Strasznie nudne.

Lubię Diane Lane, Alec Baldwin też jest niczego sobie, tematyka sprawiała wrażenie interesującej... Ale wyszedł koszmarek. Zero chemii między aktorami, Jacques nachalny i wścibski, jeśli tak wygląda uwodzenie, to ja wysiadam. Naiwne i schematyczne, pełne bzdurnych haseł i porównań Francuzów z Amerykanami. Ponadto liczba scen, w których rozmowa jest prowadzona wyłącznie po francusku, w obliczu braku ich tłumaczenia przysparza o ból głowy.

18

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: