Bardzo dobry, ale mógł być idealny

Film trzyma klimat thrillera, te zachmurzone niebo, kolory: biały, czarny i szary, na dodatek kreacja Christiana Bale'a, którego poświęcenie dodaje tylko smaczku, jego charakteryzacja i gra aktorska. Zakochałbym się w tym filmie jak w American Psycho, ale niestety jest kilka zgrzytów. Przede wszystkim człowiek, który nie śpi przez rok, co jest dość nierealną rzeczą. Druga rzecz to nieco płytkie zakończenie, a także ogólny sens fabuły.. Ten film miał zadatki na prawdziwą opowieść o zniszczonej psychice człowieka, depresji, mógł po prostu stać się sztandarem wszystkich chorych ludzi. Niestety, ostatecznie dostajemy tylko bezsenność człowieka, który spowodował wypadek. Owszem, zapomina o nim, ale wciąż go to dręczy, a jego umysł krok po kroku stara się pokazać mu, co się stało.. I tak dalej. Trochę mnie to zawiodło. Dla mnie to trochę przykład idealnie poprowadzonego, jednak nierealistycznego filmu o niczym. Muzyka także jakoś mnie nie zauroczyła, cechowa dla średniej klasy dreszczowca. Wspomnienia mimo wszystko dobre.

7
  • Zgadzam się z tobą, prócz Twojego pierwszego argumentu - człowiek, który nie śpi przez rok? Jak najbardziej realna rzecz, jednak w tym filmie nieco źle pokazana. Posłużę się przykładem FFI, choroby wywołującej bezsenność (co prawda jest to choroba genetyczna, ale cały jej przebieg zgadza się z tym, ukazanym w filmie), skutkiem której człowiek umiera. Od ukazania się pierwszych objawów (postępująca bezsenność) ma się od siedmiu, do trzydziestu sześciu (!) miesięcy na pożegnanie się z bliskimi. Jak widać, górna granica rok przekracza, tak więc TAK, można nie spać rok, ba, bohater miał właśnie objawy tego - halucynacje, napady paniki, drastycznie również schudł. Szkoda, że nie pokazali wszystkiego, ale cóż, właśnie o to mi chodziło w kiepskim ukazaniu bezsenności. Koniec przemowy, tyle ode mnie C: Pozdrawiam!

  • Człowiek który nie śpi przez rok? Słowa Trevora wziąłeś za pewnik?
    W tym filmie jest więcej nierealnych sytuacji. Jak np. ten wypadek kiedy urwało gościowi rękę - to była ewidentnie wina Millera, nie zabezpieczył maszyny, a wyłączniki bezpieczeństwa nie działały. Albo to kiedy rzucił się pod samochód. W takiej sytuacji zawsze przyjeżdża policja, a gościa zabierają do szpitala. Tylko, że tak na prawdę to połowa filmu to są ułudy i wyobrażenia, chorego umysłu Trevora.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: