Cudowny

...ale nie spodziewajcie się po nim klasycznego horroru. Po zasłyszanych anegdotkach o mdlejących ludziach na seansach i zapoznaniu się z fabułą oczekiwałem czegoś w stylu "Martyrs", "Haute Tension", "Frontière(s)" czy "Najście". Wszystkie te francuskie produkcje cechuje duża brutalność, masa krwi i szokowanie widza.

"Raw", przynajmniej moim zdaniem, nie poszedł w tę stronę. Skojarzył mi się z "It Follows" sprzed kilku lat, z tego powodu, że oba filmy podchodzą z dużym dystansem do opowiadanej historii. Fabuły "It Follows" nie można brać na poważnie, podobnie jest i tu. Odebrałem go też trochę jak groteskę, bywa nawet zabawny, choć jasnym jest, że to humor czarny. Obie produkcje podobne są również w warstwie realizacyjnej. Klimatyczna ścieżka dźwiękowa, fantastyczne zdjęcia i umiejętnie, dość nietypowo, budowane napięcie.

Odbiór wspomnianych filmów myślę będzie także podobny, dlatego nie spodziewałbym się tu not, z jakimi można by spotkać się chociażby na RottenTomatoes. "Raw" podzieli widzów, ale da się nim zachwycać. Użyję nawet stwierdzenia, którego przed seansem nie oczekiwałem użyć w stosunku do tego dzieła - bawiłem się na nim świetnie i chciałbym zostać na dłużej w tej zadziwiającej wizji. Hipnotyzujący to obraz i niezwykle pociągający.

I w postscriptum słówko o wcielającej się w główną rolę Garance Marillier. W chwili kręcenia filmu miała 17 lat. Pokłony, fenomenalna kreacja.

35

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: