Bardzo dobre kino, ale czy aby nie za długo?

Film uważam za naprawdę bardzo dobry, pod względem technicznym tylko ktoś przy niepełnych zmysłach mógłby mu
cokolwiek zarzucić.
Ciekawe zdjęcia, budujący napięcie montaż, brak typowo amerykańskiego podejścia do tego typu produkcji, gdzie 'dobro'
zawsze na końcu zwycięża, a bohaterowie są wielcy i potężni.
W tym filmie nie wiadomo tak naprawdę na czym zło polega, kto stoi po dobrej a kto po złej stronie. Dzieło ukazuje
wieczny relatywizm jaki reprezentują różne strony konfliktu na bliskim wschodzie. Na dodatek główne postaci okazują się
być osobami z krwi i kości, które przeżywają potężne rozterki i padają ofiarami dużej presji. Produkcja zrealizowana z
rozmachem, ale nie takim... Spielberg'owskim rozmachem, jaki znamy i z jakim często utożsamiamy reżysera, nie chodzi
o tysiące efektów specjalnych i niesamowite sceny akcji, a o to w jaki sposób oddane i zrealizowane są poszczególne
sceny.

Jedyny problem jaki mam z tym filmem to taki, że jest za długi. Nie żeby to jakoś szczególnie przeszkadzało, ten film to
piękny obraz na który można patrzeć i patrzeć, ale mam wrażenie, że poszczególne wątki można byłoby po prostu
skrócić.Chociaż może miło się je oglądać, to mówią o tym samym. Być może mój problem wynika z tego, że nie jestem
jakoś ... bezpośrednio związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie, nie obchodzą mnie aż tak bardzo emocje
WSZYSTKICH postaci jakie pojawiają się na ekranie, jakie budzą się w nich kiedy o tym mówią lub myślą. Być może
widzowie z innych miejsc świata znajdują w tym filmie postaci z którymi mogą się utożsamić w 100% i dla nich też
powstał ten film.

Niezależnie od tego, film ogląda się przyjemnie, a jeżeli nie włączycie stop i w trakcie seansu ktoś was na chwilę
zagada, to możecie nic nie stracić. Nie wszystkie sceny wnoszą coś istotnego do filmu, ale na pewno prezentują rozległą
gamę filozofii życiowych.

2

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    o