warty obejrzenia

Uważam że film jest wart uwagi ponieważ jest oryginalny i fajny jest pomysł na cały film. Nie polecam szykowania sobie do jego ogladania żadnych przekąsek, bo chyba nie da rady przy nim jeść. Mam tylko jedno pytanie, nie znam sie za bardzo na medycynie i ciekawi mnie czy wszystkie rzeczy pokazane w tym filmie są możliwe?, chodzi mi np. o wylany mózg na początku filmu itd.

  • A gdzie tam się wylał mózg? Jake go wyjął z czaski w jednym kawałku. Pozatym z tego co się uczyłam to wylać się może płyn otaczający mózg, bo on sam jest ciałem stałym. Może wylał się w przenośni jak już.
    Nie zgadzam się ze zdaniem innych, że ten film to jakieś półporno, czyste zabijanie i ogólnie lipa. Ja widziałam w nim powtarzający się motyw kamyka powodującego lawinę. Było tak również w filmie Dorian Gray. Trzeba uważać na każdym kroku, bo nie wiadomo gdzie nas te kroki zaprowadzą, jakie wydarzenia pociągną za sobą. Samo zabijanie w sobie jest oczywiście bezsensowną "przemocą", jeśli można tak powiedzieć. Ale w tym filmie nie o to chodzi, jest to tylko narzędzie.
    I tak dziwię się jak przetrwałam te okropne obrazy...
    Pytanie jak w filmie. Czy zabilibyście kogoś wiedząc, że będziecie bezkarni?

    • Odpowiedz na Twoje pytanie :NIE!

    • film jak film tylko zakonczenie słabe.

      tez bym nie zabil bo po co? Ale jestem za kara smierci w systemie prawa bo po co taka mende utrzymywac do konca zycia w wiezieniu (koszt utrzymania wieznia to przynajmniej 2000 zl netto miesiecznie)

      MeMarie ty mniemam zebys zabila skoro nie odpowedzialas na swoje pytanie?:)

      • Nie odpowiedziałam, żeby nie sugerować innym odpowiedzi:) Dla mnie jest to sprawa oczywista - nie. Ale mam dla Ciebie dodatkowe pytanie. Czy zabiłbyś więźnia, który wg Ciebie zasługuje na śmierć?

        • był taki film Polski nie pamietam teraz tytułu (tak w mega skrócie) - głównego bohatera nie słusznie skazano na kilka lat więzienia, gdy już miał wychodzić był współwinny zamordowania pedofila za co dostał kolejne lata - film wydaje mi sie ze ukazuje nie zawsze skutecznosc wymiaru sprawiedliwosci.

          Wiec pytanie zadawane od setek lat: "Czy można uczynić mniejsze zło by powstrzymać większe zło?" - w końcu zło to zło .

          Pewnie sama nie wiedziałabyś jak się zachować w takiej sytuacji o którą mnie pytasz?:)

          • Tamten film to Symetria i przyszedł mi na myśl, gdy pisałam poprzedniego posta:) Jednak nie wiem jak się to ma odnosić do mojego pytania. Wiadomo, że sprawiedliwości nigdy nie było i nie będzie, bo trudno jest to ludziom oceniać. Tutaj nie można być pewnym w 100% słuszności wyroku czy czegokolwiek podobnego; tym bardziej jeśli wydajemy wyrok śmierci.
            Ja nie jestem za karą śmierci, ale jak najbardziej za ciężkimi pracami. Ewentualnie w niektórych przypadkach za kastracją, aby nie rozprzestrzeniali złych genów w społeczeństwie.
            Co do cytatu o złu sam sobie zaprzeczasz. Jeśli jesteś za karą śmierci, musisz zadać sobie pytanie czy wykonałbyś wyrok. Załóżmy, że odp. "tak", bo nadal trwasz w swoim przekonaniu. Więc cytat z Twoim przekonaniem jest w tym momencie sprzeczny.

            • Zaprzeczam? ;p - Kto powiedzial ze jestem dobry?:P - tak serio to sama napisalas: "Wiadomo, że sprawiedliwości nigdy nie było i nie będzie" więc po co sądy? też wymierzają sprawiedliwość czasem nie zawsze sprawiedliwą.

              Napisałas również : "Ja nie jestem za karą śmierci, ale jak najbardziej za ciężkimi pracami." - chyba nie kazdy nadaje sie do ciezkich prac, a po drugie jak kto dostaje np dożywocie , to co to za życie? A jak byś dodała do tego dożywotnie "ciężkie roboty", to chyba nie jeden by wolał karę śmierci. Więc co jest bardziej humanitarne?:)

              Ja ogólnie jestem za resocjalizacją człowieka poprzez pracę (nie koniecznie ciezka ale taka jaka stac danego wieznia) - np. gdy jest skazany na 10 lat to przynajmniej wie że wyjdzie nauczy się również szacunku do pracy , a jeszcze poprzez to że pracowli mogli by dostawać jakieś skromne wynagrodzenie dzięki czemu po 10 latach jakaś suma by im się uzbierała i nie musieli zaczynać od kompletnego zera.

              Pewnie się mało co zgodzisz z tym co napisałem?:P

              • Ad.1. Więc mamy nie sądzić wcale? Bezkarność? Trzeba odnaleźć równowagę jak najlepszą a przyznaj, że skazanie na śmierć zdecydowanie przechyla naszą równię na jedną stronę.

                Ad.2. Ciężkimi w sensie, że nie zamiatanie ulic czy jakieś zwykłe zbieranie śmieci. Ale też bez przesady, nie chodziło mi o wykańczanie więźniów. Jeśli za morderstwo lub inne ciężkie przestępstwo możnaby dostać dożywocie + pracę dożywotnią myślę, że wiele osób by się zastanowiło jeszcze raz nad swoimi zamiarami. A jeśli nie, to przynajmniej skurczybyk by nie siedział tylko na tyłku w więzieniu mając wszystko pod nosem, podczas gdy dajmy na to ojciec wielodzietnej rodziny, która teraz przymiera głodem leżałby w grobie. Ot, co.

                Ad.3. Resocjalizacja poprzez pracę...hmm zapachniało łagrami:S Niezbyt to wyszło, ale może idea jest słuszna. Generalnie od resocjalizacji są specjaliści, ja nim nie jestem, więc się nie udzielam. Mam matmę na głowie i to mi wystarczy:D

                • 1. jezeli ktos zawinil przestepstwem takim ciezkim, to czemuz nie mialo by byc kary smierci

                  2. "dostać dożywocie + pracę dożywotnią"- masz racje zastanowilo by sie, ale gdyby juz popelnili przestepstwo i wiedzieli co ich czeka w wiezieniu pewnie by w czasie przestepstwa szli "na calosc" wiedząc że w wiezieniu czeka ich tylko cięzka harówa.

                  3. "Resocjalizacja poprzez pracę...hmm zapachniało łagrami:S " - skoro moje stwierdzenie tak zabrzmiało to Twoje : "Ja nie jestem za karą śmierci, ale jak najbardziej za ciężkimi pracami." - zapachniało przynajmniej obozami koncentracyjnymi jak nie smierci ;p.
                  W dobie demokraci i humanitaryzmu moje stwierdzenie : "Resocjalizacja poprzez pracę.." nie ma głebszej symboliki tylko dosłownie to co piszę, a również dzięki pracy jak wcześniej napisałem więzeiń mógłby sie nauczyc nowego zawodu (np spawacza, elektryka itp - jezeli by oczywiscie mial checi), jak również mógłby skromnie zarabiać by jak wyjdzie na wolność miał jakąś kasę na "nowy" start, a dzięki wyuczonemu zawodowi mógłby dalej pracować w zawodzie za normalną kasę :).

                  W sumie pewnie troche ja troche Ty masz racji, a prawda jak zwykle jest po środku, może keidys bedzie nam dane zasiąść w rządzie i uda się zmienić system sprawiedliwości. Pewnie jak za niedługo w głębokim kryzysie finansowym utknie Europa (i w sumie przez to pewnie cały świat), mam nadzieje że nie powtórzy się sytuacja z lat 30-ych ubiegłego stulecia, gdy nastąpiły rządy nacjonalistyczne, dziś może bardziej nazwalibyśmy je "patriotyczne" (to słowo ładnie brzmi a będzie oddziaływać na masy).

                  Jak chcesz pogadać odezwij sie na gg: 875181.

                  Pzdr

                • teraz pytanie do tych co są przeciwko karze śmierci:

                  wyobraź sobie , że masz dziecko, obojętnie w jakim wieku , przyjmijmy , że ma 7 lat.
                  i dowiadujesz sie , że jego nauczyciel molestuje je seksualnie, wolisz utrzymywać go w więzieniu za swoje ciężko zarobione pieniądze albo , żeby szedł do pracy za którą dostanie wynagrodzenie ( w dodatku zapłacisz z podatków za jego utrzymanie w więzieniu)czy wolisz , żeby został karę śmierci i zdechł dając przestrogę innym śmieciom , żeby nie dotykały dzieci bo inaczej dostaną karę śmierci. Albo ktoś zabiłby Twojego psa , albo znęcał się nad zwierzętami , kara śmierci ostrzegłaby raz na zawsze wszystkich tych którzy znęcają się nad bezbronnymi istotami , przepraszam za składnie ale trochę poniosły mnie emocje...

                • W pierwszej części się zgadzam, w drugiej, wybacz, ale przesadziłaś z tymi psami. Świat wygląda tak jak wygląda właśnie dlatego, że większą karę można dostać za zabicie zwierzęcia niż człowieka. To wynika tylko i wyłącznie z mody rozpowszechnianej przez gwiazdy, które same już nie wiedzą co wymyślić żeby zwrócić na siebie uwagę wiec wzięły się za "obronę" zwierząt. Moda się zaczęła, ludzie się przyłączyli ("no bo mój idol broni piesków") więc rząd zaostrzył prawo żeby się ludziom podlizać. Taka moda i nic więcej.
                  Żeby była jasność, nie popieram dręczenia zwierząt, wystawiania ich w cyrku, głodzenia, czy traktowania jako dodatku do sukienki, ale również nie zgadzam sie na to, aby równe prawo obowiązywało w przypadku zabicia psa i człowieka.

                • Twoim zdaniem przesadziłam, moim nie ,dlaczego zwierzęta mają być gorzej traktowane? też czują ale niestety nie potrafią mówić, uważam , że wysokie kary byłyby przestrogą i nikt nie ryzykowałby , kary teoretycznie zostały zaostrzone niestety w realiach trochę wygląda to inaczej. Moda? nie uważam , żeby jakakolwiek akcja pomagająca potępianiu złego traktowania była modą , a nawet jeśli ktoś tak to traktuje to przynajmniej uratuje wiele cierpiących istot , poza tym akcje pomagające zwierzakom trwają od wielu lat, "gwiazdy" pomagają jedynie to nagłośnić co uważam za ogromny i potrzebny krok bo dzięki temu ludzie zaczęli zastanawiać się , czy pies przywiązany na metrowym łańcuchu nie ma za mało przestrzeni , albo czy przy - 20 stopniach nie jest mu zimno.

                • @MeMarie - odpowiadając na Twe pytanie: oczywiście, że TAK, zależy jeszcze kogo. Gdyby ktoś zamordował mi np.matkę, uczyniłbym to bez wahania. Problem z takimi jak Ty polega na tym, że próbując odgrywać światłe ełropeyki pieprzą o "prawach człowieka", "humanitaryzmie" itp.nic nie znaczących bzdurach, ale dotąd aż same stracą kilka przednich zębów, albo zostaną zgwałcone, czy pocięte żyletką - wtedy by zaciekle kastrowały, wieszały za jaja itp. Mając moc decyzyjną i blokując karę śmierci przyczyniają się do wypuszczania na wolność rozmaitych psychopatów co nierzadko kończy się kolejnymi niewinnymi ofiarami, więc pośrednio są współwinnymi dalszych ludzkich tragedii - tyczy się to też facetów-sędziów oczywiście. Bo tzw.dożywocie w UE to ponoć średnio 5 lat kicia, potem (z powodów czysto ekonomicznych przecież, a nie jakichś rzekomo humanitarnych) wypuszcza się choćby potrójnego zbrodniarza pod pretekstem np. dobrego sprawowania, uczestnictwa w gazetce więziennej, przemianie duchowej*, konieczności opieki nad dziećmi, chorą mamusią, albo opinii "specjalisty-resocjalizatora", psychologa itd.itp. Ciekawe dlaczego jesteś za barbarzyńską przecież kastracją, przypominającą muzułmańskie obcinanie rąk złodziejom, a nie za humanitarnym i bezbolesnym powieszeniem kolejnego społecznego śmiecia. Zresztą powinno u nas być oddzielenie podatników-zwolenników i podatników-przeciwników - niech ci pierwsi na degeneratów sami sobie łożą. Jest czymś niemoralnym, wręcz okrutnym, by podatnik utrzymywał za swoje pieniądze faceta, który zamordował mu ukochaną żonę, a która przez to osierociła małe dziecko. MeMarie, mniej propagandówki z TV, więcej samodzielnego myślenia! Pozdrawiam również z Lublina;-)

                  @adiman - jak więzień może nauczyć się szacunku do pracy, skoro tyra w kamieniołomach (nie w więziennej bibliotece) i praca cały czas kojarzy mu się z KARĄ? Ta Wasza resocjalizacja to jedna wielka ściema po to, by studenciaki, które nie wiedzą co studiować, a chcą mieć papier mogły zasilać kolejne lata na uczelni i żeby wykładowcy mieli pracę. Niejeden raz zdarzało się, że jakiś menel w zimie rozwalał szybę w sklepie i czekał na policję, bo w areszcie miał ciepełko i żarełko, na które uczciwy człowiek musi cięzko zapieprzać. Ten poroniony Kieślowski filmem "Dekalog V" - w zamierzeniu jego zlewaczałego móżdżku mającym być apelem o zniesienie KS - jeszcze bardziej mnie do niej przekonał:-)
                  Co do "Patologii" to jest to faktycznie patologia do kwadratu. Taki prymityw to każdy student filmówki z palcem w d... zrobi, choć szczerze pisząc wątpię, czy ambicja pozwoliłaby mu stoczyć się na taki poziom. Obejrzałem góra połowę tego gówna i basta.

                  *Przemianę duchową mógł przechodzić przed morderstwem. Życie jest tylko jedno i ma się tylko jedną szansę. Dura lex...

        • A po co? Od tego mamy Dextera! :)

    • tak.

      • MeMarie sądzę,że chodziło CI o płyn mózgowo- rdzeniowy, jednak on nie otacza mózgu, tylko wypełnia komory, przestrzeń podpajęczynówkową i kanał rdzenia. kamilarumianek90 to "wylanie mózgu" było najprawdopodobniej spowodowane uszkodzeniem komór lub naczyń krwionośnych, bo jako takiego dosłownego wylania nie widziałam,a jest to efektem budowy mózgu co jak słusznie zauważyła MeMarie- jest on ciałem stałym ,a dokładniej narządem miąższowym. Rzeczy pokazane w tym filmie są prawdopodobne. Nawet powiem szczerze, że bardzo mnie on zaskoczył- pozytywnie.W innym poście dotyczącym tego filmu już napisałam,że pokazuje on jaką ciężką pracą jest praca patologa. Jak bardzo silną trzeba mieć psychikę,żeby najzwyczajniej w świecie nie zwariować. A zachowanie bohaterów tłumaczyłam sobie tym,że to był ich nieco odmienny sposób na odreagowanie :)

    • Absolutnie nie.... Takie wychowanie.

  • Jedyna scena, w której coś się wylewało ( i zapadło mi w pamięć) to scena z rozcięciem jelit. Właśnie skończyłam to oglądać i nie mam pojęcia gdzie tam się mózg "wylewał".
    Uważam, że film jest świetny, oczywiście pomijam całe to obrzydlistwo, bo takiego wypruwania flaków dawno nie widziałam :/
    "Patologia" w tym przypadku to nie tylko dziedzina medycyny, ale również (albo przede wszystkim) określenie zachowania ludzi, którzy zatracili granice dobra, zła, etyki, bezkarności.
    W tym filmie każdy miał coś na sumieniu, nawet Gwen, która moim zdaniem doskonale wiedziała co wyprawia jej narzeczony, była zbyt inteligentna żeby nie wiedzieć, ale za bardzo go kochała żeby coś z tym zrobić.
    Nie polecam tego filmu osobom o słabych nerwach, niskiej odporności na wnętrzności ludzi oraz tym, które spodziewają się tu szybkiej akcji bez jakiegokolwiek głębszego sensu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: