Bodil Bodil
ocena: 4

Rzadko to piszę, ale ten film to jakieś nieporozumienie. Nudny niemiłosiernie, nijacy bohaterowie, trudno przejąć się ich losem. I Złoty Lew tu nie pomoże..

  • La_libertad La_libertad
    ocena: 10

    Dla mnie ten film nie jest martwy. Ale raczej opowiada o umierajacym świecie. O powolnym odchodzeniu w zapomnienie świata zhumanizowanego. Przemiajniu kultur. Film pełen nostalgi dlatego też niby taki troche powolny. Stawia mnóstwo bardzo istotnych pytań o kondycje współczesnego świata. Prawdziwa sztuka!

    • ganesa ganesa

      Zgadzam się z twoją interpretacją. Sam tytuł "Martwa natura" jest bardzo wymowny. Pierwszoplanową rolę zdaje się grać sceneria, a bohaterowie stają się ofiarami umierającego świata, smutni, zrezygnowani, okradzeni z głębszych emocji. Widoczny jest dla mnie kontrast pomiędzy pięknem natury (scena zielonej rzeki) a szarością i brzydotą blokowisk. Groteskowa scena odlotu w kosmos budynku i późniejsza zawalenia się kolejnego bardzo poruszają wyobraźnię.

  • wyloguj_sie wyloguj_sie

    potwierdzam i nie polecam tego filmu.

    • crowley40 crowley40

      Problem z tym filmem jest taki, że jest na bardzo poważny temat i do tego azjatycki. Dlatego może się nie podobać tempo. Warto pójść zobaczyć 2 sceny, bo są nietypowe, ale jak ktoś ma tendencje to zasypiania jak długo nic się nie dzieje niech lepiej zostanie w domu w łóżku...

      • esforty
        ocena: 1

        Nudny jak droga do stodoły mojego teścia!!!1/10.

  • Sqrchybyk Sqrchybyk
    ocena: 10

    IMO tu nie tyle chodzi o przejmowanie się bohaterami, ale o przejmowanie się tym umierającym miastem (światem?). Mnie to porwało.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: