Esmerald
ocena: 9

http://fotelprzykominku.blox.pl/2011/05/Rawicza-Dlugi-marsz....
Zresztą film wprowadził zmiany w stosunku do ksiązki, które czynią ucieczkę mniej prawdopodobną.

  • willowen

    Dzięki za wskazanie tej recenzji. Rzeczywiście trudno jest samemu wyrobić sobie zdanie wobec nawału sprzecznych informacji.

    • Esmerald
      ocena: 9

      To miłe, że zwróciłeś uwagę na ten tekst. Na stronę weszło kilkaset osób, ale tylko ty podziekowałeś.

  • pawel_s_84
    ocena: 6

    Ciekawy link :)

    • Esmerald
      ocena: 9

      Też tak myślę.

      • famous famous
        ocena: 6

        Jakby nie patrzeć, czytając książkę wydaje się ona nieprawdopodobna. Mam wrażenie, że jest znacznie przerysowana - ilość szczęśliwych zbiegów okoliczności jest niewiarygodna.

        • Esmerald
          ocena: 9

          Rzeczywiście książka zawiera wiele nieprawdopodobnych szczegółów, ale całość jest zupełnie prawdopodobna. Przeszarżowania biorą się z stąd, że a) to nie Rawicz uciekał, b) książkę napisał za niego dziennikarz dodatkowo ją ubarwiając. Bardziej ealistyczny jest wywiad z Glińskim (bodaj dla Newsweeka), ale za to mniej znany.

  • Boskigrom Boskigrom
    ocena: 9

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • lolek2417 lolek2417

      recenzję na pewno przeczytam jedyną moją uwagę do całości tego filmu przykuwam do plakatów prezentujących ten film które wyglądają beznadziejnie żeby nie powiedzieć że są pomyłką.

      • Esmerald
        ocena: 9

        Rzeczywiście plakat jest kompletnie bezpłciowy, taki sam jak wiele innych zrobionych według tej samej sztampy.

      • willowen

        Plakat jest chyba najgorszą stroną tego filmu. Nie rozumiem dlaczego, coś co wymaga niewiele wysiłku, tak sknocono. A wiele osób patrzy na film przez pryzmat plakatu, czyli ci wszyscy, którzy na film nie poszli.

        • Esmerald
          ocena: 9

          To prawda, plakat nie zachęca do pójścia na ten film. A zdecydowanie warto.

    • damiano82 damiano82
      ocena: 8

      Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

      • stonoga18 stonoga18
        ocena: 7

        myslicie ze Rawicz ukradl cudza historie?? Brednie, nie ukradl niczyjej historii to jest jego historia, ktos po jego smierci nagle sobie przypomnial ze to jest jego historia i chcial nawet procesu sadowego. Jednak nigdy nie udowodniono ze to nie jest jego historia.

        • Esmerald
          ocena: 9

          Koncepcja, ze to jednak jest historia Rawicza ma kilka zasadniczych minusów: wiadomo, jak Rawicz dotarł do Armii Andersa i nie była to ucieczka z łagru, po wtóre w czasie kiedy ucieczka miała miejsce, on już był w Armii Andersa.

        • Esmerald
          ocena: 9

          Do tego trzeba dołożyć jeszcze cały pakiet argumentów dotyczących szczegółów ucieczki, np. pokonywanie niższych partii Himalajów przy pomocy zwoju drutu, czy nieprawdopodobieństwa związane z pustynią Gobi. Jedynym racjonalnym tłumaczeniem jest to, że realnie nie wziął udziału w ucieczce, tylko o niej słyszał, a szczegóły dodał w taki sposób, jak wyobraźnia mu podpowiadała.

          • willowen

            Udział Rawicza w ucieczce z łagru jest łatwo podważyć, przemawia przeciwko niemu bardzo dużo argumentów. Ale tak naprawdę skąd wiemy na pewno, że to Witold Gliński był autorem owej ucieczki. Jego deklaracja to chyba trochę za mało?

            • Esmerald
              ocena: 9

              No cóż, to celne pytanie. Opowieść Glińskiego po prostu jest dobra i wiarygodna w szczegółach, zgadza się z jego bigrafią, a ponadto chyba wierzymy dziennikarzom Newsweeka.

              • asieniek1234

                Wszyscy podważają udział Rawicza w ucieczce, ale pierwszy raz słyszę, aby ktoś negował Glińskiego. Jeśli to nie on, to kto??

                • Esmerald
                  ocena: 9

                  Niestety nie mam dobrej odpowiedzi na to pytanie. Gliński wydaje się jedynym dobrym tropem, zna dużo szczegółów spoza książki, brzmi wiarygodnie, ale rzeczywiście, któż to ostatecznie może wiedzieć

  • Birdy
    ocena: 10

    link OK. dzisiejsi my rozleniwieni z trudem patrzymy na taką ucieczkę, a trzeba pamietać, ze jeszcze mamy pośród nas tych co twierdzą, że tamten system był OK!!!!
    O tym ze dwóch z nich to przezydenci "wolnej" Polski trzeba przypominać.
    Gnida jest gnidą, bez względu na adres...
    Onieśmielająca jest skromność prawdziwego bohatera marszu...
    BTW czemy żaden ..ajda ani pikusiowski sie za to nie wziął a musiał(!?!?!?) ktoś obcy...

    • Esmerald
      ocena: 9

      To rzeczywiście dobre pytanie, dlaczego nikt z polskich reżyserów nie wziął się za ten temat? Czy musiał to robić Australijczyk?

      • madziek_85

        Przecież tak samo nie My zrobiliśmy pierwszy film o Popiełuszce... Niestety durne komedie romantyczne, w kółka z tą sama obsadą, mają chyba większe wzięcie:(

        • Esmerald
          ocena: 9

          Ale dlaczego? Nadal nie rozumiem. Dodam, że Czesi właśnie zrobili film o swoim Dywizjonie lotniczym w Wielkiej Brytanii. W czasie wojny ich osiągniecia były nieporównywalne z Polakami, a ich najlepszy pilot latał w Dywizjonie 303. A Polacy g..wno zrobili, czekają aż zrobi film Anglik, a polska krytyka będzie wybrzydzała na potęgę, manifestując jaka to ona jest europejska, niezależna od uczuć narodowych.

      • carolotta carolotta

        Myślę, że gdyby Polacy zrobili ten film to mniej osób by o nim wiedziało spoza granic naszego kraju. Ale też zdania są podzielone jeśli chodzi o takie filmy bo wiele osób uważa właśnie, że jedyne co robimy to komedie romantyczne, lektury i filmy wojenne i powojenne. / Jeśli ta historia jest rzeczywiście prawdziwa to myślę, że warto tych ludzi podziwiać, że w imię wolności przeszli tak długą drogę, ale nie skupiałabym się na narodowości, osiągnął to człowiek i z tego należy być dumnym.

        • Esmerald
          ocena: 9

          Bardzo się cieszę, że ten film zrobił ktoś spoza Polski. Smuci mnie tylko to, że my, Polacy, takich filmów nie robimy. Ile powstało polskich filmów na temat łagrów, ja sobie przypominam jeden. A było to traumatyczne przeżycie dla setek tysięcy Polaków, o doświadczeniu ogólnoludzkim nie wspominając. I gdzie ten rzekomo bogoojczyźniany to w polskich filmach. A może o Powstaniu Warszawskim powstał (po roku 89) choć jeden film, tylko ja go nie widziałem.

          • able able

            Tak to jest zatrważająco smutne. Tym bardziej, że te setki tysięcy Polaków, którzy przeżyli Sybir i komunę często umierają jako niewidzialni i "niewysłuchani", bez echa swoich historii i z emeryturą 600 zł. Mam spisane poruszające wspomnienia doświadczeń mojej sybirackiej rodziny - ale kto to nakręci? Kto to w tym kraju wyda? Stany 4razy od Polski młodsze wiedzą jak dbać o swoją historię i znają wartość tożsamości, nie skąpią na porządne historyczne produkcje... a u nas w kraju... wciąż bieda jak na opuszczonej postradzieckiej kolonii.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: