studiofilmowercp studiofilmowercp
ocena: 6

Nie opuszczaj mnie z
2010 jest kopią filmu "Wyspa" z
2005 Ten sam motyw Klonów którzy są tylko hodowani na narządy...




  • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

    zupełnie inne podejście do tematu, ale niestety czułem deja vu, tylko że 10x bardziej niedorzeczne i bezsensowne. Film ładnie zrealizowany, ale brak w tym sensu. Oglądając wyspę nawet miałem wrażenie że kiedyś coś takiego nie jest wykluczone. Tutaj mamy wieloletnie czekanie na organy... przecież wszyscy by poumierali zanim by dostali te organy. Klony normalnie chodzą sobie po ulicach, jeżdżą samochodami, żyją w jakiejś wiosce narażeni na choroby i wypadki... głupie. Poza tym brak jakiegokolwiek buntu. Wiem że w tym filmie to tylko tło wydarzeń, a w Wyspie to sedno... aczkolwiek przez tak niedorzeczne podejście do tematu zupełnie tego nie chwyciłem i nie przekonał mnie ten film.

    • studiofilmowercp studiofilmowercp
      ocena: 6

      "brak jakiegokolwiek buntu" właśnie to mnie najbardziej denerwowało bo kto by sie tak bez walki dal pozbawiac organów... ok od dziecka zyli w tym celu i wiedzieli o tym co ich czeka, ale bez przesady.
      "Wyspa" chociaż lepiej to rozwiązała że za dbanie o siebie i wogóle posłuszeństwo jest nagroda - tytułowa wyspa i żył każdy z nadzieją że trafi kiedyś na ta piękna krainę.

      • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

        w sumie to nie żyli w tej świadomości, mieli jakieś 13 lat kiedy im wspomniała nauczycielka a potem dyrektorka wszystkiemu zaprzeczyła. Potem jadą do wioski i nie widać w nich nawet smutku że czeka ich taki a nie inny los. W normalnych warunkach wielu ludzi by uciekało, popełniało samobójstwa żeby zrobić coś na przekór, skoro i tak mają zginąć.

        • studiofilmowercp studiofilmowercp
          ocena: 6

          tam byli młodzi, mogli nie rozumieć tego jeszcze, ale to nie klei się kupy i tak. Film kiczowaty tak naprawdę, a powiedzą że jest artystyczny takie są realia teraz...

          • LaraCrofts LaraCrofts
            ocena: 7

            to nie tak, ja po przeczytaniu ksiązki dziwie się tym komentarzem a z drugiej strony nie. Niestety przy realizacji filmu reżyser pominął pewne znaczące kwestie, który w taki a nie inny sposób doprowadziły do takiego stanu rzeczy. Dlatego stało sięto wszystko nie do końca zrozumiałe. Ale mimo wszystko z tego co pokazuje film wiele można wywnioskować. Jak się mówi komuś, że jest chory na raka i ma pół roku życia, to zrobi ile sie da, i może i będzie chciał się zabić. A jak się mu powie, że ma 7, 10, 15 lat? to aż tyle się nie zmieni. Włąśnie cały system na tym polegał, że oni mówili im rzeczy, które oni byli za mali żeby zrozumieć, przyjmowali to jako prawde oczywistą i już nie drążyli dalej. To była psychiczna kontrola. To nie było uważane jako zły porządek rzeczy, tak po prostu miało być. A co do tej moralności, to włąsnie nauczyciele, dyrektorka Hailsham ciągle próbowały wywalczyć dla tych dzieci jakieś prawa, niestety bezskutecznie. Tutaj nie chodzi tylko o prawdopodobieństwo. To jest bardziej wizja, co by było gdyby...

    • marlie marlie

      Hej Blazeju, tez ogladalam wyspe i tez porownywalam w trakcie seansu.. W wyspie klony byly zazwyczaj przeznaczone dla jednej osoby, w never let me go oni byli po prostu narodowym bankiem organow, wiec nikt nie czekal nie wiadomo ile lat na jakas nerke, bralo sie od nich nerke kiedy akurat byla potrzeba. Wiec nie ma tu wieloletniego czekania na organy, czy jestes pewien ze to uchwyciles? I tak, te klony zyly sobie normalnie narazeni na choroby i wypadki, ale o tym tez w filmie bylo, cale spoleczenstwo skladalo sie na to, aby klonom zylo sie dobrze, w koncu to organy. Brak buntu natomiast jest na pewno lepiej wytlumaczony w ksiazce, ale i w filmie zostalo cos niecos na ten temat zawarte, pokazane bylo, ze oni zostali tak wychowani. Oczywiscie szanuje twoje zdanie, ze ciebie nie chwycil ten film, ale moze nie poswieciles mu wystarczajaco uwagi? Piszesz tez ze w normalnych warunkach ludzie by uciekali czy popelniali samobojstwa, a w ostatniej scenie kathy mowi my wszyscy umieramy (wiec dlaczego jednak nie dac tych organow zamiast sie zabic) - dla nich to byly normalne warunki.

      • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

        Zasugerowałem się też tym że znaleźli oryginał Ruth, nie zrozumiałem po co tyle organów brane jest po kolei. Teraz załapałem, ale po co mieli być klonować Ruth, skoro ich organy są narodowym bankiem, to wystarczyło by invitro, powstawałyby zupełnie nowe organizmy. Nie zostało to dokładnie wyjaśnione.

        Jednak bardziej realne wydaje mi się życie w sterylnym ośrodku, tak jak ich szkoła, niż puszczanie ich w świat, w końcu oni też mogą zachorować, a to z logicznego punktu widzenia, pieniądze w błoto.

        Poza tym ta galeria która miała sprawdzać czy mają duszę, byłaby zupełnie nielogiczna, a wręcz niedorzeczna w przypadku zwykłego rodzenia dzieci które będą przeznaczone na organy, człowiek to człowiek, nawet debil by nie kwestionował, że niezależnie od jego przeznaczenia i wychowania, na pewno ma uczucia. Więc było to czyjeś klony, co dalej nie uzasadnia istnienia galerii.

        Ten film był bardzo ładnie nakręcony, ale historia jest nielogiczna, przez co mnie w ogóle nie przekonuje.

        • marlie marlie

          Rozumiem twoje zdanie i po czesci sie zgadzam. taki byl to film wlasnie, troche abstrakcyjny, troche dziwaczny, taka jego "uroda"

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: