Film jest swietny, ale od polowy, od drugiej polowy, mniej wiecej od momentu kiedy dwaj glowni bohaterowie dowiaduja sie ze to ich matka lezy w szpitalu (to nie spojler my wiemy to od razu). Wtedy dramaturgia rosnie i wtedy Philip Hoffman rozwija skrzydla. Bo tak naprawde to jego dramat jest najwazniejszy - on rozkreca akcje, on powoduje serię niefortunnych zdarzen. On ma glebie. Jego brat (Ethan Hawke) to zyciowy nieudacznik - przystojny i sympatyczny, ale nieudacznik. Kocha dziecko, nienawidzi bylej zony, popija. Postac Hoffmana jest duzo glebsza. Ale przez pierwszą polowe filmu nie wiemy ani nie widzimy tego. Nie widzimy jakie pokrecone relacje ma z zona, bratem, ojcem, jak bardzo jest samotny. Mimo tego jak gleboka mogla to byc postac rezyser nie zadaje nam pytan: skad wziela sie alienacja Andy'ego (bo skad wziela sie alienacja Hanka moge sie domyslac. I nie chodzi mi o to banalne wytlumaczenie ze nie czul sie kochany przez ojca. Nie tylko to w nim bylo). Pierwsza polowa filmu to po prostu filmowy opis nieudanego rabunku. Na dodatek, moim zdaniem, troche niefajnie skrecony. Dopiero gdy wchodzimy glebiej w relacje miedzy rodzina, kiedy poznajemy bohatera granego przez Hoffmana moglam wciagnac sie w akcję. To nie jest zly film, ale nie jest tez genialny. Czy jest? Nie wiem moze czegos nie widze.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
pojutrze (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (Polska)
odcinek: s2e10
-
- filmweb.tvPolecane
- programy Filmwebu
5:35 odtwórz wideo Jerzy Engel
- zwiastuny
1:43 odtwórz wideo Elder Scrolls V: Skyrim - Dawnguard, The
- programy Filmwebu
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie