Dno

Nie wiem skąd te wszystkie pochlebne komentarze. Miałam dzisiaj wyjątkowo ochotę na bardzo lekki film z ładnymi ciuszkami w tle. Po pierwszych dziesięciu minutach "Miłość i inne nieszczęścia" przypomniałam sobie dlaczego nigdy nie oglądam amerykańskich komedii romantycznych. Gra aktorska, dialogi, fabuła - zero, wszystko sztuczne, nieprawdziwe i nieciekawe. Aż dziwne mi się wydaje, że komuś chciało się to oglądać do końca. 1/10

4

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: