Dokąd będzie zmierzała 2 część Prometeusza?

Pamiętacie jak Scott na początku Prometeusza porusza najgłębszy sens pochodzenia człowieka, ukazując powstanie gatunku ludzkiego przez inżynierię genetyczną i poświęcenie życia jednego z Inżynierów? Uważam, że wątek jak najbardziej trafiony w filmie, widać, że Scott inspirował się tematami jakie porusza np. Von Daniken i wielu innych, którzy zgłębiają tematykę starożytnych cywilizacji. Poza tym motyw rysunków z gwiazdami, które przedstawiały różne kultury na Ziemi nie jest odrealniony, zobaczcie ile np. cywilizacji odnosiło się do konstelacji Oriona czy Syriusza, wskazując, że stamtąd przybyli nasi stwórcy. Przecież czy to w Biblii, u Majów, Egipcjan, Sumerów jest pisane, że nim powstał człowiek Bogowie eksperymentowali na kilku próbkach później je niszcząc. Tak więc motyw Scotta niesamowicie ciekawy.
Natomiast interesuje mnie jak kolejne wątki pociągnę dalej w 2 części. Jak myślicie w którym kierunku to pójdzie? Z tego co chyba powszechnie wiadomo, Dr Shaw uda się do Raju, co tam spotka ?? Słyszałem już kilka koncepcji:
- walka z nowym gatunkiem Aliena
- wątek Inżyniera jako Jezusa (to m.in. dlatego później chcieli nas zniszczyć)
- walka z Istotą uosabiająca pierwotne zło na planecie inżynierów
- połączenie fabularne Prometeusza ze zbliżającym się w 2017 obcym

1. Jak Scott dalej odniesie się do tego wątku, że Inżynierowie chcieli nas zgładzić, przecież Shaw na końcu filmu mówi Davidowi, że musi poznać prawdę dot. chęci zagłady ludzkości?
2. Jak zostanie pociągnięty wątek inżynierii genetycznej spacejockey-ów b to zostało pokazane w filmie wskazuje na ich niesamowite umiejętności technologiczne w tym zakresie. Czy wyhodowali jako pierwsi Obcego, a później człowieka? Podobno nie, ale zobaczymy co na pokarze reżyser.
3. Ciekawe gdzie będzie ta planeta Paradise? I kogo tam Shaw spotka? Myślicie, że będzie tam więcej żyjących Inżynierów?
4. Pewnie po to jest wątek Davida, żeby Shaw mogła się z nimi porozumieć przy pomocy znajomości Davida najstarszych języków Świata.
5. Czy korporacja Wayland zrobi jeszcze jakieś ruchy po Prometeuszu a przed wydarzeniami ukazanymi w Nostromo?
6. W jakiś sposób Prometeusz ma się łączyć z nowymi obcymi? Na screenach w necie widać, że Ripley będzie na hali gdzie badany będzie statek Inżynierów. Więc w nich widzę łącznika obu filmów.
7. Czy diakon jest matką obcych w początkowej formie? Jak odniesie się do tego Scott?
8. Jeszcze ciekawi mnie jak się maja Inżynierowie do Predatorów w całym tym pogmatwanym uniwersum? No bo obcy to wiemy, była to ich zdobycz bojowa, po zabiciu które przechodzili chrzest czy coś w tym stylu widać to w AVP.
9. Czy Alieny stanowiły bron biologiczną tylko dla Inżynierów czy kogoś jeszcze (pomijając korporację WY)?
10. Niektórzy piszą, że zdarzenia z Prometeusza są nieodległe od Nostromo, na chronologię: Predator – 1987, Predator 2 – 1997, AVP – 2004, AVP 2 – 2004, Predators - 2010
Prometeusz – 2094, Obcy – 2122, Obcy 2 – 2179, Obcy 3 – 2179, Obcy 4 – 2379. W takim wypadku planeta na której ląduje Ripley należy do układu na którym lądowali w Prometeuszu, czy może statek z Nostromo znajduje się na innej planecie (bądź planetoidzie) jest kolejnym, który rozbił się a miał lecieć zładzić Ziemię?
11. Połączenie Ripely i Shaw w jednym filmie? Myślałem, że to nie możliwe ale jednak jak się popatrzy na to od strony możliwości bycia w stazie kriogenicznej uspanym to nie jest wykluczone, że np. w Prometeuszu 3 Shaw uciekając z „Raju” podda się spaniu a natrafi na Ripely w nowej odsłonie Blomkampa. Czas od Prometeusza do 2 części Alen to niecałe 100 lat więc Shaw ma trochę czasu na 2 i 3 część Prometeusza no i oczywiście na spanie heh.

Podsumowując jeżeli się gdzieś pomyliłem poprawcie mnie, fajnie jakby ktoś powiedział jak to widz i ma może więcej informacji ode mnie. Może się doczekamy na biegające i walczące ramie w ramie Ripley i Shaw. Główny problem dla mnie to jest tutaj wiek Scotta i Sigourney Weaver oby zdążyli dożyć i jakoś to nakręcić, bo przy tylu zapowiedzianych projektach to im życia nie starczy haha. Szkoda że tak późno biorą się do 5 obcego bo Weaver już dawno chciała, może byśmy już dzisiaj oglądali zarys połączenia obu filmów.

Postawcie swoje pytania proszę :-) a kto wie niech mnie oświeci w moich. Pozdrawiam

121
  • Człowieku nie zaliczaj predatorów do universum.
    TYLKO ALIEN 1-4 i promek.

    • Że jak?! Predatora nie zaliczać do uniwersum Aliena i Prometeusza?! Skucha kolego. Odśwież sobie AvP 2 Na początku filmu (około 2 minuty) jest scena ze statku Predatora z pomieszczenia z trofeami (czaszki), I na ścianie wyraźnie widać hełm Space Jockeya:
      http://31.media.tumblr.com/tumblr_m5f0sqthTh1r0d6q2o1_1280.j...

      • że tak.
        Predatora sie nie zalicza do tego uniwersum.... nie pokazuj mi jakiś kretyńskich obrazków.
        Nie zalicza sie i tyle, zniszczyłoby to uniwersum.

        • Pokazujesz człowiekowi dowód, a ten nadal twierdzi, że jest inaczej. Na szczęście to tylko jakaś Twoja fanaberia. Predator zalicza się do tego uniwersum i już, ale dalsza rozmowa z Tobą nie ma sensu.

          • A kto tak powiedział? śmieszne.... nie znaczy, ze pokazali tam obcego to predatory zaliczają się do uniwersum.... ahahahahahahahaha
            nie rozśmieszaj mnie

          • Fanaberią jest to, że kolejni pseudo-twórcy niszczą uniwersum i próbują nieudolnie łączyć to w całość. Upierasz się przy tym, że Alien łączy się z Predatorem?. Tak samo będziesz się upierał przy Batmanie i Supermanie ? - Jest Batman i jest Superman dwa osobne kanony, lecz na bazie komiksów, różnych eksperymentów - dokonano fuzji i tak mamy Batman vs Superman etc, ale czy to oznacza już wpisanie w kanon ? otóż nie. Ortodoksyjny fan rozumie, respektuje i skupia się tylko na jednym kanonie. Dajmy na to, że jesteś wychowany na Star Wars. Ja mam pieniądze wykupuje prawo do marki Star Wars i Star Trek i przeplatam to w całość ? - pasowałaby ci taka konwencja łączenie SW i ST ? - no właśnie...taka fuzja to jedno wielkie nieporozumienie i urojenie. Jeszcze w grach komputerowych można taki zabieg stosować jako dodatek, albo właśnie dodatek w postaci komiksów - lecz to nie oznacza wpisanie w kanon. Istnieje oczywiście hybryda. można to akceptować lub nie. Ale trzeba pamiętać, że jest to tylko dodatek na gotowej bazie. Swoją drogą łącznie kanonów to zabieg tylko czysto komercyjny i wiemy jaki mizerny efekt z tego wychodzi. Zatem nie akceptować, nie tolerować i nie uznawać. No chyba, że jest się infantylnym gimbusem, któremu wszystko się podoba i nie uznaje takiego zabiegu jak splunięcie w ryj dla fana.

            • Batman i Superman to zły przykład, bo.. to są postacie z JEDNEGO i tego samego uniwersum.

              • I co w związku z tym, że z jednego uniwersum ? - to tak jakbyś powiedział, że z wytwórni 20th Century Fox są oba obrazy Alien i Predator i to już wolna droga do fuzji ? Mówię tu o kanonie - Gotham City to tylko Batman, Robin, Joker, Two-Face, Pingwin, Człowiek-Zagadka itd.. Batmobil, Arkham Asylum - ooo to są miejsca, motywy, postaci związane z tym kanonem. KROPKA. Powstały dziesiątki tomów, wydań, serii komiksów, filmów, w tym animowanych. Owszem istnieje coś takiego jak "Scooby-Doo spotyka Batmana" - ale to można traktować z przymrużeniem oka (opcja dla dzieci). Natomiast dzisiaj chu... Zack Snyder robi fuzje Batman vs Superman i miesza gimbusom, które są tym zachwycone. Za chwile ten sam kretyn wykupi prawa do DC i Marvela i wymiesza wszystko - całość pod płaszczykiem tytułu, kaprysu i czystej komercji. Bo pomysłów nie ma, odgrzany kotlet może nie smakować, więc eksperymentujemy i krzyżujemy. Zaś całość to wynik klonu - zniekształconego i upośledzonego.

                • Mało tego, jeszcze coś dodam, bo ktoś może usilnie jeszcze argumentować tą "czachą Aliena" w drugiej części Predatora, mopson w odpowiedzi na post BlaszanyPinokio z 26 cze 21:40 doskonale to ujmuje, ja bym tylko chciał nadmienić, że ten motyw należy traktować tak jak kreskę "Scooby-Doo spotyka Batmana" i nie ma to jakiegokolwiek znaczenia. Równie dobrze, Andrzej Wajda kręciłby KATYŃ II i w lesie grzebano by szczątki Obcego - i to też nie jest powód świadomego nawiązania, czy też jakiejś poważnej koneksji uniwersum. Predator mógł też mieć w swojej kolekcji metalową czachę T-800 z Terminatora - tylko może żeśmy to przeoczyli na ujęciu ? to też nie jest powód. Należy pamiętać, że kanon to biblia, to rzecz niemalże święta dla fana. To, że amator P. Anderson kręci Mortal Kombat, Resident Evil i w końcu trafia na AvP - to nie ma się czemu dziwić, kino tandetne klasy B. To tym samym zniewaga i splunięcie w ryj wszystkim fanom, bo święty kanon Aliena po 25 latach jest poddawany eksperymentom, kaprysom amatorów ot tak. WARA! od pionierskich obrazów WARA! od biblii Obcego. To należy zostawić, szanować dorobek, nie PROFANOWAĆ - to ma wytyczać tylko kierunek, dalszą inspirację, to jest monolit sci-fi. Niech nowi twórcy tworzą swoje wizje, opatrzone nowym pomysłem, nowymi bohaterami, a nie podcieraniem się TYTUŁEM i świadomym dewastowaniem dorobku.

                • Czytam czytam i ?po co się denerwujesz jak koleś z którym piszesz ma swój świat nie jest to fan obcego tylko fan wszystkiego co komercyjne.

                • Zgadzam się , wszystko mądrze przedstawiłeś i opisałeś a ostatnie zdania miażdżą !

                • Nie wiem co brałeś ale powinieneś przestać.. Batman i Superman istnieją w tym SAMYM, KOMIKSOWYM UNIWERSUM OD JAKICHŚ 60 LAT!

                • Posłuchaj kretynie, bo ty tu czegoś nie rozumiesz - DC posiada prawa do postaci (głównie superbohaterów) takich jak: Superman, Batman, Wonder Woman, Green Lantern, Flash, Aquaman, Hawkman, czy Green Arrow, drużyn zrzeszających te postacie np. Justice League lub Teen Titans, a także popularnych antagonistów m.in. Joker, Lex Luthor, Darkseid, Riddler, Catwoman, Brainiac, bądź też Penguin. I z tym się zgadzamy. Teraz chodzi o świat, o kanon - czyli świat Batmana, Supermana etc... - https://pl.wikipedia.org/wiki/Batman i tu https://pl.wikipedia.org/wiki/Superman zachęcam do lektury, a nie pier.. o szopenie.

                • Typie, skumaj, że to nie reżyser wymyślił sobie taką wizję, ale sugerował się opowiadaniami twórców scenariuszy do filmów predator, alien 1 i alien 2 oraz komiksami twórców i pomysłodawców uniwersum aliena i predatora. Próbujesz wymazać to, co ci goście robią od ponad 30 lat dlatego, że Ci się film z 2004 nie podobał :D Może doucz się zamiast nazywać innych kretynami.
                  Piszesz "WARA! od pionierskich obrazów WARA! od biblii Obcego. To należy zostawić, szanować dorobek, nie PROFANOWAĆ - to ma wytyczać tylko kierunek, dalszą inspirację, to jest monolit sci-fi."
                  Sęk w tym, że to właśnie jest bilbia Obcego, to jest monolit, który został stworzony zanim jeszcze odstawiłeś nocnik. Z czym Ty tu próbujesz walczyć teraz?

                • Kto się sugerował opowiadaniami ? jacy goście robią coś od ponad 30 lat ? - widzę mocne słowa - podaj konkretne przykłady ludzi, ich dokonań, należytej kompetencji i co takiego wielkiego i znacznego stworzyli i wnieśli co by mogło mieć diametralny wpływ na uniwersum i co jest godne jego następstwa ? Ale od początku, kretynie już tłumaczę. Biblia Aliena rozpoczyna się wraz z narodzinami w 1979 roku. Nic nie wiadomo o Predatorze, zaiste film dopiero ujrzy światło dzienne 8 lat później. W 1986 roku pojawia się Aliens (druga część Obcego) - nie ma w nim żadnej wzmianki Predatora, wreszcie pojawia się trzecia część Obcego (1992), tam również nie ma żadnego nawiązania. Tym samym biblia i monolit zamyka się. ZROZUMIANO ?. Myślę, że tak. Idźmy więc dalej...Międzyczasie powstaje Predator (1987) - który także nie nawiązuje do Obcego i druga słabsza część Predatora (1990) - z motywem, który jasno wyjaśnia mopson z 26 czerwca 2015 roku o 21:40. Oba dzieła Obcy i Predator stają się filmami kultowymi, jednak są to osobne dzieła. Czy to jest jasne ? jeśli masz dziedziczny syf zamiast mózgu to wyjaśniam dalej - są to osobne dzieła tak jak np. Star Wars i Star Trek i to nie powinno podlegać kwestionowaniu. To, że później znajdują się ludzie, pokroju podrzędnych pseudo-artystów i dopisują kolejne rozdziały, wciskając je na siłę to czysta gra komercji, bo jak wspomniałem wcześniej - oba dzieła okazały się kultowe, więc samym tytułem można dalej je sprzedać - jednakże z jakim mizernym rezultatem i skutkiem? czy jest to godne nawet aby dopisać to do kanwy ?. To, że AvP jest totalnym nieporozumieniem ze strony Andersona, też nie powinno budzić jakiegokolwiek zdziwienia. Ten film to totalna dyskredytacja po całej linii i wyraz braku szacunku dla fanów obu dzieł i każdy to wie. Tyle w temacie.

                • Anderson dokonał ekranizacji. Mniej czy bardziej udanej, nieważne, ale to nie była jego zachcianka połączyć oba światy. A skoro dla Ciebie biblia i monolit to tylko 3 filmy, a nie cała twórczość osób odpowiedzialnych m.in. za tę trylogię, to pokazuje tylko, że jesteś ignorantem i nie powinieneś wypowiadać się o czymś, o czym nie masz jak widać zielonego pojęcia. "To, że później znajdują się ludzie" no widzisz, a napisałem Ci wyraźnie, że przed P2, czyli też przed O3, więc skąd to "później". Dodatkowo przeczysz sam sobie zachwycając się trylogią, a później jej twórców nazywając podrzędnymi pseudo-artystami tylko dlatego, że nie masz pojęcia o temacie. Czy to jest GODNE, aby dopisać to do kanwy to osobna kwestia, tu się mogę nawet z Tobą zgodzić, zaraz po tym, gdy stworzysz kilka komiksów i parę opowiadań, które sprzedadzą się w dziesiątkach milionów egzemplarzy na całym świecie. Nie zrozum mnie źle, życzę Ci jak najlepiej. Weź chiński ołóweczek i zacznij pisać, rysować, co tam chcesz, a my za 30 lat się wypowiemy na ten temat. Może nawet trochę bardziej obiektywnie niż wypowiedź powyżej. Powodzenia! ;)

                • To nie kwestia ignorancji. Ja w przeciwieństwie do ciebie dokonuje świadomego wyboru, tym samym byle gówna nie kupuje i nie toleruje = nie akceptuje. Ciebie mogą dziś podsuwać każdy produkt opatrzony logiem Star Wars, Star Trek, Alien vs Smerfy, Alien vs Terminator - i to kupisz. Zaakceptujesz to, bo idziesz z prądem śmieci i nawet jak w tym przypadku, mówisz - Anderson "mniej czy bardziej udanej, nieważne" - właśnie, sedno sprawy, nawet będziesz to gówno usprawiedliwiał, że to potężne koszty, ze się starali, że sztab ludzi, że się miliardy sprzedały, mimo wtopy, etc. Tylko współczuć podejścia, tym bardziej w epoce informacji, epoce komercji, gdzie ludzie pod wpływem impulsu wszystko kupią i potem niech nikt nie narzeka, że film, muzyka stoi na tak niskim żenującym poziomie - wina konsumentów, którzy dają zielone światło i zawieszają tak nisko poprzeczkę, stawiając tym samym wymagania twórcom. Jeszcze raz współczuję, ale jak wspomniałeś może za 30 lat zorientujesz się, że masy twojego pokroju robili po prostu w chu... No chyba, że lubisz być dymany bez wazeliny, ale w to już nie wnikam, dzisiaj to też taka moda, tolerancja, pasywne podejście - coś chyba czuję, z tego masz.

                • Kompletne upośledzenie czytania ze zrozumieniem.

                • Ciekawe...po pierwsze rzucasz od samego początku ogólnikami, nie wnosząc absolutnie nic produktywnego do dyskusji. Mówisz, że się nie znam w ogóle w temacie - ale sam nie jesteś w stanie rozwijać moich wątpliwości w pełni i nawet tego nie robisz, bo nic nie potrafisz i nie masz należytej wiedzy. Jesteś niedzielnym odbiorcom tego filmu i to od razu widać, bo jakbyś był rasowym fanem, rzucałbyś mi jak apelowałem wcześniej faktami, nazwiskami, potężnymi kontr-argumentami. Ja starałem się takim niedzielnym odbiorcom jak ty, przynajmniej pokazać punkt ze strony ortodoksyjnego fana - przedstawiłem co znaczy biblia i monolit - na zasadzie TAK / NIE - postarałem się wykluczyć jakieś wątpliwości, czy oba światy filmowe cokolwiek łączy w podstawie. Twój argument i odpowiedź to, że jestem ignorantem - ciekawy klucz wytrych do wszystkiego - pasuje jak słowo homofobia, czy antysemityzm. Dalej zapędzony w kozi róg - próbujesz nieudolnie jakoś usprawiedliwić cały ten nędzny proceder komercji i niekonsekwencji przy niezdarnym i nie potrzebnym zabiegu łączenia tych światów. Próbujesz powiedzieć, że każdy ma prawo grzebać i profanować w tak ważnym kamieniu milowym. Zatem zabierz sobie lepiej ten swój chiński ołóweczek i wsadź go sobie wiesz gdzie. Czekam na argumenty, a nie jakąś pyskówkę, która absolutnie do niczego nie prowadzi i do niczego mnie nie przekonuje.

                • I jeszcze jedno do niedzielnego odbiorcy. Próbujesz bronić czegoś, czego w ogóle nie rozumiesz, tylko kierujesz się jakimś nurtem. To świadczy, że nie masz argumentów w zanadrzu, jesteś obojętny na kanon Obcego. Synku zobacz na mój nick ? i zagadka dla Ciebie, do kogo to nawiązuje ? już rozwiąże za Ciebie - do Kapitana Dallasa z Nostromo (a konto na fw mam założone przed 2004 rokiem). Ty natomiast zamiast kontr-argumentować, oczywiście w 30 znakach piszesz jakąś bzdurę z upośledzeniem - wycofując się z dyskusji. Tylko na tyle cię stać ?, widać jesteś za cienki w uszach. Wbiłeś się jak klin w tą dyskusję, zupełnie nie potrzebnie i nic nie wnosisz, tylko próbujesz dalej prowokować. Zapewne ktoś inny odpowie mi i rozwinie tą kwestię, ale nie ty niedzielny odbiorco tego kanonu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: