Negatywne opinie?!

Jest tyle negatywnych opinii, a film nawet jeszcze nie miał swojej premiery.
Zadziwiacie mnie, ludzie.

50
  • Widać dlaczego po "męskich" komentarzach tutaj. Napisałam "męskich" w cudzysłowie bo nijak męskość ma się z toną jadu wylewana na kobiety przy każdej okazji - najlepiej podpiąć pod to wszelkie "babochłopy-feministki" i że kobiety nic same nie potrafią stworzyć. A jak już mamy remake popularnego filmu ale tym razem z żeńską obsadą to pal licho że nikt go jeszcze nie widział. - zło i klapa.

    • Hmmm, ostatni remake z damską obsadą (Ghostbusters) był średnio udany (to komplement dla tego filmu), więc strach przed takimi manewrami chyba jest całkiem uzasadniony, wzięcie szablonu, zmiana obsady i zrobienie filmu, bez przykładania uwagi do jakości scenariusza czy do pewnej ciągłości z poprzednikami, to nie jest recepta na sukces-a robienie z każdego seksisty komu się stworek nie podoba też nie działa na plus dla filmu.
      A co do samego Ocean’s 8, to nie jest remake, po drugie-zapowiedź była całkiem przyjemna ale też nie świadczy o jakości lub jej braku samego filmu, więc może poczekajmy na premierę z ocenami, poprzeczka jest całkiem wysoko, ale pieniądze na zrobienie hollywoodzkiego widowiska są, dobra obsada jest, pozostaje trzymać kciuki są solidny scenariusz, z przyjemnymi gagami i nawiązaniami do trylogii (Matt Damon jest, a widząc grób Danny'ego w zapowiedzi jestem na 90% pewny że na koniec gdzieś się przewinie Clooney, który upozorował własną śmierć).

      • Mało mnie obchodzi jakie filmy ostatnio zostały powtórzone ze zmianą płci głównej obsady. Chodzi o jakieś nieludzkie pokłady głupoty, chamstwa i non stop operowanie "feminizmem" , "babami", "lewactwem". Nie zauważyłam tu ANI JEDNEGO komentarza gdzie ktoś wyzywa kogoś od seksisty za to całą masę wyżej wymienionych określeń. Już nawet nie mówię że kobiety które występują to nie celebrytki tylko w większości najlepsze aktorki - nawet jeśli film będzie kiepski co już wszyscy przewidują niech przynajmniej je uszanują, bo na pewno ich role to nie poziom ról w ostatnim Ghostbusters.

        • Też mnie śmieszy porównywanie tych dwóch filmów. Melissa McCarthy czy też Leslie Jones nie mają nawet startu do Cate, Anne czy też Heleny.

        • Nie wiem czy zauważyłaś ale nie bronie co poniektórych osobników, "królów dżungli" i tym podobnych, którzy krzyżują ten film tylko ze względu na damską obsadę. Starałem się zwrócić uwagę, na to, że jeśli ktoś lubił tą serię, to może czuć się zaniepokojony (i nie musi być od razu seksistą), tylko ze względu na jakość ostatniego "Ghostbusters". Czy słusznie? Ciężko mi oceniać czyjeś odczucia, tak, ten film powinien być daleki od tamtego potworka, ale tamten potworek był również daleki od oryginału. Obsada mi się podoba, ale dobry scenariusz można zabić realizacją i słabą obsadą, za to ze słabego scenariusza nie zrobi się dobrego filmu, choćby były pieniądze i wyśmienita obsada.
          W temacie komentarzy, ocena filmu tylko na podstawie kobiecej obsady jest oczywistą głupotą, ale to działa w dwie strony, poczekajmy tylko na premierę, a będą nie tylko kobiety ale i mężczyźni twierdzący jaki to rewelacyjny film, lepszy od starej trylogii, jaki by faktycznie ten film nie był, gotowi umrzeć w obronie filmu tylko ze względu na kobiety zamiast mężczyzn w obsadzie (vide wspomniani "Ghostbusters").

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • a twoj jad i wynioslosc wcale nie jest lepsza, ale dobrz wiedziec, ze krytyka filmu to teraz od razu podzial plciowy xD brawo, seksizm w nowej postaci

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: