Bardzo trudny do oceny; bliżej "1" niż "10".

Prócz wyjątkowej atmosfery i niepowtarzalnego klimatu nie znalazłem w tym filmie nic porywającego. Dla mnie za bardzo pogmatwany, zbyt ciężki i trudny w odbiorze. Nie jestem miłośnikiem prostego i lekkiego kina, ale mam wrażenie, że ten został wymyślony i nakręcony na siłę, aby za wszelką cenę wzbudzić kontrowersje swoją psychodeliczną, surrealistyczną naturą. Może po prostu jestem za głupi na takie kino.

4
  • Odebrałem to w ten sam sposób. Porównałbym ten film do sztuki nowoczesnej. Niektórzy będą się zachwycać i interpretować jakąś pracę przypisując jej na siłę jakieś znaczenie. Inni z bardziej realistycznym usposobieniem wzgardzą taką formą sztuki. To samo sądzę o filmie. Jest to jakiś zlepek scen, który ma klimat, ale jest nudny i nie ma żadnego głębokiego przesłania. Czytałem wiele interpretacji po seansie i pomijając trud ludzi, którzy analizowali tą reżyserską papkę, film jest po prostu płytki. Nie wiem czy bardziej byłem rozczarowany po obejrzeniu tego filmu czy po przeczytaniu tych interpretacji. W nagrodę po złożeniu wszystkiego w całość dostajesz przeciętną historię.
    Jak ktoś lubi układać puzzle z czterech tysięcy elementów, które przedstawiają czyste niebo, to ten film jest właśnie dla takich osób.

    Co mnie denerwuje najbardziej, na tej stronie znajdziesz wielu fanatyków Lyncha, którzy pogardliwie traktują każdego komu film się nie podoba. Taka armia snobów wierząca w ultimatum "jeśli nie podoba ci się film to jesteś głupkiem i nic nie rozumiesz".

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: