Z tym, że wiem dlaczego. Film męczący, pseudo-ambitny, pseudo wzruszający. Pierwsza połowa filmu wprawiła mnie w taką senność, że musiałem przerwać i wypić kawę. Oczywiście zaraz wszyscy zaczną mnie krytykować, jakie to wielkie przesłanie niesie film...tylko ja się pytam jakie ? Bycie rośliną to wielka tragedia ? Racja, ale co to za odkrycie ? Jest dużo lepszy film "Przebudzenia" o takiej tematyce z zdecydowanie lepszym aktorstwem. Tutaj brak fabuły. Twórca chciał przedstawić życie chorego człowieka. Każdy wie, że jest ono ciężkie, nie potrzeba do tego żadnych filmów. Historia - nic nadzwyczajnego. Jakby to ująć ""shit happens". Może się to zdażyć każdemu, a że zdarzyło się akurat pisarzowi, który był na tyle zdespreowany, żeby w taki sposób "napisać" książke to inna sprawa. Film nudny, nie ma żadnej przyjemności z oglądania, męczący, nie godny polecenia. Moje pytanie brzmi, co takiego świetnego i nadzwyczajnego w tym filmie jest ? Bo nawet klimatu nie ma, a dzieła bez fabuły powinny być klimatyczne...3/10.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 3 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4 -
Zbyt ciężkostrawny miks horroru i komedii
Dom w głębi lasu, 2011
autor: kulak4
-


Ladowanie