Chory film...:)))))))))))

ale właśnie za to kocham Monty Pythona. Niestety aby te filmy zrozumieć trzeba mieć co nie co pod "kopułą" no i przede wszystkim ogromny dystans. Dla mnie osobiście najlepszy był "Żywot Briana", mistrzostwo, szczególnie że wywołuje pianę na ustach katocholików z IQ na pozimie kalosza.

9

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o