Scena alternatywnej przyszłości Steve'a

Scena kiedy Mama wyobraża sobie jak mogłaby wyglądać przyszłość jej syna jest tak perfekcyjna, że aż brakuje mi słów. Montaż, muzyka (Ludovico Einaudi - "Experience"), wszystko. Istna perełka. Właśnie dla takich przeżyć oglądam filmy!


P.S. Gdyby ktoś miał do polecenia inne filmy, w których występują podobne sekwencje gdzie muzyka i obraz razem powodują ciary to niech napisze ;) Mi na myśl przychodzi np. wspomnienie Snape'a z ostatniej części HP, chyba najbardziej emocjonalna scena całej serii.

9
  • u mnie ciary wywołała kilkuminutowa scena na plaży w filmie "Atonement", ogólnie polecam ten film

  • W takim razie muszę, ale to naprawdę koniecznie, koniecznie muszę Ci polecić "Dawno temu w Ameryce". Film jest, być może dla Ciebie, okrutnie długi - trwa aż cztery godziny i jedenaście minut, ale pierwsze dwie to absolutna wirtuozeria pod względem zawarcia takiej dawki sentymentalizmu. Jeśli nawet to za dużo, to chociaż pierwsze czterdzieści minut. Co za ujęcie! Konkretnie: minuta 37 i pięć następnych, stary Noodles, jesienna plucha, deszcz, mrok, syf, gangsterzy, szemrane sprawki, jednak jest to jedno miejsce - toaleta w rodzinnej knajpce Moe - wyrwa w ścianie, wzrok, dusza, przejście za mur, a tam nieskazitelna biel, sakralizacja i AMAPOLA!!! (spokojnie to tylko utwór kompozytora, przegenialny z resztą) To trzeba ujrzeć! Poezja, delicje i inne takie tam... Druga scena: czytanie "Pieśni nad Pieśniami".
    Nie używaj żadnych pojedynczych scenek z Youtuba. Albo cały film, albo pierwsze 40 minut (choć zakładam, że po tym, co zobaczysz zostaniesz na pozostałe trzy godziny; a warto!).

    Wskazówka do osiągnięcia dreszczy: Kompletnie się odizoluj od świata - tylko Ty, ekran i słuchawki na uszach.
    Jak obejrzysz to koniecznie odpisz.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o