Ten film to dno!

Obejrzałem go któreś nocy i mocno się zawiodłem. Uznałem go za jeden z tych mało strasznych horrorów. Później obejrzałem oryginał. Powiem tyle. Ten film to jeden z najgorszych remaków-zrzynek jakie kiedykolwiek dane było mi oglądać. Reżyser tego gniota zerżnął 3/4 scen z oryginału,zrobił je o wiele gorzej,a resztę scen wypełnij jeszcze większym gównem. Gra aktorska Gregory'ego Pecka (która nie była jakoś wybitna,ale przynajmniej można było ją nazwać grą),a (tego się aktorem nazwać nie da) Schreiber'a to Himalaje i Rów Mariacki. Ogólnie gra aktorska w obu tych filmach to niebo,a ziemia. Zdjęcia w jedynce były klimatyczne,spajały się z grozą jaka wypływała z ekranu. A zdjęcia tutaj to nieudane,przekombinowane fotografie,które nadały by się może do któregoś z Kapitanów Ameryk,a nie do remake'u kultowego horroru. O muzyce nie wspomnę,bo kultowość soundtracka pierwszej części,miażdży z automatu oponenta. Mogę tak wymieniać w nieskończoność,ale szkoda czasu. Każdy kto ocenił pozytywnie ten gniot,a widział część pierwszą,powinien zastanowić się,czy aby na pewno John Moore zrobił film. Bo mi się zdaję,że zrobił gówno.

2
  • Sam zrobiłeś dzisiaj gówno w kiblu. A co do filmu, to owszem jedynka była o niebo lepsza ze względu na grę aktorską, natomiast remake ma lepsze efekty specjalne i według mnie lepiej gra ten chłopiec Damiena (jest bardziej tajemniczy, pozbawiony uczuć; w jedynce było widać jak się lekko uśmiechał).

    • Efekty w tego typu filmach akurat nie są potrzebne,ba,często nawet psują klimat. A Damien w nowej wersji też mi nie podszedł. Poprzedni był takim wilkiem w skórze owcy,można było nabrać się na jego słodką buźkę i błagania,a ten nowy był drewniany. No,ale można się spierać,bo jak wiadomo od zawsze o gustach się nie dyskutuje :D

    • Popieram powyższą odpowiedź. ten film to zwykły gniot zrobiony pod zarobek wytwórni. Coraz częściej dostrzegam fascynację prostackim kinem, a takim niewątpliwie jest ten obraz. Fatalna gra aktorska, reżyseria, zdjęcia i cukierkowy klimat grozy i strachu. A co do roli Damiena to wygląda jakby wycieli go ze Świtu czy zmierzchu. Harvey Stephens wczuł się w rolę idealnie, tworząc obraz niewinnego dziecka, które zawsze w pobliżu znajdzie współczucie innych osób, co pozwalało oddalić od niego wszelkie podejrzenia, aby dokończyć swoją misję. Tutaj po prostu jest dzieciak, który widać, że jest coś z nim nie tak. Ta produkcja to obraza kina grozy, oraz tandetna podróbka oryginału i nic więcej.

  • Witam. Napisał Pan że ten remake jest w 3/4 taki sam jak oryginał. W takim razie jakie sa te niewielkie różnice? Jakie nowe sceny są dodane?

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: