Jest głębsze przesłanie,jest impreza!

Prawda jest taka,że to jeden z najlepszych horrorów tego roku, a filmwebowa średnia/hejty są zasługą ludzi o bardzo ograniczonej tolerancji i otwartości umysłu,jak zwykle w takich przypadkach.
Wydaje mi się,że opis/zwiastuny/plakaty już wystarczająco nastawiają - to jest horror o kanibalizmie, w związku z tym wiemy na co się piszemy oglądając go,a jeśli wiemy,że to nie dla nas,to po prostu nie oglądajmy,please.

Rzecz w tym,że oprócz tego,co już wiemy - jest horror i jest kanibalizm to ten film ma dużo więcej - genialnie dobraną muzykę,całkiem ciekawą i zwięzłą fabułę mknącą przez wiele kontrowersyjnych wątków (dorastanie i seksualność,toksyczne relacje rodzinne itd.),nie tylko ten główny, mnóstwo zaskoczeń i zwrotów akcji,no ale najważniejsze - przesłanie :
Dla mnie Raw/Grave to film o tym,jak konformizm zżera konformistów, tyle.

16
  • "- to jest horror o kanibalizmie"
    Na moje - ani to horror, ani to o kanibalizmie, ale mogę się mylić :)

    Film całkiem apetyczny, 7/10 ode mnie...

    • O kanibalizmie jest bez cienia wątpliwości,bo pierwsza,najbardziej oczywista warstwa interpretacyjna to - losy wegetarianki,która po zjedzeniu mięsa zaczyna mieć coraz większy apetyt na mięso ludzkie i z tym apetytem coś konkretnego robi, z resztą nie tylko ona je ludzkie mięso w tym filmie. To gołe są fakty. Że do tego bez dwóch zdań "jest o " wielu innych( wymagających intensywniejszej pracy zwojów mózgowych) zagadnieniach swoją drogą, ale to jest ten pierwszy, najbardziej powierzchowny,ale też rzucający się tu na pierwszy plan temat - kanibalizm.

      Co do tego,czy ten film jest horrorem też stoję przy swoim,bo zawiera mnóstwo elementów konwencjonalnie uznawanych za wzbudzające strach i odrazę. Zgodnie z normami mamy tam sceny, wywołujące u tzw. większości widzów emocje,których wywołanie jest celem właśnie horrorów.
      To,że moim zdaniem, znowu, (oprócz horroru) ociera się o wiele innych gatunków, to już zupełnie inna sprawa. Ale filmweb jest znany z tego,że nie zawsze ma adekwatną klasyfikację gatunków filmowych.

  • "Prawda jest taka" i już wiesz, że rozmawiasz z fanatykiem

  • Chyba jednak nie wiesz, co to jest tolerancja którą - jak przypuszczam - mylisz z akceptacją. Masz rację w jednym - ten film ociera się o wiele gatunków, ociera, ocierał, a potem poszedł w stronę bardzo zlewicowanej publiczki pod festiwalowy smaczek. Bref, jak mówią Francuzi, wyszło wielkie merde. Smacznego.

    • Chcesz powiedzieć,że hejt w zasłonie dymnej pt. "to lewackie gówno,ale niech sobie będzie lewackim gównem,ja to toleruję" to w Twoim mniemaniu tolerancja ?
      Bo ja jeżeli się z czymś np.politycznie nie zgadzam,ale to toleruję to zachowuję to dla siebie i nie wylewam na to ścieków przy pierwszej-lepszej okazji,bo TOLERUJĘ to,że istnieje na tym świecie coś odmiennego niż moje ja.

      • Chciałbyś, żeby człowiek tolerancyjny nie zabierał głosu? Tylko ci, którzy coś lubią, mają prawo pisać (mówić) na ten temat? Tak się tworzą towarzystwa wzajemnej adoracji.

        • Skoro tak bardzo przejmujesz się tym,czego bym chciał to owszem - chciałbym,żeby ludzie byli pozytywni, a kiedy nie mają do powiedzenia nic pozytywnego, albo chociaż konstruktywnego,( tak, żeby to skutkowało na korzyść)<i tak wypowiada się człowiek tolerancyjny> powstrzymali się przed destrukcyjnym działaniem i nie mówili nic.


          Oczywiście, nie powiedziałem, że nie "masz prawa" werbalnie zwymiotować na ten film ,bo takie masz, ale Twój poprzedni komentarz sugeruje,że twierdzisz,że jesteś tolerancyjny wobec filmu ( co więcej próbujesz wmówić mi,że ja sam nie rozumiem tego terminu), po czym, jak już wcześniej napisałem zachowujesz się w sposób,który z terminem "tolerancja" ma tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem.
          Jeżeli się z czymś nie zgadzasz i publicznie to coś/kogoś obrażasz, to wyrażasz w ten sposób właśnie swoją NIETOLERANCJĘ.

          • Nie masz racji, moim zdaniem. Jeśli robię to, o czym piszesz w ostatnim zdaniu swojej wypowiedzi, to znaczy, że jestem szczery, a to nie ma nic wspólnego z tolerancją czy nietolerancją. Przykład: gdy facet detonuje się gdzieś w Niemczech, to mówię, że to był muzułmanin, islamista, a nie że to był młodzieniec o nieeuropejskich rysach twarzy, jak piszą w Niemczech.

            • No tak, przecież każdy o nieeuropejskiej urodzie to islamista <a jak jeszcze w tym samym zdaniu są wybuchy to już bez cienia wątpliwości>, zapomniałem.

              Jest też coś takiego, jak takt, kultura osobista, szacunek.
              Jeżeli wiem,że moja "szczerość" może wywołać krzywdę,albo jakikolwiek negatywny skutek, to wolę tego uniknąć. Po to mamy rozum,żeby wiedzieć,w których chwilach warto się zastanowić, zanim palniemy, co nam ślina na język przyniesie - bo tak sobie właśnie pomyśleliśmy i to jest prawda absolutna, z którą każdy musi się teraz zmierzyć,bo ja "mówię co myślę". Tak zachowują się dzieci do pewnego wieku, zanim nie nauczą się trochę życia. Szkoda,że poza formalnymi sytuacjami, kiedy wiemy,że filtrowanie własnej "szczerości" przyniesie nam bezpośrednie korzyści wolimy zachowywać się jak dzieci w przedszkolu i obrzucać pełnym szczerości szlamem.

              PWN głosi,że tolerancja to m.in poszanowanie czyichś wierzeń,upodobań itp. różniących się od własnych. Dalej uważasz,że nazywając coś lewackim gunwem wyrażasz poszanowanie wobec czegoś,co niekoniecznie Ci leży ?

              • tu też uczysz ludzi, jak mają się zachowywać? jak widać, dla Ciebie tolerancja polega albo na wychwalaniu danej rzeczy, albo, jeśli się z nią nie zgadzam, spuszczeniu głowy i przyjęciu tego z pokorą. Lewackie gówno to lewackie gówno. Nie szukaj drugiego dna tam, gdzie go nie ma. Kot wyraził się jasno, nikogo nie obraził. Czego jeszcze oczekujesz Panie utopia?

                • Nie. Tutaj też zwyczajnie bronię własnego zdania. To forum, może nigdy żadnego nie widziałeś,ale takie anomalie jak dyskusja często mają na forach miejsce.

                  Ty za to z tego co pamiętam doszedłeś do wniosku,że zlewasz sprawę i jesteś taki ponad wszystko,że nie potrzebujesz nawet szukać rzetelnych argumentów,więc zastanawia mnie tylko, co robisz powyżej, bo to mi wcale nie wygląda, jakbyś cokolwiek zlewał. Wygląda mi to na przewlekły ból dupy. Zdecyduj się,bo zaczynam się gubić w zeznaniach.

                  Czego oczekuję ? Szacunku wobec drugiej strony, już szczególnie, jeżeli próbuje się pouczać kogoś na temat znaczenia terminu "tolerancja". Jeżeli ktoś najpierw zasłania się terminem "tolerancja", a potem nazywa coś "lewackim gównem" <a ktoś inny BTW twierdzi,że nikogo w ten sposób nie obraził xD> to z tolerancją ma to w sumie tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem. To hipokryzja w czystej postaci.

                • Ale mnie rozbawiała ta rozmowa, tego szczerego i tolerancyjnego Krzypura, z którym wielokrotnie dyskutowałem czemu to zamieszcza wpisy rasistowskie, antysemickie, ksenofobiczne, homofobiczne, czy mizoginiczne. Pamiętam jedną jego bardzo tolerancyjną i szczerą wypowiedz o filmie, któremu jak wyjaśniał, że zacytuje z pamięci: "obniżam mu ocenę bo film o białych bohaterach wyreżyserował kolorowy". Kręte są ścieżki tolerancji, oj, kręte.

                • O jakich argumentach mówisz? Bu u Ciebie stale tylko twierdzenia z wysokości rzucane w motłoch jak ochłapy. Ty nie dyskutujesz, Ty moralizujesz.
                  Serio, musisz być najbardziej popularnym hipsterem w swojej lokalnej kluboczytelni.

                • Jeżeli nie podoba Ci się styl mojej wypowiedzi,to sorry,ale taki mamy klimat. Nie zmienia to faktu,że ja argumenty podałem i Tobie i tolerancyjnemu koledze od "lewackiego merde". Ty zbaczasz sobie z tematu, maskując *brak argumentów?* infantylnymi próbami ciśnięcia po mojej osobie.

                  To jeszcze raz,chociaż nie lubię się powtarzać :
                  Zarzucasz mi moralizowanie,bo w pojedynczym komentarzu, mającym na celu wyrażenie własnego,indywidualnego zdania o filmie użyłem zwrotu "Prawda jest taka". Order spostrzegawczości Ci się należy,że nie było słowa "moja" przed prawda,ale mój argument był taki,że kontekst,w jakim stwierdzenie zostało rzucone zastępuje to "moja". To,że chodzi o moją rację,prawdę jest oczywiste, wynika z kontekstu.

                • A więc to taka dyskusja. Więc tak, Moje zdanie jest moje, stwierdziłem fakt, a prawda jest taka, że dupa z Ciebie nie inteligent. Nie podoba się? takli mamy klimat.

                • Niee nie ma żadnej dyskusji,bo w dyskusji dwie strony rzucają argumentami. Tu jedna strona próbuje racjonalnie odpowiedzieć na bezpodstawny zarzut,a druga pokazuje jak bardzo jest "ponad to " wypisując kolejne głupio-mądre pseudodissy.

                • Zamiast pisac merytorycznie na temat filmu to łapiesz za słówka i zaśmiecasz temat.

              • 1. Rozum to nie wszystko. Najgorsze w historii ludzkości zaczęło się od rozumu, czyli tzw. Oświecenia, którego konsekwencjami były francuska a potem bolszewicka rewolucje.
                2. A dlaczego mam szanować ludzi, którzy niczego nie szanują?
                3. Życie nasze społeczne winna organizować moralność, słowo wyszydzane przez Twoich ulubieńców, baaardzo tolerancyjnych.

  • "ograniczona tolerancja i otwartosc umyslu...???
    calkiem Ci juz bije...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: