martykazoo martykazoo

Może to mało głębokie, ale dla mnie oprawa audiowizualna filmu jest OGROMNIE ważna i tutaj "Submarine" zasługuje na szóstkę, 10/10. Świetnie zrobiony, kolory, montaż, klimat (lata 90.?), muzyka pana Turnera i w ogóle. Gorzej z fabułą... Nie wiem, co właściwie to miało przedstawiać, chodziło pewnie o "problemy okresu dojrzewania", czyli temat dość często podejmowany przed filmowców, tutaj akurat nieźle ujęty. Zupełnie zwyczajna "historia miłosna" dwojga nastolatków, no - okej. Wątek rodziców - trochę zgrzyta, cała ta historia z Grahamem - WTF? Jakiś taki niesmak pozostał.
Co do bohaterów: polubiłam jedynie ojca Olivera. Jordana też ok, Oliver - kurczę, zero inteligencji emocjonalnej, czy jak to tam się mądrze nazywa. W dodatku facet grający go - mógł się trochę bardziej wysilić.
Dodatkowo cała taka lekko hipsterowato-oryginalna otoczka - miejscami irytująca, ale da się przeżyć, taki klimat filmu.
Też mieliście mały problem z oceną?

  • idas15 idas15
    ocena: 7

    mam podobnie:)
    na plus można dodać taką autotematyczność, "zewnętrzną świadomość" filmu (że Oliver mówi, że zawsze chciał być bohaterem filmu, patrzenie w kamerę, film w filmie etc.), ale w dzisiejszych czasach to żadna nowość, a tylko jeden z chwytów które reżyser ma do wyboru.
    ewentualnie można to potraktować tak, że film jest taki "hipsterski" i lekko pretensjonalny, bo właśnie tak chciał się widzieć bohater. jeśli odstawić na bok banalną historyjkę, to można potraktować tę efekciarską formę jako temat filmu. gdyby nastolatek w typie Olivera (z tych względnie inteligentnych i wrażliwych, ale lekko narcystycznych) robił film o sobie, to tak właśnie by on wyglądał. w ten sposób "hipsterowato-oryginalna otoczka" ma swoje uzasadnienie.
    i dlatego waham się między oceną 6 a 7 :D

    • martykazoo martykazoo

      No właśnie, świetne podsumowanie. Ale dla mnie jednak zbyt pretensjonalny, więc dałam 5 ;>

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: