Nigdy nie powinien powstać !!!

ostatnia wypowiedź: InterNeo
piotrbimbasik piotrbimbasik
ocena: 3

Niestety jak kocham Finchera za Seven, Fightclub i Social Network - tak uważam że po
przeczytaniu scenariusza nie powinien był się podejmować kręcenia tego filmu. Niestety
Alien 3 niszczy LEGENDĘ jaką było ARCYDZIEŁO Scotta i Gigera, oraz demoluje i wyrzuca
na śmietnik zakończenie znakomitej kontynuacji i rozwinięcia historii dokonanej przez
Camerona. Jak można zniżyć takie kino do poziomu kontynuacji Nightmare on Elm Street
lub Friday 13 th - to po prostu nieporozumienie. A przecież istniały gotowe scenariusze w
postaci serii ksiązek wydanej również w Polsce: Obcy mrowisko, Obcy Azyl, Obcy Wojna
samic - śwetne rozwinięcie sagi: motyw planety obcych, space yockej, zainfekowania Ziemi
- dlaczego tego nie zrobili??? No chyba tylko po to żeby na siłę upchnąć w to filmidło panią
Weaver...

  • aronn aronn
    ocena: 10

    A mi sie podobał,za bardzo mroczny klaustrofobiczny klimat,no i mysle że z ta oceną trochę przesadziłeś,taki Hunter Prey oceniłeś na 6 a Obcego tylko na 3...

    • piotrbimbasik piotrbimbasik
      ocena: 3

      Tak bo w tamtym filmie nikt nie niszczył legendy - ot przyzwoite SF zrobione za grosze... A tu - niestety - katatstrofa. To jak mieć coś cennego i to opluć, zdeptać, zrównać z tandetą - nie TAK SIĘ NIE ROBI... Ja wiem - Fincher Seven, Klimat, więzienie - outsaiderzy itd itp - tylko po co ??? Zakończenie świetnego Aliens do kosza??? DLACZEGO ???? i to po tylu latach - sprawdź datę - dla mnie to żywa historia - bo podniecałem się Aliensami na wycieczce szkolnej w liceum (jakaś druga klasa)...

      • aronn aronn
        ocena: 10

        No dobrze,jak trzecia odsłona nie podeszła,to co powiesz o czwartej?

        • piotrbimbasik piotrbimbasik
          ocena: 3

          O czwórce nawet nie wspominam - już sam pomysł sklonowania jest absurdalny - 1 skąd wzięli tkankę Ripley skoro spłonęła w piecu ??? 2 Skąd niby domieszka DNA obcego - obcy był pasożytem - jak np. tasiemiec, glista, motylica, lepszym przykładem są może niektóre gatunki much i os które składają jaja w gąsienicach a te są następnie zżerane przez rodzące się larwy - człowiek był wyłącznie żywicielem dla kolejnej formy - nie było więc mowy o mieszaniu materiału genetycznego - pomysł absurdalny. Zresztą PO CO KLONOWAĆ obcego na potrzeby kontynuacji - przecież ten temat jest otwarty zginęłyTYLKO te stwory które znaleziono na planecie z wrakiem statku (nadal nie podjęto się próby ustalenia ich pochodzenia) - chyba znowu tylko po to żeby zagrała Weaver. Liczę teraz wyłącznie na Ridleya i jego Alien Prequel, który ma skupić się właśnie na Space yockey.
          Istniała przed nakręceniem trójki i nadal istnieje możliwość znakomitej i nowatorskiej kontynuacji tematu - stworzenia całego uniwersum obcych które mogło być zamieszkane także przez inne nie mniej groźne rasy - innymi słowy nowy wariant Planety śmierci, który mógłby być również sukcesem artystycznym gdyby do projektu ponownie zaangażować Gigera...Bardzo obiecujący byłby też wątek z zawleczeniem obcych na ziemię i potencjalną wojną gatunków - pomyśl - toż to materiał na całą trylogię o ogromnym potencjale.

          • Rob_Rock Rob_Rock
            ocena: 5

            Cytat:
            "1 skąd wzięli tkankę Ripley skoro spłonęła w piecu" ???

            Można się uprzeć na siłę, że podczas badania Ripley przez Klemensa, ten pobrał krew do analizy. Wiemy, że takie badanie było, natomiast domysłem niech będzie co i jak badał...
            Poza tym był lekarzem więc nie nie możemy tego mylić w zabawą w doktora :)

            Cytat:
            "2 Skąd niby domieszka DNA obcego - obcy był pasożytem - jak np. tasiemiec, glista, motylica, lepszym przykładem są może niektóre gatunki much i os które składają jaja w gąsienicach a te są następnie zżerane przez rodzące się larwy - człowiek był wyłącznie żywicielem dla kolejnej formy - nie było więc mowy o mieszaniu materiału genetycznego - pomysł absurdalny".

            Przyznaję, że tu podałeś bardzo trafny argument. Jednakże znowu można na siłę, się uprzeć. Jeśli założymy, że Ripley sklonowano z próbek krwi, które pobrał Klemens podczas badania, to nie możemy wykluczyć, że w krwi Ripley (skoro była zainfekowana) znajdowały się komórki obcego. Nie mówię tu o hybrydzie lub o mutacji a jedynie o - hmmm... "wymianie płynów" :)

            Cytat:
            "(nadal nie podjęto się próby ustalenia ich pochodzenia)"

            Fakt, można było podążać w tym kierunku. Mi osobiście pasuje rozwiązanie zawarte w książce "Wojna samic". Można było nieco z tego zgapić...

            • bf109f bf109f
              ocena: 8

              W książce Alien 4 jest bardziej rozpisane jak sklonowali Ripley.
              Szło to mniej więcej tak, że mordoklejka atakując nosiciela zmienia jego DNA. Dzięki temu, mając DNA zainfekowanej Ripley można było "przy okazji" sklonować królową.
              Pzdr

            • shinobi82 shinobi82

              Ad 1
              W "alien 3" Ripley była badana przez lekarza, myślę, że w trakcie tych zabiegów nie ograniczono się tylko do badania fizykalnego. W dzisiejszych czasach w trakcie badań diagnostycznych na SOR pobranie krwi jest niemal standardową czynnością, nie sądzę, by w fikcyjnym świecie przyszłości zaprzestano tego procederu, zważywszy, że Riplay sugerowała lekarzowi epidemię bodajże cholery (nie pamiętam dokładnie).

              Ad.2
              Istnieje pewien gatunek os błonkówek pasożytniczych żyjących w symbiozie z pewnym wirusem (dzięki temu powinowactwu DNA osy zawiera pozytywne cechy DNA wirusa). Błonkówka atakując gąsienice i składając w niej swe jaja infekuje ją wirusem, który w pewnym, pozytywnym dla pasożyta stopniu zmienia DNA ofiary.

              http://www.biotechnolog.pl/news-995.htm

              Sądzę, że skoro osy potrafią "wszczepić" DNA swego symbionta do ciała gąsienic, to nie było by problemem dla obcego (fikcyjnej istoty doskonałej) "wszczepić" swoje w człowieka.

              • InterNeo InterNeo
                ocena: 8

                Ad2. No i tak się dzieje, przy przejściu z Facehugger'a do Chestburster'a. Wymienia on się materiałem genentycznym z nosicielem. Dlatego przyszły xenomorph może mieć cechy fizyczne nosiciela np. chodzić na 2 albo 4 łapach, czy mieć różny kolor.

        • piotrbimbasik piotrbimbasik
          ocena: 3

          Jeśli nie "siedzisz w temacie" - poszukaj na googlach wiadomości o Gigerze - mam sporo Jego albumów, w tym projekty do Alien właśnie - sporo tego jest w sieci - Gość ma naprawdę zakręconą psychikę i spory talent do tworzenia mrocznych rzeczy - bez Jego wkładu Alien nie byłby takim ARCYDZIEŁEM kina SF jakim jest (zresztą stworzyli go właśnie Genialny Grafik/Malarz/Rzeźbiarz - Giger i genialny Reżyser z zamiłowaniem do malarstwa i sztuki w ogóle...) W trójce i czwórce Giger nie został nawet wymieniony w napisach końcowych....

          • 0wner2 0wner2

            W czwórce ZOSTAŁ wymieniony.

          • bornstubborn bornstubborn
            ocena: 9

            W trójce (a przynajmniej wersji poszerzonej) został wymieniony zaraz na napisach poczatkowych.

      • metronom metronom
        brak oceny

        Katastrofą jest część 4. Trójka się broni.

  • tyr1888 tyr1888
    ocena: 10

    Nie podeszła ci trójka, mam pytanie oglądałeś wersje specjalną czy tylko kinową?

    • piotrbimbasik piotrbimbasik
      ocena: 3

      Obie - po raz pierwszy w kinie - oczekiwania miałem spore po lekturze wspomnianych powieści Steva Perry (dostępne na chomiku) - oczekiwałem po prostu rozwinięcia wątku obcego a nie "pociągniętej na siłę" historii Ripley. Wersje reżyserską mam w pakiecie Alien Quadrillogy = owszem jest nieco lepsza. Filmik cenię za mroczny, fincherowski klimat + projekt planety/więzienia + motyw sekty jaką tworzyli więźniowe (oddaję cesarzowi Ficherowi co cesarskie). Uważam jednak że tak niepowtarzalna postać jak gigerowski Alien zasługiwał na lepszą kontynuację. Nie mogę też wybaczyć scenarzystom bezsensownego uśmiercenia najsympatyczniejszych postaci z Aliens - po co to było? (domyślam się że osoby lubiące trójkę odpowiedzą że właśnie po to żeby było mrocznie/smutno oraz celem podkreślenia atmosfery beznadziejności). Przed ewentualną dyskusją polecam zapoznanie się z wersją Steva Perry'ego - tylko wtedy można zrozumieć czym Alien 3 mógłby być...

      • tyr1888 tyr1888
        ocena: 10

        Ja dawniej przyznam uważałem trójke za najsłabszą część ale z czasem zacząłęm ją doceniać i teraz jest dla mnie tak samo dobra jak 1 i 2. Nie będe się z tobą spierał na temat czy to dobry film czy nie bo to kwestia gustu.
        ps.Jeśli ci się nie podoba to możesz mieć pretensje nie do Finchera a do producentów...... Film był inny niż pierwotnie zakładano w scenariuszu i inny niż pierwotnie zakładał Finchera, ogólnie Obcy 3 powstawał w mękach i sam Fincher go nie lubi a gdy powstawała wersja rozszerzona zabronił nazywania jej reżyserską.I ciekawostka Fincherowi chciano powierzyć reżyseria trzeciej części jakiegoś filmu(nie pamiętam jakiego ale to nieważne) a on odpowiedział że nie będzie kręcił kolejnego fucking movie number three

        • piotrbimbasik piotrbimbasik
          ocena: 3

          Zgadzam sie w zupełności ze film jako taki nie jest zły, jako mroczne kino S/F - nawet bardzo dobry - zawiódł mnie jednak na całej linii jako kontynuacja dwu dla mnie PONADCZASOWYCH filmów. Pretensji nie mam do Finchera bo uważam Go za genialnego reżysera, który wycisnął 200% z dennego scenariusza. Pretensje mam do P. Weaver i reszty producentów.
          PS. Jęsli chcesz podaj mi któryś ze swoich maili to wyślę Ci powieści Perry'ego w formacie edytora tekstu sygnowane nomen omen przez 20 th Century Fox. Jeśli wolisz - wpisz tytułu w google i wyskoczy Ci odnośnik do Chomika. Nie namawiam do piractwa, ale oryginały są obecnie bardzo trudno dostępne. Pozdrawiam

          • Muszrom Muszrom
            ocena: 9

            Pamiętam, czytałem te książki wiele lat temu, gdzieś koło 96r. Teraz chętnie sobie je odświeżę.

            Co do A3, to się nie zgadzam. Kiedyś uważałem podobnie, jednak dziś gust mi się zmienił. Wcześniej A2 miałem za czysty geniusz i najlepszą część serii, dziś wersji nie-reżyserskiej wprost nie mogę oglądać. Obecnie jedynka uważam za klasyk, dwójkę za oryginalne rozwinięcie pierwowzoru, a trójkę za bardzo dobre odcięcie się od wielkich poprzedników. Po kolei oceny trylogii wyglądają tak: 10,10,9.

            Jak dobry jest A3 pokazuje A4 (7/10), który nie jest niczym więcej, niż tylko dobrym filmem s-f.
            Że nie należy nie doceniać Resurrection świetnie pokazuje AvP, to dopiero kpina i wariacja na temat Obcych. Dość zabawny jest fakt, że jeśli ktoś chciałby totalnie skreślić AvP to z odsieczą przychodzi jego kontynuacja, która znalazła drugie dno `dna i metra mułu` ;)

            Wracając do tego co dobre - imo A3 jest kapkę gorszy, bo nie tak totalny jak film Camerona i pozbawiony aż tak głębokiego klimatu jak film Scotta. Dzisiaj jednak go doceniam. Oby wszystkie pozostałe kontynuacje były takiej jakości, wtedy byłoby świetnie.

          • Muszrom Muszrom
            ocena: 9

            I tak z ciekawości, jeśli możesz odpowiedz: skoro Alien 3 dostał 3/10, to jakie oceny wystawiłeś Resurrection oraz AvP 1 i 2?

            • piotrbimbasik piotrbimbasik
              ocena: 3

              Odnośnie Ressurection - wklejam to co napisałem powyżej: "...o czwórce nawet nie wspominam - już sam pomysł sklonowania jest absurdalny - 1) skąd wzięli tkankę Ripley skoro spłonęła w piecu ??? 2) Skąd niby domieszka DNA obcego - obcy był pasożytem - jak np. tasiemiec, glista, motylica, lepszym przykładem są może niektóre gatunki much i os które składają jaja w gąsienicach a te są następnie zżerane przez rodzące się larwy - człowiek był wyłącznie żywicielem dla kolejnej formy - nie było więc mowy o mieszaniu materiału genetycznego - pomysł bezsensowny. Zresztą, PO CO KLONOWAĆ obcego na potrzeby kontynuacji - przecież ten temat jest otwarty - zginęły TYLKO te stwory które znaleziono na planecie z wrakiem statku (nadal nie podjęto się próby ustalenia ich pochodzenia) - chyba znowu tylko po to żeby zagrała Weaver". Film dla mnie nie jest w zasadzie kontynuacją serii - to tak naprawdę osobna, mroczna historia S/F o manipulacjach genetycznych, klonowaniu, mieszaniu DNA w którym jedynie wykorzystano postać obcego i klon Ripley. (z ostatnio nakręconych produkcji najbardziej zbliżony klimatem film to Istota ze Szpilmanem, która nomen omen bardzo przypadła mi do gustu). Uwielbiam styl Jeuneta, Jego styl filmowania, kolorystykę, groteskę oraz absurdalne i nieco makabryczne poczucie humoru, choć podobnie jak w przypadku filmu Finchera ten także MA SIĘ NIJAK w stosunku do pierwszych dwóch części. Obiektywnie - oceniając 3 i 4 część (jako NIEZALEŻNE FILMY) powinieniem przyznać pomiędzy 7 a 8/10 - za niepowtarzalny styl i indywidualny klimat wniesiony przez każdego z reżyserów, jednakże jako zagorzały fan Alien, Aliens, książkowej sagi i grafik H.R. Gigera (polecam genialny album Giger's Alien - mam na pólce, ale możliwy do ściągnięcia z sieci) muszę jednak wystawić ocenę subiektywną tzn "poniżej (MOICH) oczekiwań".
              Filmów AvP nie traktuję poważnie - nie mają one nic wspólnego ani z serią Obcy, ani z serią Predator - są to po prostu ekranizacje produkowanych masowo komiksów, często o żenującej jakości oraz gier komputerowych - w które zresztą lubię czsem pograć.
              Są to filmy które można "zaliczyć na raz" w ramach odmóżdżenia a następnie szybko zapomnieć o ich istnieniu.
              Pozdrawiam.

              • Muszrom Muszrom
                ocena: 9

                Fakt, napisałeś o Resurrection, przeoczyłem to.
                Generalnie mamy podobne zdanie o kontynuacjach, także A4 wykluczam z `historii życia Ripley`, sam pomysł na fabułę jest krańcowo przekombinowany, a żyworodna Matka to żenada.
                Oba AvP to tylko kiepski żart, te historie nie istnieją w moim mniemaniu. Nie dość, że filmowo słabo, to jeszcze te pomysły - Predatorzy jako siewcy wielkich cywilizacji etc. Nie o to chodziło oryginalnym twórcom obu gatunków.
                Wiele obiecuję sobie po powstających filmach Scotta - jeśli ktoś ma prawo filmowo pogrzebać legendę Ksenomorfów, to właśnie on.
                Pozdrawiam

        • widbos widbos

          Ja podobnie jak kolega przez jakiś czas uważałem trójkę za najgorszą część. Pewnie wynikało to z tego, że po drugiej części, gdzie obcych była cała masa, starcie z jednym osobnikiem nie wydawało mi się specjalnie ciekawe. Jednak klimat w tym filmie nie ustępował wcześniejszym częściom a okoliczności walki z obcym i zakończenie sprawiły, że doceniłem go tak samo jak poprzednie części.

      • kadim21 kadim21
        ocena: 7

        Chłopie oczekiwania ci zabiły całą zabawę dla mnie ten film to iście zajebiste zakończenie trylogii i idealnie wpisuje się w klimat obcego coś po między 1,2.
        Za bardzo się nakręciłeś po przeczytaniu tej książki szkoda że odebrałeś 3 jako niszczenie legendy.
        Absolutnie polecam Alien 3 - Special Edition całkiem nowe spojrzenie.

        • piotrbimbasik piotrbimbasik
          ocena: 3

          Co jest zajebistego w wykończeniu wszystkich głównych bohaterów przez jednego komputerowo generowanego stwora podobnego do psa ??? (w wersji reżyserskiej żywicielem był przecież przedstawiciel rogacizny) ???

          • elGonzo elGonzo
            ocena: 8

            a co jest zajebistego w wykończeniu wszystkich bohaterów przez wysokiego kolesia przebranego w gumowy kostium inspirowany penisem?

            • piotrbimbasik piotrbimbasik
              ocena: 3

              A co było zajebistego w straszeniu gumowym rekinem w szczękach, co jest zajebistego w wygenerowanych komputerowo niebieskich kotach, co jest zajebistego w straszeniu niedorozwiniętym gostkiem biegającym z piłą łańcuchową po Teksasie.....i tak by można jeszcze długo, długo....

              • michostr86 michostr86
                ocena: 9

                nie zrozumiales o co mu chodzi

              • elGonzo elGonzo
                ocena: 8

                no właśnie - sam sobie odpowiedziałeś...

                • michostr86 michostr86
                  ocena: 9

                  no.. dobre to bylo.. :D

                • piotrbimbasik piotrbimbasik
                  ocena: 3

                  przy takim podejściu pozostaje zrezygnować w ogóle z oglądania gatunku SF czy filmów grozy
                  cytując moją wypowiedź zapomniałeś o jednym słowie GŁÓWNYCH (czyli wszystkich którzy przetrwali Aliens)

                  • michostr86 michostr86
                    ocena: 9

                    dalej nie rozumiesz.. jemu chodzi o to ze to wszystko "jest zarabiste".. uzyl w tym celu konstrukcji zwanej pytaniem retorycznym.. :D

                    • piotrbimbasik piotrbimbasik
                      ocena: 3

                      zrozumiałem - mogę nie zgadzać się z czyjś opinią - niektórzy po prostu trylogię traktują równorzędnie, co najmniej tak jakby fil podobnie jak choćby Władca pierścieni w założeniu miał być trylogią - a tak po prostu nie jest. Alien 3 jest po prostu zwykłą i moim zdaniem poronioną dokrętką filmu który miał świetne zakończenie w dwójce - jak mógł wyglądać pisałem wcześniej.

                      • michostr86 michostr86
                        ocena: 9

                        no jest dokretka... ale wynika to z tego ze wybrano zly scenariusz.. producenci tak dlugo marudzili ze scenariuszem az zarzneli najlepsze propozycje... poczytaj sobie na necie pierwszy oryginalny scenariusz do trojki autorstwa gibsona... byl w nim wszystko czego ludzie chcieli co kontynuowalo watek z dwojki... glowne postacie to hicks i bishop... ripley tylko goscinnie.. duzo wiecej colonial marines itd itp :D tez bym wolal ta historie niz ta improwiazacje jaka koniec koncow powstala...

                        • piotrbimbasik piotrbimbasik
                          ocena: 3

                          nic dodać nic ująć - pozdrawiam !!!

      • raval87 raval87
        ocena: 6

        Akurat książki Steva Perry`ego to dla mnie gnioty, napisane na siłę i bez szczególnego polotu. Za to książki Fostera to już całkiem inna bajka. Szkoda, że nie napisał alternatywnej kontynuacji dla Aliens. A do tematu to powiem, że kiedyś uważałem 3 za najgorszą część. Do puki nie obejżałem 4...

        • piotrbimbasik piotrbimbasik
          ocena: 3

          Mam podobne zdanie - film Finchera cenie za mroczny klimat i oprawę wizualną, nie cierpię jednak za sposób "pociągnięcia" całej historii...Filmu Jeuneta szczerze nie znoszę - klimaty rodem z Miasta zaginionych dzieci i Delicatessen zupełnie nie pasują do sagi o obcym.

          • michostr86 michostr86
            ocena: 9

            uwzieliscie sie na tego finchera... wtedy on byl nikim i historii obcego 3 nie pisal... wycisnal z tego scenariusza ile tylko sie dalo...

            • piotrbimbasik piotrbimbasik
              ocena: 3

              Nie uwziąłem się - jak dla mnie to kultowy reżyser i czekam z niecierpliwością na każdy kolejny Jego film = owszem uwziąłem się na producentów/sponsorów/decydentów/Pania Weather itp/itd że młodemu genialnemu debiutantowi dali do rąk gówniany scenariusz.

    • napruto napruto
      ocena: 7

      Wersja reżyserska 8/10
      producencka(kinowa) 4/10
      Lubię i szanuję Finhera, więc oceniam jego wersję

  • Rob_Rock Rob_Rock
    ocena: 5

    Racja. Całkiem rozsądna argumentacja jeśli chodzi o alternatywne scenariusze.

    Mi osobiście nie podoba się jedynie jedna koncepcja a mianowicie scenariusz, który byłby oparty na kanwie "zainfekowania Ziemi".

    Alien to dla mnie daleki mroczny i niezbadany Wszechświat. Na Ziemi jakoś mi nie pasuje i kojarzy mi się z tandetnymi filmami, jakich było mnóstwo o inwazji innych form życia na Ziemię...

    • aronn aronn
      ocena: 10

      Też jestem przeciwko umiejscowienia akcji na ziemi....

      • piotrbimbasik piotrbimbasik
        ocena: 3

        Po filmie AvP 2 - jestem to w stanie zrozumieć...

        • tyr1888 tyr1888
          ocena: 10

          Po AVP2 już nic nie może być dziwne....

          • Muszrom Muszrom
            ocena: 9

            Przy AvP2 nawet AvP1 wypada nieźle (ale obelga ;P )

            • piotrbimbasik piotrbimbasik
              ocena: 3

              Obie części AvP "nie powinny nigdy powstać" - bo jeśli ktoś z młodszego pokolenia wychowanego na grach komputerowych zaczął swoją przygodę z Obcym lub Predatorem od tych pozycji - to ta guma do żucia o mdłym smaku na wstępie zabiła obie legendy....

              • expo2000 expo2000
                ocena: 10

                Dla mnie Obcy 3 jest tak samo świetny jak Ósmy pasażer Nostromo ,czy decydujące starcie.Posiada kapitalny ,ciężki,klaustrofobiczny i eschatologiczny klimat.Godne zakończenie serii i jeden z najlepszych filmów świata.
                Wielu osobom się nie podoba ,ponieważ nie kończy się happy endem.Dla mnie tragiczne zakończenie jest plusem.
                Tak jak w życiu bywa-wszystko co ma swój początek,ma też koniec...
                Profanacją za to jest część 4.To coś nigdy nie powinno powstać.Reasumując: Obcy to tylko trzy pierwsze części,reszta nie istnieje.

                • aronn aronn
                  ocena: 10

                  Zgadzam sie,takie same mam zdanie.

                • piotrbimbasik piotrbimbasik
                  ocena: 3

                  Każdy ma prawo do własnego zdania - ja jednak pozostanę przy swoim - oryginałowi Ridleya Scotta nie śmie nawet sznurówek zawiązać - samo zawiązanie akcji jest sprowadzeniem ikony kina SF do poziomu tanich tasiemcowatych horrorów, uśmiercenie głównych postaci jest pomysłem poronionym i bezsensownym. Film broni się wyłącznie mrocznym klimatem planety-więzienia i samymi postaciami więźniów/zakonników - mógłby to być świetny oryginalny, samodzielny film SF. Jako kontynuacja sagi wypada tragicznie i obraca wniwecz wszystko to stworzyli Scott, Giger i Cameron.

                  • aronn aronn
                    ocena: 10

                    Dobra,dobra i tak jestes w mniejszości :P

                  • expo2000 expo2000
                    ocena: 10

                    "samo zawiązanie akcji jest sprowadzeniem ikony kina SF do poziomu tanich tasiemcowatych horrorów, uśmiercenie głównych postaci jest pomysłem poronionym i bezsensownym"
                    ...."Jako kontynuacja sagi wypada tragicznie i obraca wniwecz wszystko to stworzyli Scott, Giger i Cameron."
                    Dlaczego tak sądzisz?
                    Co takiego złego jest w tej fabule?
                    Może podaj więcej szczegółów,a mniej ogólników.Wówczas ja postaram się zmienić Twój (jakże błędny)punkt widzenia ;)
                    @aronn,cieszę się,że jeszcze istnieją ludzie,którzy potrafią docenić dobre kino.
                    Pozdrawiam

                    • aronn aronn
                      ocena: 10

                      w filmach gdzie ginie główny bohater,podczas ogladania występuje wiekszy ładunek emocjonalny,cała historia bardziej na nas działa...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: