maria2007_filmaniak maria2007_filmaniak

Czy to była jakaś parodia, naćpała się czy co to w ogóle miało być? gdyby nie jej niezrozumiałe miny (jak daleko wysunąć można dolną szczękę???) może i filmy byłby do czegoś podobny, ale ona zjechała go do zera, nawet boski Viggo nie pomógł, a tak czekałam na ten film. Ta laska ma uśmiech jak u szczura.

  • rapsodyk rapsodyk

    MYŚLĘ, ŻE WŁAŚNIE O TO CHODZIŁO, ŻEBY ONA SIĘ TROCHĘ POWYGINAŁA. MIAŁA BYĆ POKAZANA W NAJCIĘŻSZYM STADIUM CHOROBY, WIĘC TAKIE ZACHOWANIE TYLKO UWIARYGODNIŁO JEJ POSTAĆ. ZRESZTĄ TYLKO NA POCZĄTKU BYŁA W TAKIM STANIE. NIE SPROWADZAJ CALEGO FILMU DO MIN KEIRY! ( A Z TĄ SZCZĘKĄ TO NIEŹLE DALEŚ;) ALE MNIE ROZŚMIESZYŁEŚ:D

    • maria2007_filmaniak maria2007_filmaniak

      to niezłe stadium musiało być, ale potem jakoś się wyleczyła, skończyła studia i sama innych leczyła??? pojechali w tym filmie nieco.

  • doma175 doma175
    ocena: 7

    Lubie taką tematykę, ale zawiodłam się na tym filmie. Spodziewałam się czegoś lepszego. Jeszcze Knightly to jedna wielka masakra- drewniana i w ogóle nie przekonywująca aktorka, zepsuła cały film, nie nadaje się do ról dramatycznych.

  • Logan87 Logan87
    ocena: 3

    Jej rola to jedyny dość dobry element tego filmu. Całe raszta to zupełne nieporozumienie, fabula zupełnie o niczym.

    • japierdacze japierdacze

      Blade, szare zlepki fabuły. Żaden z aktorów się nie wybronił. NIEBEZPIECZNIE usypiający film. Z bólem serca jedna z najsłabszych ról Keiry. Widać jakie trudności sprawiała jej ta rola, kompletnie sobie z nią nie poradziła. Ja kompletnie rozumiem sytuację jej bohaterki i jej chorobę, ale nie tak to sobie wyobrażałam.

  • feearie feearie

    aaaaaaaarghhhhhhhh...


    ...YES!!!

  • mrs robinson mrsrobinson
    ocena: 6

    Ja lubię filmy z K.Knightley , ale w tym filmie się nie popisała. Na ten film czekałam tyle czasu, liczyłam ze to będzie naprawdę dobry film ( trailer był bardzo zachęcający), ale zawiodłam się.
    5,5/10

  • ScarlettElvie ScarlettElvie
    ocena: 4

    Szczęka wymiata! ;p

    • kinomanka_10

      Z ust mi to wyjąłeś,paskuda

  • lena_27 lena_27

    Sabina Spielrein w młodości, kiedy jeszcze poważnie chorowała, cierpiała na takie właśnie bardzo silne tiki nerwowe. To nie jest nic niezwykłego i moim zdaniem Knightley pokazała to całkiem udanie - to miało być niewygodne do oglądania, miało drażnić, bo sama przypadłość jest okropną męczarnią dla chorego. Ale ja też wolałabym, żeby Rosjankę zagrała jakaś mniej znana twarz (chętniej słuchałabym też kogoś, kto nie musiałaby udawać rosyjskiego akcentu, albo przynajmniej robiłby to sprawniej). Z Knightley mam ten sam problem, co z Jolie - w każdej postaci, którą grają w filmie, zawsze widzę aktorkę (i co gorsza, celebrytkę), nie pomaga też pewnie monotonny dobór granych przez nie charakterów, i zwyczajnie nie potrafię dać im się nabrać. I tu też widziałam po prostu Knightley wyginającą się na krześle, jakkolwiek sprawnie, i ani razu nie udało mi się zobaczyć w niej chorej Sabiny. W późniejszych scenach, kiedy musiała pokazać postępującą poprawę i zanik tików, które jednak wciąż gdzieś się tam czaiły w tym wiecznie napiętym, skurczonym ciele, było już nieco lepiej, ale i tak to była zawsze aktorka, nigdy postać. Widać to zwłaszcza, kiedy postawi się ją obok Mortensena, który mimo swojej bardzo charakterystycznej twarzy i maniery aktorskiej, w każdym filmie jest po prostu graną przez siebie postacią.

    • udkojagniece udkojagniece
      ocena: 5

      Przyznam Ci rację - identycznie odebrałam Keirę. Niestety znana twarz robi swoje i nie potrafiłam utożsamić ją z Sabiną. Choć Keira pasowała mi np. w Piratach z Karaibów - tam się tyle działo, że znani ładni aktorzy (chodzi mi również o Orlando ofkors) akurat w sam raz pasowali ;)

      W każdym razie nie słyszałam wcześniej o tym filmie, więc nie wiedziałam kto w nim gra. Knightley rzuciła mi się w oko od razu i nie mogłam się do niej przekonać, ale Mortensena i Cassela nie poznałam przez cały film! :D Twarze wydawały mi się jakieś znajome, ale nie intrygowało mnie to na tyle by rozmyślać kto to. Dopiero na napisach końcowych poznałam obsadę :D
      Co i tak nie zmienia faktu, że ciut filmu nie zrozumiałam. Był o wszystkim i o niczym.

      • oczywazki
        ocena: 3

        Jeśli nie poznałaś aktorów w trakcie filmu, to może faktycznie znasz ich tylko z nazwiska, gdy zorientowałaś się ,że to oni dopiero przy napisach... To nie był film o mutantach z charakteryzacją i maskami...

        • udkojagniece udkojagniece
          ocena: 5

          To nie był film o mutantach?? Ojej! To co ja oglądałam??

          • oczywazki
            ocena: 3

            Właśnie tego się spodziewałem...

          • oczywazki
            ocena: 3

            Nie tyle przyszłość zgaduje, co idiotów łatwo czyta!

            • udkojagniece udkojagniece
              ocena: 5

              Koniecznie chcesz mi pojechać kolego :)
              Jeśli miarą zidiocenia jest fakt czy aktorów w filmie po gębach rozpoznam to z dumą stwierdzam, że idiota ze mnie jak ta lala. A właściwie idiotka :D

              • oczywazki
                ocena: 3

                Ocena wypracowana w pocie czoła przez mądre odpowiedzi i poziom poczucia humoru/ironii... Nie chciałem jechać, chociaż wypowiedź na temat filmu właśnie taki komentarz nasuwała, bo nie chodzi o znajomość twarzy, a o to, że nie były one jakoś specjalnie ucharakteryzowane czy zamaskowane... A Ty się chwalisz, że dopiero po napisach wiesz kto jest kto! Stąd wniosek, że tylko nazwiska obiły Ci się o uszy... A ironizowanie z mutantami to wykazanie braku zrozumienia tego co Ci napisałem. I jeszcze ten link - on powiedział wszystko!

                • udkojagniece udkojagniece
                  ocena: 5

                  Czuję się w obowiązku poinformować, że pamięci do twarzy po prostu nie mam. Nawet jak aktora znam, ale widzę go w filmie raz na tzw. ruski rok, to zdarza mi się nie skojarzyć. Osobiście uważam, że to dobrze; skupiam się na filmie a nie nie na aktorze ;)
                  A jeśli chodzi o resztę.. no cóż, nie trafiliśmy sobie w poczucie humoru. Jeśli "prorok" Cię uraził to sorry, mam kiepskie wyczucie :)

                  • oczywazki
                    ocena: 3

                    Przynajmniej sprowadziłaś zakończenie rozmowy na dobre tory... To in plus!

    • spitonstranger spitonstranger
      ocena: 5

      miałam ten sam problem, podczas pamiętnych scen histerii (lol) jedyne o czym myślałam to: Keira, daj już sobie spokój i się tak nie męcz :D przez cały film ani razu nie zobaczyłam w niej Sabiny, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że Knightley to na ekranie nieprzeciętny kawał drewna.

    • EK28 EK28

      @ lena_27 - ditto! Nie wiem czy Keira jest celebrytką; w innych rolach, które widziałam moim zdaniem wypadła dobrze (np. Pokuta), ale w roli Sabiny kompletnie mnie nie przekonała.

    • megique megique
      ocena: 6

      @lena_27: podpisuję się pod każdym słowem. Keira, mimo tego że nie mogę się przyczepić do niczego konkretnego w jej grze, nadal pozostaje tylko Keirą, nie Sabiną. Viggo był z kolei w stu procentach Freudem, cieszę się że po Władcy Pierścieni nie został aktorem jednej roli.
      jeśli chodzi o fabułę to niestety słaba, zostały przedstawione tylko urywki różnych teorii, podczas gdy bardzo chętnie dowiedziałabym się o nich czegoś więcej. początek filmu był bardzo obiecujący, ale niestety potem poziom spadał z minuty na minutę.

  • schoenberg

    Niech ma uśmiech jak u szczura, jeśli tak sądzisz. Ciekawe co można by powiedzieć o twoim.
    Co ważniejsze, jeśli chodzi film. rzeczywiscie kiepska fabuła, jednak myślę, że Knightley dosyć się do roli przyłożyła.
    Oglądasz film o chorej psychicznie kobiecie, nie oczekuj więc, że będzie się ładnie do ciebie uśmiechała zza ekranu.
    Ciebie wręcz ma to brzydzić, dziwić i peszyć, ponieważ jest to objaw >choroby< psychicznej.
    Polecam też zainteresować się w takim razie rzeczywistymi objawami róznorakich zaburzeń mentalnych,
    które wcale nie są miłe dla oka, co więcej - wręcz brzydzą. A jeśli jesteś wrażliwa na tego typu "chore sceny", radzę zaprzestać
    oglądania filmów, które pokazują jak w rzeczywistości zachowują się osoby chore psychicznie.

    • oczywazki
      ocena: 3

      Ten komizm nie miał nic wspólnego z chorobą psychiczną... Chyba, że był to film Burtona, albo mamy do czynienia z kolejną groteską pokroju "Piratów...".

      • porobany_drwal

        spodziewalam sie czegos ciekawszego. Keira przerysowana i zupelnie aseksualna, nie przekonala mnie.
        Film momentami naprawde nużący. 5/10

  • Piotr.St Piotr.St

    W pełni się zgadzam. Od dziś Panna Knihgtley otrzymuje miano: Keira "Drewno" Knightley. Bo to było granie drewniane. i niesmaczne. i żenujące. (Dla porównania - weźcie takiego Leo Dikarpio w "Co gryzie Gilberta Grape'a". Tu mamy psychozę, tam, upośledzenie.. Ale można to dobrze zagrać? Można. Panna Drewno dobrze zagrała? Bynajmniej. Upuściła ten film na stopy reszcie ekipy).

  • Merricat Merricat
    ocena: 6

    Czytałam wcześniej podobne komentarze i nastawiłam się na obejrzenie dennej roli i całkowitej aktorskiej kompromitacji Keiry; na szczęście po seansie mogę stwierdzić, że nie było tak źle jak na nią. Keira nie ma dużego talentu, lecz nadrabia ambicją i pracowitością, i efekty tej pracy widać na ekranie. Wysunięta żuchwa wywołała rzeczywiście niezamierzony komizm, w paru momentach jej tiki wyglądają, jakby przeszarżowała, ale przecież może tak właśnie wygląda ta choroba. Rola Sabiny była trudna, a tym samym łatwa do zawalenia nawet przez lepszą aktorkę, nie jest też dla Keiry typowa, co też należy biorę pod uwagę przy ocenie. Nic wybitnego, po prostu dobra, solidnie przygotowana rola. IMO o wiele gorszy był gość grający Junga, zupełnie nijaki. Sabinę można byłoby zagrać lepiej, ale nie sądzę, by film na tym zyskał. NM to film dość przeciętny, ani nie bardzo interesujący, ani nie za nadmiernie nudny. Na pewno ciekawszy dla osób zainteresowanych początkami psychoanalizy.

    • EK28 EK28

      Junga grał Michael Fassbender i moim zdaniem był świetny w tej roli :)

  • EM_DE_KE_AS EM_DE_KE_AS

    Nie przepadam za Keirą, w scenach, gdzie wysuwała szczękę wyglądała okropnie. W ogóle wyglądała okropnie jak robiła te miny. Jednakże Knightley zagrała rewelacyjnie. I mówi to jej "nie - fanka".
    Właściwie to ona zagrała najlepiej z całej obsady. Z męskich ról wyróżniłabym Fassbendera.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: