Robi wrażenie...

Film niesamowity - sceneria, dźwięk, świetna gra aktorska, wszystko to składa się na całokształt.
Trudne problemowo kino, ale autentyczne psychologicznie. Zostawia widza z pytaniami, na które
sam sobie musi odpowiedzieć.

5
  • Wszystko się zgadza, oprócz dźwięku. Jak zawsze w polskich filmach masakrycznie słaby.

    • O ile p. Fabicki kokietuje widza, w raczej pejoratywnym znaczeniu, ingrediencjami kina by Kieślowski o tyle, nareszcie, uwalnia nas od emocjonalnego szantażu obecnego w dotychczasowym dorobku.
      Stosem pacierzowym swego filmu uczynił psychologiczny aspekt wydarzenia. W sugestywnym pokazie emocji pokazał jak cienka jest granica pomiędzy poczuciem krzywdy a nienawiścią choć tłumioną to wciąż obecną. I nie ograniczył się tylko do relacji ofiara - sprawca ale też pochylił się nad relacją ofiara-ofiara, co w sumie wypada ciekawiej na ekranie, nawet jeśli miejscami osiąga efekt nadwyrazistości.Za to zrezygnował, słusznie myślę, z publicystycznej warstwy. Całość zagrana bez zarzutu. . .
      Cholera, jakiż to mógłby być <Bergman>?! Good night, and good luck, esforty.
      7/10

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o