Niespodziewana miłość kobiety do kobiety...

Całkiem dobry film. Fabuła jest jednak dość ciężka do zaakceptowania w naszych niezbyt tolerancyjnych realiach. Film moim zdaniem bardziej się skupia na problemach akceptacji głównej bohaterki z bliskimi jej osobami, po dokonaniu wyboru odejścia od męża i niespodziewanym zakochaniu się w kobiecie, niż na samej relacji między kobietami. Niespodziewana miłość pokazana jest dość płytko, bez "chemii" a sam moment zakochania mało zrozumiały tak samo dla bohaterki jak i dla mnie.
A może tak bywa, że samotna kobieta, zagubiona w nowych realiach, przytuli się do kogoś, kto wyciągnie do niej rękę i okaże pomoc. A że w tym przypadku pomoc przyszła od innej kobiety(w dodatku lesbijki), to chyba raczej szczegół. Ważne w tym wszystkim stało się jedno, że akceptacja bliskich wiązała się z zasadniczym spostrzeżeniem, jak stwierdziła córka bohaterki:" ..nigdy nie widziałam Cię szczęśliwszej niż teraz". To co wsześniej było totalną negacją, stało się pełną akceptacją i choć to może się wydać dość przesłodzone w dramacie, to jednak warto to zobaczyć na własne oczy i się nad tym zastanowić.

Aktualnie film można zobaczyć na Youtube.

  • Mi się podobał, na tyle, że widziałam go dwa razy :) Obie główne bohaterki atrakcyjne, więc tym bardziej miło się ogląda.

  • Rzeczywiście, od polskich realiów jest on tak daleki, że aż szkoda słów. Oglądałam go wczoraj i tak, zdecydowanie można go obejrzeć wieczorem na dobry sen. Zakończenie wprost wymarzone, jedyne ale jakie ma do tego filmu to: za mało w nim było o relacji tych dwóch kobiet, poznały się, rozmawiały itd. później wspólna noc, a dalej? dalej film skupił się na problemach związanych z coming-outem jednej z bohaterek, a Mac, ona sobie gdzieś tam była, czasami przychodziła.... Za mało było dla mnie tej relacji w tym filmie co nie zmienia faktu, że jeszcze go obejrzę

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: