Alternatywne zakończenie

Mi osobiście miło oglądało się Pasażerów, kupiłem naciąganą historie i nie obrzydzila mi seansu ta mocno eksponowana miłosna relacja. Jednak wiekszosc widzów stwierdzi w tym i ja, że twórcy mogli darowac sobie to słodkie zakonczenie. Happy end rozpoczety wraz z przeżyciem głównego bohatera ochlodzenia rdzenia przez zlapaniem go za sznur gdy oddalal sie od statku, aż po magiczne przywrócenie do życia.

Nie podoba mi sie to, wiec podam swoje, alternatywne zakończenie. Wyobrazcie sobie, że zgodnie z fabułą Jim oddala sie od Avalonu zamarzajac na pewną śmierć. Aurora oczywiście pędzi przez próżnie i już prawie go ma ale niestety mija sie o centymetry z ratunkiem. Kamera dokładnie pokazuje jak oddala sie naszej bohaterki. Aurora wraca na pokład, nie odkrywa oczywiście żadnej metody hibernacji, robi pogrzeb kapitanowi, naprawia barmana, kończy książkę. Z biegiem czasu widzimy jak zaniedbuje sie i popada w alkoholizm. Kolejne ujęcie pokazuje jak próbuje popełnić samobojstwo dokladnie jak lata temu Jim ale tak jak on nie daje rady, wraca przez halę z kapsulami zahibernowanych i zatrzymuje sie przy jednej z nich. Przyglada sie i podchodzi. Widzimy opis mezczyzny fizycznie podobnego do Jima i jego dane osobowe np. Craig, inżynier... Na twarzy Aurory pojawia sie nadzieja... i bum Napisy końcowe. To by bylo coś. Pozdrawiam :)

195

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: