CiotkaKlotka CiotkaKlotka
ocena: 5

Spodziewałam się więcej po tym reżyserze, ale widać braki w scenariuszu, nie ma napięcia które towarzyszyło "Kodowi Nieśmiertelności" Braki widać także w efektach, księżyć jak i stacja kosmiczna mało realistyczne ;) Niczym z filmów z lat 80.

  • Norfolk Norfolk
    ocena: 10

    brawo dla Ciebie ni zrozumiałaś głębi tego filmy

    • trancefan1986 trancefan1986
      ocena: 5

      To zależy od gustu. Często ocena filmu jest subiektywnym odczuciem widza, a nie ogólnym faktem, więc nie ma się co oburzać, że komuś to się nie podoba :)

  • Cassiopeia7 Cassiopeia7

    Już pal licho wgłębianie się w fabułę, ale dzisiejszy widz na widok "czegoś-co-z-całą-pewnością-jest-sf-sądząc-po-plakacie& quot; oczekuje skrzyżowania Gwiezdnych Wojen (które swoją drogą byłyby fantasy gdyby nie dekoracje) z Transformersami... Gdzie zrozumienie do prawdziwego, starego sf, reprezentowanego przez "2001:Odyseję kosmiczną" czy "Blade Runnera"...? Dzisiaj te filmy nudzą, na samym klimacie kin nie zdobędziesz.
    "Moon" oparty jest właśnie na klimacie, SF jest tu i dekoracją, i sensem filmu scalającym fabułę. Jeżeli ktoś po pierwszych minutach filmu nie zorientował się, że używnie w jego kontekście pojęcia "trzymający w napięciu" (najpewniej rozumianego jako lawirowanie głównego bohatera pomiędzy śmiertelnymi pułapkami) jest nie na miejscu, to proponowałabym nie zaczynanie oglądania niskobudżetowych produkcji... Bo można zostać powalonym brakiem niebieskich kotów z obcej planety wyskakujących z ekranu ;)

    • Oktavian7 Oktavian7

      Dokładnie,wolałem tamte klimaty niż dzisiejsze efekty specjalne.
      A gdyby tak połączyć efekty i klimat?;D hehe,nikt chyba jeszcze na to nie wpadł. ;]

  • mosheh mosheh

    Jakie braki?
    Fabuła, jest. Narracja, jest. Charakteryzacja... ano też jest :P

  • jokris jokris
    ocena: 7

    To, ze rozczarowanie, to się zgodzę, bo i ja tego reżysera na piedestale zacząłem ustawiać ale braki w scenariuszu? A niby jakie? To ze nie masz wszystkiego podanego na tacy i trzeba pomyśleć, by zrozumieć film, to nie braki w scenariuszu a jedynie, bez urazy, Twoje własne ;)

    • CiotkaKlotka CiotkaKlotka
      ocena: 5

      Jeśli ktoś przy tym filmie musi pomyśleć, to nie mam pytań :) W filmie gdzie wszystko podawane jest stopniowo jak na tacy. Jeśli przy tym musiałeś pomyśleć i poskładać fakty, to obawiam się, że najprostsze rzeczy jak smarowanie kanapki to dla Ciebie nie lada wysiłek intelektualny.

      • kondor82
        ocena: 9

        A ja po prostu nie wierzę, iż CiotkaKlotka tak łatwo domyśliła się, że mamy do czynienia !!!SPOILER!!! z klonem (a propos, sądzę, że należałoby usunąć Robina Chalka z obsady - informacja ta ujawnia zbyt wiele z fabuły). !!!KONIEC SPOILERA!!!

        Wg mnie jest to najlepsze sci-fi od lat. Fabuła nie jest jakaś wielce oryginalna czy supernieprzewidywalna, ale dostajemy to, co uważam w dobrym science-fiction za najważniejsze - klimat. Wszechogarniająca pustka rozciągającej się wokół przestrzeni kosmicznej a tym samym izolacja, poczucie małości w porównaniu z całym naszym uniwersum. Drugą istotną dla mnie sprawą jest "zadawanie pytań", tajemnica do odkrycia, czy może lepiej "niepodawanie wszystkiego widzowi na dłoni". Tak, trzeba przy tym filmie ruszyć głową, i tak, poziom wypowiedzi CiotkaKlotka wskazuje raczej na brak tej umiejętności niż jej mistrzowskie opanowanie.
        !!!SPOILER!!! Sednem konieczności "myślenia przy powyższym filmie" nie jest, cytuję: "musiałeś pomyśleć i poskładać fakty"; a właśnie potrzeba odpowiedzi na takie kwestie, jak możliwości motoryczne i psychiczne człowieka oraz samo jego klonowanie. W podobnych celach powstał kiedyś gatunek science-fiction, by wywołać dyskusje dotyczące ewentualnej przyszłości człowieka. Uważam, że ta produkcji w zupełności zdaje pod tym względem egzamin. !!!KONIEC SPOILERA!!!

  • KarolZet KarolZet
    ocena: 9

    Nie ważna treść jaką film niesie. Ważne, że mało biegania, efektów i bum bum, nieprawdaż? Uwaga! To był sarkazm!

    • KarolZet KarolZet
      ocena: 9

      No ale czego oczekiwać po osobie uznającej smerfy za arcydzieło :-/

      • Motorcycle_Boy Motorcycle_Boy
        ocena: 8

        Smerfy jak Smerfy. Ale Król Skorpion? Albo Kowboje i kosmici?

        • Srumbelek

          albo "Cziłała z Beverly Hills"... żeby ocenić to na 10/10 ???
          aż się chce zacytować klasyka: "Dżizas, ku*wa, ja pie*dolę!"

          * = r

  • eulogy_pl eulogy_pl
    ocena: 8

    Przewidywalny bo pewnie trailera widziałeś...

  • Motorcycle_Boy Motorcycle_Boy
    ocena: 8

    Chciałem napisać coś sensownego, ale patrzę w twoje oceny a tam Król Skorpion 10/10. Szkoda klawiatury.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: