Zakończenie

Wiele osób tutaj twierdzi, że jest słabe, iż odczuwają niedosyt itp. Według mnie zakończenie
jest naprawdę mocne:
http://youtu.be/ZJ2Owf7oZ54?t=1m52s
Blokada ulicy, dziewczyna ze spokojem wyjmuje tę kapsułkę z trucizną myśląc o swoim
nieubłaganie dobiegającym końca życiu. Mamy retrospekcję, powrót do tego teatru gdzie
wszystko się zaczęło od niewinnej propagandy tworzonej przez dzieci/studentów. Jest zbliżenie
na jej twarz o identycznym wyrazie, na której rysuje się podobny spokój. Twórcy wyraźnie
postarali się, aby tutaj wyglądała znacznie młodziej i niewinniej. Młodszy wygląd mógł mieć na
celu pokazanie jak te ostatnie kilka lat ją przygniotło. "Bardziej niewinny" jak jako dziewczynka
jeszcze została wciągnięta/"zwiedzona" przez kolegów w intrygę (być może kochała się w tym
liderze i tylko dlatego się zgodziła?) oraz jak potem zostanie upokorzona. Koledzy, którzy
później całkowicie poświęcą ją dla sprawy. Oczywiście siebie także, ale to ona dźwigała
największy ciężar. Już na początku za jej plecami zdecydowali, że będzie kochanką aparatczyka
i ustalili nawet, który z nich będzie najlepszym nauczycielem seksu, żeby przypadkiem brak
doświadczenia u rzekomej mężatki nie wyszedł na jaw.
Zwróćcie uwagę, nawet jest coś w ich postawie i tonie głosu, gdy stoją tam na górze w tej loży
wpatrując się w nią wszyscy pilnie jak drapieżnik w zwierzynę, która posiada cechy, których sami nie mają,
a które będą mogli zgrabnie wykorzystać.

Dlatego mimo, że całość trwa 20 sekund może według mnie śmiało konkurować o miano
najlepszej sceny chociażby z innym mocnym akcentem, który chyba wielu uważa za najlepszy w
filmie:
http://www.youtube.com/watch?v=Om1cojMkk1U

2
  • Swietnie napisane i generalnie sie zgadzam. Ale mysle ze nie do konca masz racje z tym ze to koledzy byli odpowiedzialni. Ona od poczatku chciala walczyc za swoj kraj, to wynikalo z jej wlasnej decyzji. To prawda ze ja poswiecili i wykorzystali. Ale to ona sama zaproponowala ze bedzie kochanka Lee, chociaz byla urazona ze o tym wczesniej rozmawiali za jej plecami. Mimo to od poczatku znala stawke i zgodzila sie ja podjac.

  • Według mnie również, zakończenie wspaniałe. Po scenie u jubilera pozorne uspokojenie, świetnym zabiegiem było skontrastowanie tego co działo się wokół - codzienna bieganina, zagadujący taksówkarz - z tym, co musiało się dziać w jej głowie, świadomością, że oto wszystko dobiega końca.
    Piękny i smutny jest też fatalizm, który odnajdujemy w filmie - przeżywamy historię razem z bohaterką, obserwujemy jej wysiłki wykonania zadania, nadzieje na szczęśliwe zakończenie - jak wtedy gdy prosiła o wysłanie listu do ojca, a tak naprawdę, jakby się zastanowić, decydując się na wzięcie udziału w czymś takim jest z góry skazana zły koniec - bez względu na powodzenie samej misji.
    Tak samo bez szans była relacja głównej bohaterki z "kolega przystojnym" - coś, co w innych warunkach mogło być wspaniałym uczuciem, bo wydawało się, że pasują do siebie idealnie, przegrywa w zderzeniu ze "sprawą", którą liczyła się bardziej niż wszystko.
    Jej misja chyba tez była z góry skazana na porażkę, bo żeby ją wykonać musiała nie tylko grać, ale także prawdziwie go pokochać, żeby uwierzył, z drugiej strony właśnie to spowodowało klęskę... Kończę już, bo mogłabym tak długo ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o