Ranking

Dlaczego wiele filmów które uwielbiam są tak nisko w rankingu? Pamięć absolutna to też śietny film
ale też jest bardzo nisko.

11
  • Kwestia gustu, ja zazwyczaj zgadzam się z opinią filmwebu z +/-2 pkt różnicy. Ludzie też mają przeświadczenie, że popularne, hollywudzkie filmy trzeba oceniać nisko, bo przecież te "najlepsze" to filmy ze średniej/niżesz półki...

  • Osobiście myślę, że to nie kwestia gustu lecz dojrzałości widza. Nie chcę tu nikogo obrażać, ale są tacy ludzie którzy widząc film typu sf, fantasy itp. albo przestają oglądać po 10min, albo po filmie wystawiają od 1 do 5. A swoje uwagi tłumaczę "Co to za badziew, przecież takie rzeczy nie są możliwe". To Ci tzn. realiści dla których najlepszym filmem jest "Drogówka" czy "Jesteś Bogiem" bo filmy ich zdaniem opowiadają o rzeczywistości.
    Od razu piszę, że nie mam nic przeciwko tym filmom i ludziom, no ale nie powinno zamykać się w jednej kategorii. Świat to troszkę więcej niż szara rzeczywistość widziana oczami przeciętnego Polaka.
    Z drugiej strony filmy sf itp. mogą oglądać fani tego gatunku (przeciwieństwo osób które wymieniłem wyżej) i może im po prostu nie przypaść coś do gustu (gra aktorska, scenografie, muzyka itd.).
    Nie chcę nikogo obrażać i krytykować, ale sam znam wiele przypadków gdzie właśnie "Realiści" strasznie krytykują filmy "Nierealne" - "Bo przecież to bajki bezsensowne". Rzecz w tym, że w tych "Bezsensownych Bajkach" jest wiele przekazu i wiele mądrych dialogów i sytuacji. które potrafią obudzić coś w człowieku. Coś co trzyma nas blisko Ziemi i ciągle powtarza, że świat to tylko to co widzimy, a przecież wcale tak nie jest ! :)

  • Nie wiem ile masz lat i ile filmów oglądałeś, ale są takie filmy które mimo ładnych efektów, scenerii i niezłego początku, są do bólu przewidywalne, w tym wypadku nawet 20 minut do przodu....
    Druga sprawa to fizyka... nie oczekuje się filmów w stu procentach zgodnych z nauką ale niektóre sceny po prostu plują w widza mówiąc "jesteś głupi więc sprzedamy ci troszkę gówna" :)

  • Bo Filmweb to nie koncert życzeń. To przede wszystkim. Pomimo że sam lubię filmy z gatunku sf to w twoich ocenach dostrzegam "szaleństwo" na tym punkcie. Rozumiem że można coś lubić ale film powinno oceniać się za wszystko co wnosi i przedstawia. 10 dla "Wolverine" czy "X-Men: Przeszłość, która nadejdzie" to gruba przesada, a 9 dla "1000 lat po ziemi" to już czysta paranoja. I mimo że moim zdaniem ocena dla " Niepamięci" na poziomie 6,7 jest zbyt niska, to rozumiem że nie wszystkim film ten spodobał się tak jak mnie ale akceptuję to i wyrażam swoją opinię po przez danie własnej oceny. Pamiętam również o tym że filmy które ja oceniam słabo dla innych są arcydziełem.

    • Ja rozumiem, że każdy ma swój gust.

      Ale bardzo wiele niskich opinii jest usprawiedliwiana tym, że "Oblivion" jest kopią "Moon" z 2009.

      Co jest totalnym absurdem i zwyczajnym kłamstwem.

      Obejrzałem oba filmy i generalnie to one nie mają ze sobą nic wspólnego, za wyjątkiem motywu klona ze zmodyfikowaną pamięcią.

      A to zdecydowanie za mało, żeby jakiś film nazwać klonem innego, bo idąc tym tokiem rozumowania, to wszystkie filmy by były swoimi klonami bo mają więcej lub mniej wspólnych cech...

      Chyba, że którychś z tych filmów ma jakąś ukrytą wersję nie-klona, którą ja obejrzałem zamiast tej "właściwej" - ale w takie spiski to ja nie wierzę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Zauważyłem, że ludzie którym powinien się ten film podobać, a którzy nie oglądali go w kinie, tylko w domowych warunkach rozpraszani reklamai, smsami i wypadami po kawę uznali ten film za nudny. Moim zdaniem trzeba go obejrzeć w dobrych warunkach. Podobnie jest np: z Skrajem, Grawitacją itp

  • ten film ciągnie w dół nazwisko aktora
    zapanował negatywny piar jakiś wokół cruisa - lepiej by było dać tam kogoś innego do roli głównej

    tak bywa - gdy za ładny chłopiec gra

  • To bardzo proste. Ocena jakości filmu nie musi pokrywać się z uczuciem sympatii do danego filmu.
    Ja na przykład lubię "Szybkich i wściekłych 7", chociaż obiektywnie oceniam ten film na 5 - za żałosne dialogi, idiotyczne relacje między bohaterami, do bólu drętwe aktorstwo. Oceniłbym jeszcze niżej, gdyby nie fantastycznie pokazywana fascynacja szybkimi samochodami, którą wiele osób podziela i dlatego choć trochę należy docenić tamten film, czy wręcz całą serię.
    A za co go lubię? Za urocze podejście do tragicznej śmierci Paula Walkera.
    Wracając do S-F, podzielam uznanie dla "Pamięci absolutnej", oczywiście mam na myśli film ze Schwarcem. Natomiast absolutnym top of the top jest dla mnie "Marsjanin" i "Blade runner". Nie umiem zdecydować się, w jakiej kolejności. Polecam obejrzeć te filmy i porównać do tutaj omawianego.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: