Lenek76
ocena: 2

Nie ma co poszukiwac w tym filmie jakis wznioslych tresci. Nie oszukujmy sie, film jest po prostu nedzny. Zapiski tego umierajacego czlowieka rownie dobrze moglbym odsluchac w radio. Obraz w tym filmie nic nie wnosi

  • sisal sisal

    bo sie na filmie nie znasz idz sobie oglądnij coś co potrafisz zinterpretować, oceniłeś go tak nie wiem dlaczego. Jesli ogladając go spodziewałeś sie bum bum i krwi to trudno, film jest inny i wg mnie jest bardzo dobry reżyseria dobra a to że jest nakręcony z takiej perspektywy to tylko +. pozdrawiam

    • matix87 matix87

      dlaczego od razu "bum, bum i krwi". Przecież wiemy co oglądamy! Pomyśl!
      Tu chodzi o realizację. Film jest za długi i poza miejscami gdzie bohater mowi, i kilkoma innymi scenami, jest nudno.
      Nie takiej realizacji oczekiwałem. Takie cos powinno być zwięzłe, dzieki temu napakowane by było emocjami, a tak?
      Co mamy? "Dzień xx, bla, bla," nuda, "Dzień xx, bla, bla" nuda, i tak w kółko. Miałem wielką ochote przeskoczyć te dłużyzny pomiędzy wypowiedziami.
      Film jednak widzialem na iplex, a ze mam słabe łącze, to oglądałem tak jak leci, bez przeskakiwania.
      Nie mówie, ze wszystkie sceny były marne. Ale część była, a najbardziej denerwowały mnie początkowe sceny. (Zwłaszcza śpiewający spocony facet). Po co? No po takie zdjęcia w takim filmie?
      Przerwy pomiędzy wypowiedziami powinny były być krótsze, dzięki temu uczucie znużenia byłoby dużo mniejsze. Z chęcią czekalibyśmy na następną wypowiedź. A jak się czujemy? -> "No wreszcie bohater się odezwał".
      Zdecydowanie nie tak sobie wyobrażałem ten dokument.
      Na szczęście pod koniec robi się zabawnie i uczucie znużenia trochę odchodzi, zwłaszcza gdy bohater mówi o księdze ....

      Temat jak najbardziej ciekawy i można go było ciekawie przedstawić, niestety tu wyszła nuda + przerywniki.
      1.5 godziny na taki film? Są filmy akcji czy dramaty trwające 1.5 godziny. Sam oglądam dramaty, (trzeba dodać azjatyckie dramaty) które często są wolne, a które wielu ludzi nudzą, podczas gdy ja się tak nie czuję. Więc nie jest tak, że oglądam dynamiczne filmy i nagle przyszedłem oglądać jakiś dokument o umieraniu. Przeczytałem co będę oglądał i czułem chęć by to zobaczyć, wysłuchać.
      Taki dokument jak ten powinien trwać maksymalnie godzinę. I tak też oczekiwałem; że usiądę na chwilę i posłucham nieźle skonstruowanego filmu, który dodatkowo dzięki obrazom wzmocni odbiór takiej historii.
      Ale i tak warto było zobaczyć, a raczej powinienem powiedzieć odsłuchać, bo oglądanie tego przez 1.5godziny nie przyniosło mi nic dobrego. Czuję że straciłem 1.5 godziny na coś co mogło trwać dużo krócej.

  • użytkownik usunięty

    Pełna zgoda
    Film długi, nudny i bezsensowny jak agonia głównego bohatera. Obrazy mają się do treści jak pięść do oka, pomysł zerżnięty z jakiejś książki o czym twórcy informują na końcu (bezczelny chwyt marketingowy), a całość można zamknąć w 10-15 minutach, a nie w 1,5 godzinnym gniocie.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: