutne.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: