Coś pięknego

Jeju. Już po pierwszym obejrzeniu tego filmu wiedziałem że będę musiał do niego powrócić jeszcze raz, ale nie wiedziałem, że obejrzę go cztery razy. dla mnie ten film jest najlepszym ze wszystkich obejrzanych dotychczas, a pod względem wątków miłosnych najlepszy. Polacy róbcie takie filmy a Ty - Komasa dawaj dalej naprawdę to co zrobiłeś to szacunek i ukłon do stóp. ;)

35
  • Mam nadzieję, że Komasa jeszcze coś dobrego zrobi

  • popieram w calej rozciaglosci, piekny film bez jakiegos patosu patriotycznego, pokazujacy czarno na bialym ludzki heroism jak I slabosci. Sceny milosci slow motion czy Niemen na cmentarzu - genialne. Ktos blednie to interpretuje ze rezyser chcial sie przypodobac mlodemu pokoleniu.... on po prostu zrobil cos od siebie, genialne sceny ktorych po prostu sie nie zapomni. Hajterzy I tak nie odpuszcza ale mnie to nie przeszkadza. Ja uwielbiam te sceny bo sa po prostu swietnie skrecone I juz.

  • Przed obejrzeniem filmu słyszałem wiele negatywnych komentarzy na jego temat. Ale po obejrzeniu muszę przyznać że jest to dobry film. Oczywiście fabuła jest płytka, postaci są jednie naszkicowane, nie rozwinięte. W ogóle miłości Stefana do Biedronki nie czuć i odwrotnie, nawet ten wątek zdrady i rywalizacji pań też został tylko delikatnie zarysowany. Już tradycyjnie w polskim kinie młodzi walczą, kochają i umierają co po prostu się odhacza. Nie śledzi się ich losów z zapartym tchem bo po prostu jak dla mnie główny wątek fabularny ustępuje temu co zostało pokazane w tle, a co moim zdaniem jest najsilniejsze w tym filmie. Nie efekty specjalne i te jakże efektowne jak na polskie kino sekwencje, które nie wnoszą za wiele do filmu, ale pokazane piekło wojny i to z czym zmierzyli się powstańcy i ludność mieszkająca w okupowanej stolicy, czyli śmierć czekająca za każdym rogiem budynku, za każdym gruzowiskiem a nawet w kanałach. Spadające z nieba ludzkie szczątki, masowe groby i ginący ludzie. To dlatego,jak dobrze Komasa moim zdaniem pokazał piekło w jakim ludzie musieli żyć, jeść, spać, kochać się i walczyć, dałem temu filmowi siódemkę. Jednak wciąż czekam na polski film wojenny o naszych Bohaterach na miarę tych największych Hollywoodzkich produkcji :)

    • Mam nadzieję, że nigdy nie dożyjemy takich czasów... Z całym szacunkiem, ale nasz naród liczy sobie kilka wieków więcej niż ojczyzna Hollywood. Ktoś zza oceanu przyjedzie do Oświęcimia, do Warszawy, na Westerplatte... i nie zrozumie. To jest dla niego abstrakcja całkowita.

      Jeśli uważasz że reżyser pokazuje z czym mierzyli się Powstańcy... to polecam zapoznać się kilkoma artykułami na ten temat, choćby o rzezi Woli. Gdyby ktokolwiek przedstawił to na filmie, to pół sali by wyszło przed końcem, a drugie pół miało by palpitacje serca...

  • Film polski musi mieć swój klimat i nie może naśladować hollywoodzkiego szablonu bo to dwie zupełnie różne rzeczy. Nie może być typowo Amerykański bo to nie film o Marins ani cukierkowa bajka o Kleopatrze i Markusie (poza tym szacun dla Liz Taylor ) .
    A jaki powinien być film o polskich bohaterach wojennych taki jak to przed chwilą powiedziałeś ''NA MIARĘ TYCH NAJWIĘKSZYCH HOLLYWOODZKICH PRODUKCJI''?

  • Zgadzam się z każdym słowem! ;)

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Zgadzam się w 100% :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: