"Matador" to film niezwykle dziwaczny, nawet jak na Pedro. W prologu widzimy jak facet masturbuje się oglądając krwawe sceny z "Sage des todes" Franco, oraz "Sei donne per l'assassino" Bavy. Przy tym mordercza wręcz muzyka i krwiści czerwone napisy początkowe.
Poznajemy bohaterów, oczywiście dziwacznych, przerysowanych, zboczonych. Obsada oczywiście charakterystyczna i charyzmatyczna. Żałuję tylko Maura miała tak małą rolę.
Historia jest pełna absurdów, podobnie jak dialogi. Kadry są intrygujące, niekiedy rewelacyjne, muzyka tworzy niepokojący i pokręcony klimat.
Jak dla mnie "Matador" to nie żaden thriller psychologiczny, to przerysowana psychodrama, horror, czarna komedia z nutką surrealizmu i artyzmu, a wszystko to podlane celowym kiczem. To nie jest kino dla intelektualistów. To kino dla ludzi o zboczonym guście, np. takich jak ja.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 3 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie