Nic się nie dzieje?! A te wszystkie buty od MANOLO?! *.*

...maria antonina tańcząca do muzyki rockowej, trampki w garderobie wśród tych wszystkich "manoli"... do tego góry słodyczy, szampana, kosztownych materii! ach! można się zapomnieć!
jestem pełna podziwu, jeśli chodzi o odtworzenie w filmie nastroju tamtych czasów, zwłaszcza mody - wszak to maria antonina była tą, która wprowadziła modę na "pastereczkę" i tzw. "sielankę" rokokową. cukierkowość i brak tzw. "głębszej refleksji" (cóż to jest, by the way?!) może razić tych, którzy nastawili się na film historyczny, polityczny, społeczny i nie wiem jeszcze jaki. ale sam plakat sugeruje już atmosferę. jestem zachwycona wyrafinowaną tkanką tego obrazu filmowego, który jest odniesieniem przede wszystkim do sztuki i mody czasów marii antoniny (a nie do debat politycznych i rewolucji francuskiej, no halo!)i przypomina płótna francois'a boucher'a czy jeana-honore fragonard'a. wielkie brawa! film w 100% artystyczny, utworzony z wielką dbałością o niuanse.
-> http://www2.oakland.edu/users/ngote/images-full/fragonard-sw...

8
  • użytkownik usunięty

    Och...W takim razie MUSZĘ iść na ten film !!!!! :) :) :) bardzo zachęcił mnie Twój post i pozwolił rozwiać kilka wątpliwości dotyczących tegoż właśnie filmu. A obrazek pod linkiem - CUDOWNY !!!(uwielbiam takie :)) Pozdrawiam cieplutko :)

    • Cieszę się, że Cię zachęciłam, zazwyczaj wyrażam opinie przeciwstawne do tzw. "ogółu", dlatego często jestem za to atakowana (śmiech), a tu proszę - jaka miła niespodzianka ^.^ A obrazek to oczywiście Fragonard "Huśtawka", myślę, że pasuje do filmu idealnie! Chyba zacznę się szerzej interesować sztuką rokoko (studiuję historię sztuki, może temu się poświęcę? hmm...czyżby coppola mnie aż tak zainspirowała?!)

      • użytkownik usunięty

        No cóż...jeśli tak piszesz swoje posty jak ten otwierający temat, to wybacz, ale zdziwiona jestem tym atakowaniem...Jeśli obraz pasuje do filmu idealnie, to w takim razie doczekać seansu się nie mogę :)A widziałaś może inne filmy Coppoli ? Wstyd się przyznać, ale ja nie...;)

        • film był cudny,cudny,cudny,ale nie oddaje realiów epoki.wida,że dopiero zaczniesz interesować się rokokiem...po pierwsze ludzie się wtedy nie myli, ciągłe wymaczanie się m.antoinette w wannie jest w rażącej sprzeczności w faktami.poza tym ona i król wciąż się kłócili, bo ona miała 1000 kochanków w tamtych czasach była bardzo silna fascynacja magią, "napojami miłosnymi" i pierwszymi doświadczeniami z elektrycznością, dziwne że w filmie nie ma o tym nic, więc nie postulowałabym o dbałość o niuanse. że sielanka zgoda, generalnie to taki wyciszony, spokojny film, co stanowi rażącą sprzeczność z tym jak ta epoka naprawdę wyglądała i w zasadzie właśnie dlatego on jest taki piękny...

          • użytkownik usunięty

            Trochę o Marii Antoninie wiem :) O tym, że wtedy ludzie się nie myli - niestety też...Cóż, takie czasy :) ale urok swój miały :) Nie wiem za bardzo do kogo skierowałaś swój post : do mnie czy do założycielki tematu, ale w takim razie może odpowiem pośrednio za nas dwie :) Tak, masz rację : dopiero zaczniemy interesować się bardziej rokokiem <tak myślę> :) Pozdrawiam :)

          • Po pierwsze: rokoko to nie jest epoka! To raczej styl, na dodatek dość efimeryczny w sztuce, a więc i w modzie, poza tym - pewien specyficzny rodzaj mentalności. Myślę, że dla owej mentalności właśnie nie był najważniejszym fakt, iż mieszkańcy Wersalu nie posiadali łazienek i w związku z tym ich higiena osobista była dość zaniedbana (by nie powiedzieć tego dosadniej). Po drugie: gdyby sztuka (np. malarstwo, literatura i ...film) ukazywały bezpośrednio to, co było "tak naprawdę" (choć tego nigdy do końca nie wiadomo!), wówczas przestałaby być, przynajmniej dla mnie, sztuką (sama zauważyłaś, że właśnie dlatego film jest piękny; w przeciwnym razie byłby kolejnym, nudnym filmem historycznym, a tak jest bardzo autorski i w ogóle) *.*

            • O ja! Przeczytałam Twoje posty i jestem pod wrażeniem Twojej elokwencji, umiejętnosci skonkretyzowania mysli,a przede wszystkim wiedzy ! Cieszę sie,ze przeczytałam Twoje komentarze ,bo nastawily mnie one przychylniej do tego filmu (mimo swietnej Coppoli duzo osób krytykuje Marie Antonine) . Przemowily do mnie Twoje odczucia zwiazane z tym filmem i spowodowaly,ze JEDNAK pojde do kina ! :D
              pozdrawiam!

            • nigdy nie stwierdziłam, że rokoko to epoka, ale myślę że ten film nie do końca oddaje panujący wtedy specyficzny rodzaj mentalności, jak go określiłaś. co nie wpływa na moją ocenę filmu, jako dzieła artystycznego. film jest śliczniutki:)

              • Bylem ogladalem i czekalem ...czekalem ... czekalem ....

                Po 30 minutach filmu fabula stawia rownolegle 2 glowne watki zycie marii i sytuacje polityczna ... w zaleznosci co kto woli moze poswiecic temu uwage ... dla mnie jednak ten zabieg spowodowal takie niesmaczne rozmycie sie fabuly...Tutaj niespojnie i cukierkowo pokazane zycie marii a po drugiej stronie dramat narodu wywolany beztroska i brakiem wiedzy wladcow ...

                Film napewno jest uczta dla oka jesli idzie o kostiumy pewnie ... jest to uczta i spelnienie marzen kazdej kobiety wspolczesnej(uzaleznionej od zakupow) moc przebierac miedzy tonami ubran , opychac sie lakociami , bawic itd itd. pewnie czemu nie jakby mnie bylo na to stac a co mi tam :)
                Niemniej jednak pustka ... film procz scenografii kostiumow rozsadza wszechogarniajaca pustka ...
                Maria Antonia to typowa imprezowiczka (wybaczcie) puszczalsja nie zdajaca sobie sprawy z konsekwencji jej maz to indolent polityczny ktory jest obstawiony przez karierowiczow ... I co z tego ?
                Tak jak w scenie rytualnego posilku podczas ktorego niema zadnych uczuc ani niczego tak jest i z filmem :/
                Obejrzalem ale z racji moich nieprzychylnych pogladow na mode i przepych
                ten watek mnie nie kupil...myslalem ze rys charakterologiczny glownej bohaterki bedzie ciekawy (uczucia,dylematy,decyzje...) a tutaj bez zadnych ceregieli dostale Marie Antonine w pigulce :/...Obrraaa napewno watek polityczny uratuje ta wydana przeze mnie forse ... no i cholera jasna ! Ten takze po macoszemu potraktowany ...
                A potem nagle przeskok o 20 lat nikt nic nie wie jakis obraz z dzieckiem potem bez ... Olaboga ! zbyt szybko zbyt chaotycznie ze zbyt przesadnym przepychem ...
                Niemniej jednak dla osob ktore lubia cieszyc sie wystawami sklepowymi napewno nie zawioda sie tym filmem...Jest mnostwo malutkich pierdolek swiecidelek perelek bizuterii kolorkow flircikow i takich dupereli za ktorymi kobiety niektore wprost przepadaja ...
                Uciecha dla oka ... popatrzysz ...popatrzysz ... i nic z tego nie wynika ...


                SaLuT

                • użytkownik usunięty

                  Jak już wcześniej wspominano : film ten podoba się bardziej kobietom niźli mężczyznom :) Mężczyźni z natury wolą rzeczy jasne i konkretne, kobiety lubią pomieszane z poplątanym w subtelny sposób :) Pozdrawiam ciepło !

                • łamię moją zasadę,że nie odpowiadam kretynom,ale muszę to powiedzieć: te czasy tak wyglądały!!!!!!!maria BYŁA wielką imprezowiczką, a jej wydatki doprowadziły frację do ruiny.to były czasy wielkich kontrastów: życie arystokracji to była wielka sielanka, a z drugiej strony był dramat ludu...jak idziesz na film historyczny to nie narzekaj na historyczne elementy fabuły!

                • Och! InsaneRabbit rzeczywiście zaplątał się sam w swych powikłanych przemyśleniach. Nie chcę tu przeprowadzać rebelii kobiet kontra mężczyznom, ale cóż... faktem jest, że nasz kolega poszedł na film bez dostatecznej wiedzy o czasach Marii Antoniny. Właśnie o to chocdziło! Kontrast między dworem (w Wersalu), a biedotą Paryża! Poza tym, też już nie mam ochoty na kolejne wyjaśnienia, żeby się wypowiadać, trzeba mieć o czym, a nie tak- byle COŚ napisać... eh!

                • Och! InsaneRabbit rzeczywiście zaplątał się sam w swych powikłanych przemyśleniach. Nie chcę tu przeprowadzać rebelii kobiet kontra mężczyznom, ale cóż... faktem jest, że nasz kolega poszedł na film bez dostatecznej wiedzy o czasach Marii Antoniny. Właśnie o to chodziło! Kontrast między dworem (w Wersalu), a biedotą Paryża! Poza tym, też już nie mam ochoty na kolejne wyjaśnienia; żeby się wypowiadać, trzeba mieć o czym, a nie tak- byle COŚ napisać... eh!

                • użytkownik usunięty

                  Tak, racja...Wiecie co, zakończmy już tą dyskusję póki się da w miarę kulturalny sposób....;) Pozdrawiam :)

                • Dobrze moge byc kretynem ... moge rowniez sie poplatac ....
                  Ale na litosc boska o jakim kontrascie wy mowiwce skoro zadnej biedoty nie bylo w filmie pokazanej ??????
                  Podloze histryczne i tamten okres znam na tyle dobrze ze nie przeszkadzaly mie detale czy sie myli nie myli ... syfilis powszedni wypadajace zeby ..itd itd

                  Poprostu stwierdzilem ze film jest pusty ... postawiono 2 glowne watki przez rezyserke...biograficzny marii i polityczny Austri ... i oba finalnie zostaly potraktowane po łebkach po macoszemu...

                  Film jest pusty a kontrasty zadne bo czlowiek ktory nic nie wie o biedocie w tamtych czasach jej nie widzi...(zabieg rezyserski) w koncu antonina tez nie widziala...LUZ ... Co z tego filmu tak naprawde wynika ?
                  BYla sobie laska imprezowiczka po ktora przybyli i jej leb scieli ...
                  ? to ma byc ukazanie dramatu ?
                  No mili drodzy ....
                  Nie mowcie mi ze wszystkie blyskotki i inne duperele zaspokoily wasze oczekiwania po takim DEBIUCIE jakim bylo miedzy slowami ???

                • nie miałam oczekiwań na dramat.miałam oczekiwania na film historyczny. ale racja,ten spór jest idiotyczny.

                • Uważnie przeczytałem Twoją recenzję i stwierdziłem, że podoba mi się ten wywód - 7/10 !!! Niedługo później miał miejsce uzasadniony bunt ludu francuskiego.

          • Z tego co pamiętam, po pojawieniu się dzieci MA i Ludwik bardzo się polubili, przyjaźnili się o kłótniach nie było mowy. Miała tylko jednego i to domniemanego kochanka- Fersena.Poza tym , MA nie była aż tak rozrzutna. Cały Wersal doprowadził do ruiny Francuzów. Nawet mawiała:" Nie potrzebne mi diamenty, bo Francji bardziej potrzebne są okręty"

  • THX InsanE RabbiT, oszczędziłeś mi czasu.

    • InsanE RabbiT "Między Słowami" nie było debiutem Sofi Coppoli ;]. Jej pierwszy film to "Przekleństwa niewinności". Zresztą według mnie ten obraz tym dzieckiem, który już wspominałeś i scena z tym obrazem była można powiedzieć trochę podobna do stylu "Między Słowami" tak mi się wydaje ;].

  • Jeśli ktoś jest nastawiony na politykę i głębszą psychologię, to rzeczywiście ten film jest pustawy. Ale jako feministyczne odczytywanie historii (znajdźmy w tym kobietę) spełnia swoje zadanie.

  • tldr, nie było ścięcia, więc 1/10 i all arguments are invalid.

  • Dla mnie ten film przedstawiał ówczesne, beztroskie i cukierkowe życie elit rządzących. Ludzi, którzy dzięki pieniądzom obywateli i łupom wojennym nie mieli żadnych problemów i zmartwień (tych przyziemnych) oraz byli totalnie odcięci od realiów normalnego życia.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: