Ten film powinien być raczej skatalogowany jako horror

To co zrobili twórcy AvP 2 z doskonałych serii Obcy oraz Predator to jest czysty horror. To niedorzeczne że jakiś chciwy dupek wypuścił taki film na rynek. Czy ludzie nie mają krzty przyzwoitości i szacunku do klasycznego kina?
Nie każdy może robić filmy jak widać na tym przykładzie ale ktoś powinien takim osobnikom jak panowie Strause to wytłumaczyć.
Już pierwszy AvP był porażką i bezsensowną jatką ale tam jeszcze były jakieś resztki klimatu i coś nie coś trzymało się przysłowiowej kupy, 2 to już jakiś budżetowy gniot. Naiwny scenariusz, kiepska gra aktorska i obdarcie z resztek klimatu a do tego ciągła jatka. Przyznam szczerze nie obejrzałem tego nawet do końca, jestem zdruzgotany tym co stało się z dziedzictwem Obcego i Predatora.

12
  • Zgadzam się z tobą w 100 %. Nawet nie będę tego filmu komentował. Ktoś chce zarobić na starych kultowych postaciach jak PREDATOR i OBCY. I tak na dobrą sprawę nie podoba mi się łączenie ich w jednym filmie.

  • To jest kino gore jak dla mnie a nie rasowe SF / akcja. Mimo wszystkich błędów w tym filmie powinno się obejrzeć do
    końca i potem oceniać.

  • Fakt AvP2 nie jest dobrym filmem,ale w porównaniu do Jedynki daje coś od siebie.Pomysł,gdzie Obcy opanowały miasteczko jest ciekawym pomysłem,gdzie królowa jest Predalien,gdzie tylko był w dodatku do gry AvP2.Nie mówię że to dobry film bo,bardzo wiele wad,ale daję tę 7 za pomysł i realizację.To jest taki mój Guilty Pleasure :)

  • Pierwszy obcy miał kulawe efekty specjalne. Wyszło mu na dobre, bo mało kosmity lata, a więcej gdzieś tylko miga w ciemności. Następne obce to odcinanie kuponów z jednoczesnym pakowaniem postaci Ripley, aż po część czwartą, gdzie jest sklonowana z martwych, wymiata pod każdym względem i nie zostaje nic z klimatu pierwowzoru.
    Predator od początku jest kiczem, pierwsza część to pokazywanie mięśni Arnolda (specjalne ujęcia muskułów przy siłowaniu się mięśniaków, aż boli mózg), druga to przynajmniej zabawna przeróbka kina sensacyjnego z demolowaniem miasta przez policję przy okazji walk z przestępcami.

    Po zupełnym braku jakiegokolwiek konkretu w Twojej wypowiedzi, po emocjach i wyzwiskach, poznajemy, że kierujesz się sentymentem do starszego filmu nie godząc się na zmianę niektórych motywów w filmach nowszych, nawiązujących. Masz pełne prawo nie lubić, ale pisanie o "dziedzictwie" i "doskonałych seriach" świadczy, że nie pamiętasz tych filmów. :) One mają wielu fanów (w tym mnie), ale bardzobardzolubienie jakiegoś filmu nie uczyni go doskonałym. Wciąż będzie sztampa o głównej przeżywającej (mimo poświęcania życia!) bohaterce (jak w serii Resident Evil, jak w serii Underworld), o komandosach eliminowanych dużo wcześniej niż dzieci, o szalonych naukowcach (pamiętasz kiedy powstała książka "Frankenstein"? Każdy naukowiec sprowadzający analogicznie śmierć to tylko powtórka z motywu), złych korporacjach. Bardzo podobni, mało indywidualni bohaterowie giną seriami i szybko. Kilka ciekawszych postaci, bliskich głównej bohaterki, ginie później. Czy to nie są banalne, wielokrotnie przewałkowane w kinie tematy? Są w "Obcym" podane po prostu w udanej formie, jak frytki z mcdonalda naprawdę ładnie ułożone na talerzu. Nie przestaje to jednak być kicz pod wieloma względami.
    Podobnie postać policjanta indywidualisty, który trochę albo trochę bardziej nagina procedury, kłóci się z przełożonymi, ale na koniec dokopie największemu złemu, choć wyjdzie z tego pokrwawiony. Bardzo ładnie podany bardzo mocno odgrzany hamburger. :)

    (A analizując dokładniej: to dysonans poznawczy. Film jest kiczem i film się podoba. Niewielu ludzi ma odwagę zredukować ten dysonans przez przyznanie, że lubią kicz. Większość będzie zaprzeczać oczywistym cechom filmu, przypisywać mu doskonałość, wielkość, kultowość).

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: