wydumane problemy (spoilery)

użytkownik usunięty

Siłą filmu miało być to, że nakręcili go młodzi ludzie, którzy najlepiej potrafili opowiedzieć o ówczesnych problemach swojego pokolenia. Ja wprawdzie jestem trochę młodsza, ale mam starsze rodzeństwo i jakoś nie przypominam sobie u niego ani u odwiedzających go znajomych takiego zachowania, które pokazali bohaterowie filmu:

- Agnieszka wraca z rocznego pobytu w Anglii i najlepszej przyjaciółce, która wita ją na dworcu, mówi, że była tam sprzątaczką. To nie kontaktowały się ze sobą przez cały ten czas? Żadnego telefonu, maila, sms-a?
- Agnieszka ma chłopaka, z którym sypia, ale z nim nie rozmawia. W tajemnicy przed nim wycofuje zaliczkę na ich wspólne mieszkanie.
- W związku opartym na seksie, za to bez rozmów, jest też Michał. Kiedy zostaje upokorzony przez selekcjonera w klubie, w którym umówił się z dziewczyną, nie potrzebuje tego z nią wyjaśnić, ma jej tylko do powiedzenia, że „zaj......e było się z nią pie....lić i nigdy nic więcej”. Później jednak żałuje, że się rozstali, ale nadal nie potrafi z nią zwyczajnie pogadać, tylko bawi się w gangstera - mściciela.
- Jeszcze lepsze jest otoczenie Wiktora, gdzie najpierw idzie się z kimś do łóżka, a potem dopiero zastanawia, co się do siebie czuje i nagle jest wielkie zdziwienie, że osoba, z którą pod wpływem chwili się przespało, nie planuje wspólnej przyszłości.
- Wiktor umawia się z Erykiem, że razem pojadą z Warszawy do Wielkiej Brytanii, a w Warszawie olewa kolegę, który kupił już dla nich bilety i idzie do byłej dziewczyny, u której chce zostać na stałe (i tu powraca punkt poprzedni).

Jedynie Agnieszka ma sensowny powód, żeby wrócić do Wielkiej Brytanii, bo Polska dała jej w kość, pozostali sami sobie stworzyli problemy. Są niekonsekwentni, wciągają innych w plany, których nie zamierzają realizować, nie potrafią rozmawiać z rodzicami, przyjaciółmi, swoimi dziewczynami. Zarobki w funtach im tych problemów nie rozwiążą.

1
  • Oglądałam tylko epizod "Warszawa" i jestem strasznie rozczarowana postacią Michała. Wydaje się, że cała sytuacja w jakiej on się znajduje ma zarysować brak perspektyw, biedę, jego straszne cierpienie. Mnie to nie przekonuje. Co prawda chłopak miał trudna życie, ale jego zachowanie jest dla mnie niewytłumaczalne. Nie potrafię współczuć mu, bo według mnie jest dziwnie nieprzystosowany. Jak na kogoś po takich przejściach powinien wiedzieć, że życie bywa trudne i przede wszystkim szanować dziewczynę, która dla niego chciała zrezygnować z wyjazdu.

  • Trochę inaczej interpretuje ten film, nie sądzę, aby założeniem twórców było koniecznie pokazanie, jaka biedna i pokrzywdzona jest młodzież w dzisiejszym świecie. Wręcz przeciwnie - pokazano mnóstwo wad głównych bohaterów, to, że wiele problemów sami sobie tworzą, a ich bieda wynika z niezaradności i braku motywacji.
    Odnośnie Wiktora - nie wiem ile masz lat, ale wierz mi, że przypadkowy seks kończący się wielkim rozczarowaniem któregoś z kochanków to nie wydumany problem z kosmosu tylko codzienność.

  • Film ten, jak każdy inny pokazywał tylko skrawek rzeczywistości. Ludzie są zbyt różnorodni, aby w niespełna dwóch godzinach opisać historię idealne pasującą do każdego człowieka.

    - Agnieszka wraca z rocznego pobytu w Anglii... - Najwyraźniej Agnieszka nie kwapiła się mówić o tym, że jest na Wyspach sprzątaczką i czyści kible.
    - Agnieszka ma chłopaka, z którym... - To cię dziwi? Musisz być naprawdę młoda.
    - W związku opartym na seksie, za to bez rozmów... - Bo taki ma charakter. Zapewne też robisz rzeczy, które dla innych wydają się być głupie i niedorzeczne. Każdy człowiek jest indywidualny. Poza tym scena którą opisałaś wynikła z szerszego kontekstu.
    - Jeszcze lepsze jest otoczenie Wiktora... - Najbardziej dobitnie podsumowuje tą sytuację "była" Wiktora, która po spędzeniu z nim nocy stwierdza z ironią - "Z każdą którą przelecisz chcesz sobie życie ułożyć?" Seks można uprawiać nie tylko z miłości, ale również dla czystej przyjemności. Nie żyjemy już w średniowieczu. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to sam siebie krzywdzi. O tym opowiada sytuacja, którą opisałaś.
    - Wiktor umawia się z Erykiem, że razem pojadą ... - Wiktor bardziej niż do WB chciał pojechać do swojej "byłej". Cała ta sytuacja, którą opisałaś, jest tylko pretekstem żeby się z nią spotkać. Wiktor olał kolegę, bo myślał, że po udanym seksie uda mu się ponownie zamieszkać ze swoją "ex". Naprawdę wierzysz w to, że ludzie zawsze dotrzymują słowa?

    - pozostali sami sobie stworzyli problemy. Są niekonsekwentni... - Najłatwiej jest krytykować innych. Póki człowiek jest młody, to może sobie pozwolić na popełnianie błędów. Sama też niejednokrotnie podejmiesz głupią decyzję, bo "błądzić jest rzeczą ludzką" - niby banalna maksyma...

    • użytkownik usunięty

      "- Agnieszka ma chłopaka, z którym... - To cię dziwi? Musisz być naprawdę młoda."

      Jeśli związek jest na takim etapie, że chcą wspólnie kupować mieszkanie, to owszem, dziwi.

      A co do tego sądzenia bohaterów - jasne, nikt nie jest idealny i każdy popełnia błędy, i nie, nie wierzę w to, że ludzie zawsze dotrzymują słowa, nie mam pięciu lat, tylko 24. Ale nie zachwyca mnie film łączący krótkie historie, gdzie pokazane są same takie błędy, brak wzajemnego zrozumienia, nikt ze sobą szczerze nie rozmawia, wszędzie dookoła syf, szarość i bieda albo bogactwo i pogardliwe traktowanie tych o niższym statusie materialnym, wszystko przedstawione negatywnie.

      • Taka już jest konwencja dramatu, że różne sytuacje są pokazywane w sposób negatywny, podobnie jak horror ma przestraszyć, a komedia rozśmieszyć. Jak już wspomniałem Oda pokazuje tylko kawałek rzeczywistości, poza tym samą szczerą rozmową problemów nie rozwiążesz, co było pokazane choćby na przykładzie relacji Ojciec&Agnieszka (i nie tylko zresztą).

        Wracając do Agnieszki... Jeżeli zdecydujesz się zobaczyć Odę jeszcze raz, na pewno zauważysz, że Agnieszce wcale nie zależało na wspólnym zamieszkaniu ze swoim chłopakiem ("mogliśmy już zamieszkać razem przed twoim wylotem" - robi jej facet wyrzuty). Jest to wyraźnie pokazane. Może i kiedyś była w nim zakochana, ale rok pobytu w WB zrobił swoje i ta miłość gdzieś uleciała. Cały ten związek się powoli sypie. Ona sama od początku nie do końca była pewna czego chce, dlatego to ciągnęła. Czuła się rozdarta. W końcu jednak zwyciężyła chęć samorealizacji i dlatego ich związek się rozpadł (z winy Agnieszki). Prosta historia, życiowa, akurat ta podobała mi się najbardziej.

  • Naprawdę zawsze mówisz tylko to co chcesz powiedzieć? Film może nie zrozumiały dla wszystkich , co nie jest zarzutem dla nikogo. Świat przedstawiony w filmie jest po prostu skompresowany czasowo ale nie odbiera mu to autentyczności.
    Bo live is brutal and full of zasadzkas

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o