szoszanka1

to co mnie najbardziej zszokowało w tym filmie i urzekło, to właśnie miłość. miłość tych wszystkich ludzi w miasteczku, gotowych na to, aby uszczęśliwić jednego człowieka zaczynają grać, i to bez przekąsu, bez złośliwości, ale prawdziwie, tak jak by bianka była żywą osobą. niestety smutnym okazuje się fakt, iż w życiu pewnie tak by nie było. dla ogółu jest to właśnie odgrywanie chorej szopki i owszem, na początku takie może się wydawać, ale patrząc na to jak zmieniło to życie larsa, człowiek dochodzi do wniosku, że czasem warto spróbować... nawet grać. żal mi tego człowieka , ale jednocześnie podziwiam ludzi z jego otoczenia i chciałabym szczerze, abyśmy też w realnym świecie potrafili po prostu kochać tak jak oni potrafili. piękny film.

  • ewa94

    zgadzam się z szoszoszanka1. W tym wypadku miłość to nie łatwe uczucie, lecz skoro kogoś kochamy to chyba warto się starać. Najbardziej podziwiam postać Margo. Możemy podejrzewać, że od początku była w Larsie zakochana, więc to jej powinno być najtrudniej zaakceptować Biankę. Jednak wytrwale była dobra i miła i zapewne doczekała by się odwzajemnienia tego uczucia, gdyby istniała kontynuacja tego filmu. Ryan Gosling świetnie zagrał. Film godny polecenia.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: