dou dou

Świetny film,albo ,,bajka,, jak to sformuowała moja koleżanka.No i kto nie uroni choć jednej
łezki przy tak smutnym zakończeniu?

  • dab.dab dab.dab
    ocena: 10

    Niedawno zrobiłam drugie podejście do Mary i Max'a. Postanowiłam sobie, że tym razem nie uronię ani jednej łzy. Nie udało się. Finał, cała historia, metoda poklatkowa, przyjaźń i przywiązanie, które tu zobaczyłam, znowu mnie poraziły.
    Napawa nadzieją.
    W końcu każdy chce mieć przyjaciela, z którym będzie mógł oglądać Noblety:)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: