FlashBack FlashBack
ocena: 3

Jak lubię pętle i dziury czasowe, tak tutaj było to po prostu dziwne. Bardzo dziwne. Sam
pomysł nie skończenia filmu żadnym wytłumaczeniem świadczy o tym, że twórcy to
słabi scenarzyści.

Wystarczyłoby, żeby główna bohaterka (tą, którą oglądamy od początku do końca) w
ostatniej scenie nie wsiadła na jacht, a całe kopiowanie postaci by się na tym
skończyło, bo nie miałby kto walczyć o powrót do domu. Jedyny problem w tym, że
główna bohaterka musiałaby tłumaczyć się NFZ czemu żyje, jak zginęła w wypadku
samochodowym razem z synem.

Poza tym, skoro po powrocie było pełno martwych gołębi, to czemu nie było tyle samo
samochodów z martwymi osobami? Dlaczego bohaterka dopiero po tylu próbach
doszła do konkretnych wniosków, a i tak nadal popełniała proste błędy.

Skoro załamanie czasowe dotyczyło tylko jej, to w miejskiej kostnicy powinny leżeć
zwłoki jej kilku wersji, a także jej syna. No nie wiem, albo ja coś mieszam, dopisuję
sobie za dużo rzeczy, a może to tylko cholerna niekonsekwencja twórców.

Gdyby nie element załamania czasowego, to nawet nie poświęciłbym filmowi tego
tematu.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: