Wrażenie

Jestem fanem Predatora i obcego więc film oglądałem wiele razy. Film byłby genialny gdyby nie jedna rzecz. Wygląd postaci był rewelacyjny, wątek jako kontynuacja pierwszej części super. Miejsce akcji bdb. Co zawiodło? Aktorzy i ich wątki. Cholera, jeżeli nie ma się pomysłu na postacie ludzkie to się ich role ogranicza. To jest film o kosmitach więc twórcy powinni się skupić głównie na nich. Zamiast oglądać jak predator łazi po miasteczku i okolicach i tuszuje obecność obcych to widzę jak ludzie zmagają się ze swoimi problemami a czasem pokarzą głównych bohaterów. Gdyby epizody z udziałem ludzi ograniczyć do minimum to film byłby rewelacja. Szczególnie raziła w oczy gra aktorska, a raczej jej brak, zwłaszcza ze strony tego Ricka. Ale inni też się nie popisali. Szkoda bo sceny z alienem i predatorem wyglądały super.

9
  • użytkownik usunięty

    O to to to:)
    Ludzie w tym filmie to najsłabsze ogniwo i nie chodzi mi bynajmniej o możliwości przeżycia (nie mylić z możliwością bycia przeżutym - tu akurat wygrywamy). Aktorsko jak tak biednie i nędznie, że, w przeciwieństwie np. do takiej Newt, tu ciężko jest kibicować nawet dzieciom (a kilka scen udowadnia, że i twórcy doszli do tych samych budujących wniosków, przecząc tezie jakoby miały być przyszłością narodu/-ów..). Przyczepiłbym się też trochę do zachowania Predzia (bieganie z niebieskim rozpuszczalnikiem, samotna wyprawa na Ziemię, tego suki*syna ubiję a tę sucz ostawię..), ale z pewnością wszystko, co ludzkie, jest mu obce, więc jego logikę można porównać do 'orbitowania bez cukru'.
    Przyznaję, że czym częściej na ekranie gościli Goście, tym było lepiej. Wspomniana scena na porodówce była niezłym, dość chorym, ale za to klimatycznym 'smaczkiem' (nie kojarzę 'porodów' z wersji kinowej, więc to chyba był bonus do wersji rozszerzonej). Szkoda tylko, że był jeden Predzio niewyje*ek i kupa bezmózgich Obcusi z Rastafarianinem na czole (czy może na czele - coś w te paski..). Powiem szczerze, że druga część filmu podobała mi się bardziej - po 1szej dałbym 3, max. 4, a tak wystawię chyba aż 6 oczek. A proszę mi wierzyć, że to i tak naprawdę dużo, bo aktorzy grający w AvP2 poprzez swoje role zasłużyli sobie na ekranowy los..

    • użytkownik usunięty

      * Aktorsko jest tak biednie...

      • Z tym rozpuszczalnikiem też nie rozumiem. Pred przybywa na ziemię, żeby ukryć obecność obcych a jak tylko widzi człowieka to zabija go i pokazuje wszystkim. Twórcy chyba na siłę chcieli zrobić nawiązanie do pierwszego. Predatora

        • użytkownik usunięty

          No właśnie za grosz nie było w tym logiki. Najpierw chce zataić ślady, a potem robi taka rozpierduchę, że aż ciepło na sercu się robi;) A to zabójstwo człowieka było kompletnie pozbawione sensu, choć, tak jak piszesz, chciano pewnie zawiązać do 2 pierwszych części (momentami także poprzez charakterystyczny motyw muzyczny). Ale 'aktorstwo' i tak w tym filmie 'rządzi' - dawno nie widziałem takiego 'odpadu' (no może w azjatyckim "Kill 'em All", ale to był film kategorii Z albo pokrewnej, więc 'tam' można to wybaczyć, ale tu..??). Podobało mi się za to ograniczenie CGI i animowanie Predzia i Obcych (choć Rastafarianin jakoś nie do końca mi podszedł - wiem, że to alternatywa dla Królowej, ale był za bardzo statyczny, ciężki, niemrawy). Ogólnie jednak nie było tragedii, choć po rozkminach głównych bohaterów na początku miałem ochotę wyłączyć film (ku*wa, mówię sobie, czy to teenager movie czy może jednak cos co zasługuje na kategorię R??!). Chyba po przymierzu murzynki z Predziem z pierwszej części to, co dzieje się w 'dwójce' (zwłaszcza akcja w szpitalu hehe:) jakoś bardziej przypadło mi do gustu. Ale jeszcze kiedyś pewnie zrewiduję obecną opinię, bo AvP widziałem już jakiś czas temu.

          • Zgadza się. Ja myślę, że gdyby skrócić ten film tylko do scen z predem i obcym to byłby rewelacja. Po prostu powycinać sceny z ludźmi do minimum.

            • użytkownik usunięty

              Gdyby zostawić czystą esencję nawiązującą do tytułu z pewnością byłoby 'mocz beter' (jak mawia mój kumpel;)
              Ja chciałbym zobaczyć właśnie taki film z tej serii, będący rozwinięciem np. wątku z pierwszej części AvP (o ile dobrze kojarzę), gdy Predzie stoją na 'piramidzie' i atakują ich hordy Alienów. Coś mogłoby pójść źle (np. szczególnie brutalny i inteligentny Obcy wraz z kumplami wykombinowałby jakąś 'paskudę') i akcja mogłaby się przenieść w inną część kosmosu. Chodzi mi właśnie o pominięcie ludzi (lub zmarginalizowanie ich 'występów') tylko skupienie się na napierdzielaniu tych dwóch gatunków. Non-stop and pure action;D Gdyby zrobić to w miarę sensownie, przy użyciu większości efektów 'lalkarskich' (animatronika, przebieranki ludzi) wspartych tylko przez CGI, to można by w końcu z całą stanowczością powiedzieć, że tytuł w pełni oddaje treść obrazu.

              • Predatorzy,mogliby połączyć DNA kilka gatunków obcych i swojego pobratynńca w jedną super Hybrydę,nazwałem ją SuperPredalien-Rex.Zrzucili go na Planetę,by później na niego zapolowac.Pierw wysłali młodzików i oczywiście SuperPredalien-Rex spuszca im manto.SPR(skrót-SuperPredalien-Rex)aż w końcu wysłaliby swych mistrzów.I dalej nwm co wymyślić bo jechałem na spontanie,może ktoś dokończyć :P

  • Predatorw tym filmie też czasem nie myśli racjonalnie i zbytnio szarżuje,nastawiając się na atak.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: