kwestia wieku, taka rada

kiedy byłem na tym w kinie z wycieczką klasową (no bo jak inaczej) miałem jakieś 15 lat i sobie myslałem "jakie gówno, co za nudy, o co tu wogóle chodzi!" ale po latach od niechcenia obejrzałem w telewizji i zrozumiałem ze po pierwsze to jest naprawde dobre kino a po drugie że przearanżowanie wiersza w zwykłe dialogi jest gwałtem na tym piękny dziele. Myśle ze ci którzy nie radzą sobie z takimi dialogami (tak ja kiedyś) moze z duchem czasu najpierw zaznajomi się ze streszczeniem(fabułą) a później po prostu obejrzy film....

9
  • Z książką jest tak samo. To była moja najbardziej znienawidzona lektura, którą jeszcze musiałam przerabiać 2 razy... ale zdecydowałam się ją przeczytać kilka czy kilkanaście miesięcy po maturze i stwierdziłam, że to nie jest takie złe :) Mam wrażenie, że niektóre lektury zostały za wcześnie wprowadzone do szkoły, w tym "Pan Tadeusz".

  • Do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć... :) Mi też w kinie podobał się tak sobie (od zawsze lubię historię, więc nie było to od razu"gówno") ale po obejrzeniu go po latach w tv... Przede wszystkim warstwa wizualna jest świetna. Niesamowite zdjęcia, plastyczność obrazu, kolory, stroje, gra świateł, barwy... Niezwykłe jak na nasze standardy i czasy 15 lat temu przeszło.

  • Mi sie w gimn. podobał film.

  • Szefom oświaty trudno zrozumieć, że 50 czy 100 lat temu dzieci były inne, mówiły innym językiem, były gorzej rozwinięte fizycznie, ale lepiej mentalnie. No i świat był inny. Język polski się zmienia. Dehumanizuje i mechanizuje. Mniej mówimy z ludzmi o uczuciach, doznaniach, mamy trudności z ich nazwaniem, za to więcej o przedmiotach i atrybutach, które można zdobyć. Kiedyś żyło się w szacunku dla przeszłści, dziś żyje się w kulcie przyszłości. Pan Tadeusz to symbol umiłowania przeszłości, dlatego dziś tak trudno go młodzieży zaakceptować. O przpięknym języku starej Polski nie wspominając...

    • Bardzo ładny komentarz...

    • "były gorzej rozwinięte fizycznie" - jak to mam rozumieć?
      "Kiedyś żyło się w szacunku dla przeszłości, dziś żyje się w kulcie przyszłości. Pan Tadeusz to symbol umiłowania przeszłości, dlatego dziś tak trudno go młodzieży zaakceptować." - Napisz jeszcze, że dzisiejsza młodzież gimnazjalna czy licealna czyta Marksa, maszeruje w paradach Schumana i kontestuje bierny konserwatyzm... "Dzisiejsza młodzież" (przynajmniej ta z przed paru lat, bo jak pokazały ostatnie wybory doszło w tej grupie wiekowej do pewnych zmian, nie jestem pewien jak głębokiej) nie myśli ani o "postępie" ani o "tradycji".
      Głównie liczy się dla nich rozrywka i miłostki, gry akcji, filmy akcji i romansidła pokroju zmierzchu albo imprezy (może ktoś stwierdzić, że to truizm, że młodzież taka była zawsze ale ciężko mi sobie wyobrazić członków Hitlerjugend czytającą Zmierzch więc pozostanę przy tezie, że wychowanie ma jednak znaczny wpływ na gusta i zachowanie młodzieży).

      • Młodzież sprzed np. 100 lat była gorzej rozwinięta fizycznie od obecnej. Pewnie dlatego, że dorastała w trudniejszych wzrunkach. To oczywiście pewne uproszczenie. U dziewczynek okres występuje kilka lat wcześniej, o drugorzędnych cechach płciowych w wieku lat 12 nie wspominając. Chłopcy w wieku lat 15 dorastają do wzrostu 180cm i nie jest to rzadkość. Pozornie, więc, rozwój fizyczny dzieci jest na wyższym poziomie. Pozornie, gdyż kości współczesnych wypasionych na bebiko dzieci łamią się jak zapałki i kręgosłupy wiją w esy-floresy. Pozornie, gdyż współcześni ludzie są relatywnie słabsi od swoich przodków. Dowód znajdziesz na Wawelu wśród ekspozycji średniowiecznych zbroi. Ówczesny zbrojny miał średnio 165cm wzrostu, od 175cm uwżany był za olbrzyma, a przy tym w boju nosił 40kg zbroję połączoną dosyć prymitywnymi nitami lub co najmniej zbroję kolczą, która także swoje ważyła i sprzwiała opór przy każdym ruchu. Osobnik taki pod spodem odziany w skóry lub watowany kaftan wsadzany był na konia z rańca i pozostawał w tej pozycji do końca starcia, czyli kilka godzin, lub do zmroku kiedy walki zaprzestawano, lub do rozejmu który wprowadzano czsami kilka razy dziennie dla pościągania ciał i postawienia na nogi wysadzonych z konia. Bioräc pod uwagę, że walczono w słońcu, bez deszczu, oraz wagę narzędzi którymi operowano: 4m kopia, od 8 do 15kg miecze, to byli to bardzo silni i wytrzymali ludzie. Dzisiejszy dwudziestoletni kark w ową zbroję, by się nie zmieścił był. O machaniu mieczem przez 5 minut zapomnijmy.
        Dlatego uważam, że współczesna młodzież wygląda fizycznie lepiej, choć pozornie, od swoich przodków.
        Co do pozostałej części twojego postu, proszę uporządkowanie o co konkretnie ci chodzi, co zarzucasz mojej tezie. Pozdrawiam.

  • Ze mną było tak samo. Pamiętam jak w "ogólniaku" przerabialiśmy "Chłopów". Masakra była. Natomiast będąc już po "trzydziestce". Przez przypadek natrafiłem na "Chłopów" w bibliotece i i połknąłem całą powieść w niecały tydzień. Tak że faktycznie niektóre utwory docenia się dopiero w wieku "dojrzałym".pzdr.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: