badsugar badsugar

bzdura...
1) na wyhodowanie takich narządów trzeba było by bardzo za długo czekać a to czekanie jest
kosztowne- karmienie, ubieranie, edukacja. Na dłuższą metę mało opłacalna inwestycja.
2) nie sądzę, by człowiek pozbył się kiedyś całkiem moralności. (Zakładając, że człowiek w
przyszłości zostanie człowiekiem- co wcale nie jest takie oczywiste)
3) są lepsze sposoby, które się rozwijają np. komórki macierzyste, które pozwolą na
produkcję organów, są nawet już banki krwi pępowinowej

  • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

    zgadzam się. Pięknie nakręcony film ale niedorzeczny, pod względem merytorycznym Wyspa była sporo lepsza. Nie rozumiem też czemu nie pobierano im wszystkich narządów od razu. Poza tym jeśli się ich hoduje, co jest drogie, to nie rozumiem czemu mogą sobie jeździć samochodami, robić co chcą, narażając się na choroby i wypadki. Sterylne warunki i trzymanie ich w nieświadomości pod kloszem było dużo lepszym rozwiązaniem w Wyspie. Poza tym tak po prostu się godzili oddawać narządy? Bez żadnego buntu? Niedorzeczność... niestety tu także plus dla Wyspy.

    • BlueLips BlueLips
      ocena: 4

      mi się film nie podobał i nie tylko ten wątek z oddawaniem narządów, ale też cała ta miłość i ogółem. słaby

    • LaraCrofts LaraCrofts
      ocena: 7

      Ale właśnie na tym polega różnica. Czym skończyło się w wyspie poznanie przez klony prawdy? buntem! i cała operacja za przeproszeniem psu w dupe. tutaj oni wiedzą, co prawda nie mają świadomości że mogą mieć wybór, ale nie buntują się, bo do takiej roli są przygotowywani całe życie. według mnie tylko motyw z klonami jest podobny, w reszcie filmy są kompletnie inne.

      • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

        no co ty, przecież w szkole im mówią że są uzdolnioną młodzieżą, a nauczycielka która o tym wspomniała została wyrzucona z pracy a dzieciakom powiedziano że to kłamstwo. Momentu w którym sie dowiadują nawet nie było w filmie, po prostu minęło kilka lat i już wszystko jest oczywiste. Normalna osoba by uciekła i się gdzieś ukryła... całkowicie niedorzeczne.

        • LaraCrofts LaraCrofts
          ocena: 7

          Nie prawda. Im informacje o tym po co są, były stopniowo podawane w dzieciństwie, będąc jeszcze w Hailsham. Specjalnie dozowali tak, żeby wiedzieli, ale nie do końca rozumieli. Nie chodziło to, żeby byli nieświadomi, tylko o to, żeby uważali to za swoje przeznaczenie, ale nie za kare, to miała być niby naturalna kolej rzeczy. Nie potrzebne były bunty, więc nie wiedza nie wchodziła w gre. Gdyby prawde odkryli sami, nie zaakceptowaliby tego, co jest naturalne. Każde z nich wiedziało. Ona została wylana nie dlatego, że im powiedziała, tylko jak im powiedziała.

          • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

            nie przekonałaś mnie, ona wyraźnie mówi że "nie powiedziano wam wszystkiego" a potem mówi o ich przeznaczeniu. To chyba jednoznaczne z tym że w wieku około 12-13 lat nie wiedzieli o tym co ich czeka, 12latek to już jest całkiem kumata osoba i na pewno by się zbuntował, szczególnie jeśli uświadamiano ich później, czego na filmie nie pokazano.

    • sever sever
      ocena: 8

      Nie doszukujcie sie logiki, bo nie o to w tu chodzi. Ten film to poetycka wizja (nie amerykanska papka pełna akcji, w której mozna szukac dziur).

      • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

        Wyspa może była filmem akcji, ale o dziwo całkiem dobrym :) głównie ze względu na ciekawy temat, w którym nie było dziur.

        • sever sever
          ocena: 8

          Różnica jest taka ze "Wyspa" była gniotem a "Nie opuszczaj mnie" to poezja.

        • marlie marlie

          Oczywiscie ze wyspa byla ciekawa i w sumie lepiej rozwiazywala, ze tak powiem, problem klonow, ale te dwa filmy sa zupelnie rozne, nieporownywalne! Tak, traktuja o podobnym, klonach, ale never let me go jest filmem o milosci Blazeju!

          • Blazej_Bernat Blazej_Bernat

            jeśli pod tym kontem spojrzeć na film, to mi się podobał :)

  • yon
    ocena: 8

    No ale widzisz, fabula tego filmu jest prawie taka sama jak Matriksa :) Tu hodowano na organy, tam na energie. Obie opcje sa rownie bez sensu, a tylko w tej widzowie zglaszaja tak ostre zastrzezenia. Wniosek moze byc taki, ze albo autorzy sa idiotami, albo to bylo dla nich nieistotne i za pomoca takiego obrazu swiata chcieli pokazac cos innego.

    Dla mnie najwiekszym plusem i niezwykloscia tego filmu, bylo to, ze caly jego obraz i wykreowany swiat byl przedstawiany z punktu widzenia tych dzieciakow. Nie bylo w nim pokazane nic, czego oni nie wiedzieli, a wszystko inne bylo pokazane tak, jak zostali oni o tym nauczeni (wytresowani).
    Wcale nie wypowiadaja sie i nie mysla zle o oddawaniu organow. Mysla o tym, podobnie jak my myslimy o smierci - jako o czyms nieuniknionym, czyms co sie zdarzy. Zreszta nawet nie nazywaja tego smiercia, ale 'spelnieniem' (pozytywne slowo).
    Dorastali i wlasciwie zyja w hermetycznym swiecie. Nie znaja innego. Nie wiedza, czy jest im w nim dobrze, czy zle, po prostu w nim sa. Godza sie z losem, bo nie wiedza o mozliwosci istnienia innego.
    Mi sie film bardzo skojarzyl z ksiazka 1984. W obu przypadkach byl hermetyzm i srodki sluzace tresowaniu ludzi (nowomowa - spelnienie). W odroznieniu od 1984 tutaj autorzy nie zaglebiali sie w logike i realnosc sytuacji (prawa sci - fi). Skupili sie na niezwyklosci tego, jak w tak stworzonej sytuacji wygladalaby silna relacja miedzyludzka.

  • Egzot Egzot
    ocena: 6

    Tylko wtrącę drobną uwagę, że organy, które rozwijały się w naturalnych warunkach, czyli w żywej istocie, która doznawała stresów, radości, używała swojego ciała, są bardziej wartościowe, ponieważ są dostosowane do swojej pracy, są jakby przyzwyczajone bo swojej roli i bardziej odporne na jakieś niekorzystne warunki, jeśli tak to mogę prosto ująć. Jest po prostu większa szansa, że nie zawiodą po przeszczepie, chociaż to w filmie nie było zaznaczone i nie jest ważne, jest to bardziej luźne nawiązanie do fabuły i ideologii całego przedsięwzięcia ukazanego w filmie tj. hodowania ludzi na organy, niż ukazanie ze strony praktycznej, (jak wspomniałeś komórki macierzyste itd). W filmie bardziej się skupiono na etycznej stronie, niż praktycznej i biologicznej, wiec doszukiwanie się tutaj prawidłowości mija się z celem, moim zdaniem.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: