W sumie słaby, bez inwencji. Kiedyś może przyciągał gołymi babami, ale teraz

gołe baby są w każdym kiosku. Jedyny plus, to przypomnienie, że średniowiecze nie było ponure, szaro-bure, a ludzie nie chodzili w workach. Niezły był Griffith w swoim epizodzie. Reszta aktorów i amatorów przeciętna. Na plus jeszcze można zaliczyć przyjemne piosneczki. Ale w sumie film robi wrażenie przypadkowej, niekoniecznej zbieraniny. Jest w nim coś jałowego, czyste rzemiosło bez polotu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: